Ten rozdział dedykuję wszystkim osobom czytającym
Mojego bloga i pomagającym mi w dalszym jego pisaniu .
Rozdział 101
Minął tydzień od tamtego zdarzenia , a dużo się tu nie zmieniło . Ania ma chłopaka James , Domi jest z Zazą , Nialler ma dziewczynę Monicę , Liam jest z Amelią , Louis jest z Karoliną a ja jestem z Harrym i Darcy szczęśliwą rodzinką . Tata i Angie wyjechali . Będą spodziewać się dziecka . Z moją biologiczna mamą dobrze się dogaduję tak jak z moimi siostrami . Kuba nadal mieszka z nami . Nasze zwierzaki ,, domowe " są w zoo i mieszkają razem . Czasem nie mieliśmy na nie czasu i postanowiliśmy je tam zostawić i odwiedzać . Cieszę się , że jest już wszystko w porządku .
-Ej słuchasz mnie ? - z zamyślenia wyrwała mnie Ania machając mi ręką przed oczami
-Tak , a co niby ciebie nie słucham ? - zapytałam
-To o czym mówiłam ? - zapytała z uśmiechem wiedząc , że nie wiem o niczym co ona planuje
-O ślubie ? - zapytałam
-Nie , mówiłam ci że James zabiera mnie na randkę . - piszczy - I musisz mi pomóc się przygotować !
-A dziewczyny ? - zapytałam
-No tak , ale teraz tylko ty masz czas , a one są ciągle czymś zajęte No to jak pomożesz mi ? - zapytała z nadzieją w głosie
-Jasne , od czego ma się przyjaciółki - wzruszyłam ramionami
-No to chodź ! Mamy tylko dwie godziny - ciągnęła mnie do szafy
-No to najpierw ubrania i buty , makijaż i fryzura - instruowałam przyjaciółkę
-Musi być elegancko , to będzie restauracja . -piszczała
-Bo jeszcze ci się oświadczy , po trzech tygodniach ukrywanej znajomości - powiedziałam
Ania ukrywała znajomość jego z nim . A kiedy przyszła z nim do domu bo myślała , że nasz nie ma to musiała już go nam przedstawić . Wydaje się bardzo fajny i miły . Ale coś mi w nim nie pasuje . Jest on ... taki nie realistyczny . Strasznie o nią dba , drogie prezenty , częste kolacje i w ogóle . A może jestem zazdrosna ? Nie , Hills nawet tak nie myśl ! Masz wspaniałego faceta dbającego o swoją rodzinę .
-Dobra , chodźmy do garderoby - powiedziałam
-Już idę - powiedziała sprawdzając telefon - Napisał , że przyjedzie po mnie limuzyna - no i jest oczywiście bogaty ...
-To fajnie - powiedziałam
Po długich poszukiwaniach idealnego ubrania w szafie wybrałyśmy czerwoną sukienkę z dekoltem , czarne szpilki i torebkę czarną kopertówkę . Makijaż był nie za mocny aby go nie odstraszyć , ale jednak trochę widoczny . Kolczyki perełki i lekko falowane włosy . Przez niego trochę zmieniła swój charakter . Ale nam to nie za bardzo przeszkadza . Ma chłopaka , nie jest sama to tylko się cieszyć . Była dziewiętnasta , więc zeszłyśmy na dół . Tam chłopacy mało nie spadli z kanapy . Zagwizdali na moją przyjaciółkę , na co się trochę zarumieniła . Wszystkie wybuchłyśmy śmiechem . Usłyszałyśmy klakson . Razem wyjrzałyśmy przez okno . Limuzyna a przed nią szofer i sam James w czarnym garniturze i z bukietem róż . Jak to zawsze .
-No to pa Ania , potem chcę raport z randki - powiedziałam
-Oczywiście - zaśmiała się i wyszła z domu rzucając mu się na szyję
Stałam tak chwile do póki nie odjechali . Potem usiadłam przy Harrym opierając głowę na jego ramieniu . On objął mnie ramieniem . Wszyscy siedzieliśmy i oglądaliśmy jakiś głupi serial o dwóch dziewczynach kłócących się o tego samego chłopaka . Trochę żałosne , ale nie ma nic ciekawego w telewizji . Na dół zbiegły dzieciaki . Darcy usiadła na kolanach mojego narzyczonego , a Kuba usiadł na swoim ulubionym fotelu spychając Nialla i Monicę . Wszyscy wybuchliśmy śmiechem . Para przesiadła się na wolne miejsc na kanapie . Mój telefon zaczął wibrować . Wyjęłam go z kieszeni , Ania ? Wstałam i odebrałam w kuchni .
-Hej , Anka co jest ? - zapytałam
-Hej , jesteście w domu ? - zapytała
-No jasne , a gdzie mielibyśmy być . Co się stało ? - zapytałam
-No ... No bo rezerwacji nie ma , i on odjechał wkurzony z piskiem opon mogła byś po mnie przyjechać albo ktoś inny ? - zapytała
-Jasne , zaraz będę . - powiedziałam
-Dobra , dzięki - powiedziała i się rozłączyła
Nałożyłam buty i kurtkę .
-A gdzie idziesz ? - zapytał mnie Harry
-Jadę po Anię . Jej chłopak wkurzył się i odjechał z piskiem opon - powiedziałam
-Oki - powiedzieli wszyscy
Wsiadłam do mojego BMW . I zaczęłam jechać w kierunku eleganckiej restauracji . Włączyłam moją ulubioną piosenkę i zaczęłam ją sobie nucić . Kiedy byłam po wskazanym miejscem ujrzałam moją przyjaciółkę . Miała rozmazany makijaż . Wysiadłam z samochodu i podeszłam do niej .
-Idziemy ? - zapytałam
-Tak , chodźmy - powiedziała ścierając łzy z policzków
Wsiadłyśmy do samochodu i w ciszy wróciłyśmy do domu . Kiedy tam weszłyśmy w salonie nikogo nie było . Razem poszłyśmy do łazienki . Dziewczyna zmyła makijaż i położyła się od łóżka . Od razu usnęła . Po cichu wyszłam z jej sypialni i poszłam do kuchni byłam głodna . W kuchni siedział Harry i popijał kubek pełen kawy . Od tyłu podeszłam do niego i przytuliłam , pocałowałam go w policzek . Chłopak odstawił kubek i odwrócił się w moją stronę .
-Czy ty nie chcesz spać całej nocy ? - zapytałam z uśmiechem
-Może ... Ale z tobą - mruczał mi do ucha
-Zboczeniec . - zaśmiałam się
-Czego się po mnie spodziewałaś - powiedział pochylając się na de mną
-Nie wiem ... Gdzie Darcy ? - zapytałam nie dając mu się pocałować
-Śpi , była z męczona - powiedział i cmoknął mnie w usta - Skradłem buziaka - powiedział i uśmiechnął się ukazując szereg białych zębów
-A jak że by inaczej ... Jestem głodna - zaczęłam marudzić
-To sobie coś zrób - zaśmiał się
-Ty mi coś zrób , do jedzenia oczywiście - zaśmiałam się cicho
-No nie , wiem a co będę z tego miał ? - zapytał sadzając mnie na blacie
-Nie wiem ... Może dobrze nakarmioną narzyczoną ? - zaśmiałam się
-Wolę coś innego - pochylił się i pocałował mnie namiętnie
-Zobaczę co da się zrobić . Najpierw muszę sprawdzić grafik - powiedziałam
-Jaki grafik ? - zapytał
-No wiesz ... Spotkań z chłopakami i inne rzeczy - uśmiechnęłam się udając poważną
-O nie , nie zdradzasz mnie ? Prawda ? - powiedział poważnie
-Może tak , a może nie - zaśmiałam się
-Osz ty ! - zaśmiał się i pocałował mnie
-Zrób mi coś do jedzenia - jęczałam
-Dobra , dobra ale bądź cicho bo wszyscy śpią - powiedział
-Serio ? A ty czemu nie ? - zapytałam
-Czekałem na ciebie - uśmiechnął się cwaniacko
-Zboczeniec . - zaśmiałam się
-Baby - również się śmiał
Tak teraz albo nazywa mnie po imieniu albo kochanie i inne taki przezwiska albo Baby . I mi się to podoba.
-Curly . - powiedziałam stając za chłopakiem
-Andżelika .
-Edward .
-Czarownica .
-A nie mam pomysłów - zaśmiał się
Kiedy ponownie usiadłam na blacie chłopak postawił obok mnie kanapki i usiadł z drugiej strony . Obok mnie stała jego kawa , której nie dopił . Wzięłam kubek do ręki i upiłam kilka łyków . Spojrzałam na chłopaka , który mi się przyglądał .
-Co ? - zapytałam
-Nic , patrzeć na ciebie nie można ? - odpowiedział pytaniem na pytanie
-To po co na mnie patrzeć ? - zapytałam
-Bo jesteś piękna - powiedział całując mnie w policzek
-Jestem ładna , nie piękna - odpowiedziałam
-Ale dla mnie jesteś piękna i koniec .
-Jak chcesz - wzruszyłam ramionami - Ty też masz zjeść - nakazałam
-Nie jestem głodny - powiedział
-Za Baby . - powiedziałam podając mu kanapkę
-Dobra - powiedział biorąc ode mnie kanapkę
Zjedliśmy je i poszliśmy do pokoju . Tam przebrałam się w jego koszulkę za małą o kilka rozmiarów i swoje majtki . Chłopak leżał w łóżku czekając na mnie . Rozczesałam włosy , i położyłam się koło chłopaka przykrywając się kołdrą . Wtuliłam się w niego .
-Dobranoc - powiedziałam
-Dobranoc - powiedział i pocałował mnie w czoło
Po upływie kilu minut zasnęliśmy .
*****************************************************************************
No i oto pierwszy rozdział drugiej części In the Name Of Love . Kolejny rozdział pojawi się nie długo . Dziękuję wam za 3651 wyświetleń . Do następnego rozdziału :* Lubi imaginów w gifami . Mogę robić również imaginy . proszę pisać do mnie na fb albo w komentarzach . Napisać tylko z kim chcecie .
Mojego bloga i pomagającym mi w dalszym jego pisaniu .
Rozdział 101
Minął tydzień od tamtego zdarzenia , a dużo się tu nie zmieniło . Ania ma chłopaka James , Domi jest z Zazą , Nialler ma dziewczynę Monicę , Liam jest z Amelią , Louis jest z Karoliną a ja jestem z Harrym i Darcy szczęśliwą rodzinką . Tata i Angie wyjechali . Będą spodziewać się dziecka . Z moją biologiczna mamą dobrze się dogaduję tak jak z moimi siostrami . Kuba nadal mieszka z nami . Nasze zwierzaki ,, domowe " są w zoo i mieszkają razem . Czasem nie mieliśmy na nie czasu i postanowiliśmy je tam zostawić i odwiedzać . Cieszę się , że jest już wszystko w porządku .
-Ej słuchasz mnie ? - z zamyślenia wyrwała mnie Ania machając mi ręką przed oczami
-Tak , a co niby ciebie nie słucham ? - zapytałam
-To o czym mówiłam ? - zapytała z uśmiechem wiedząc , że nie wiem o niczym co ona planuje
-O ślubie ? - zapytałam
-Nie , mówiłam ci że James zabiera mnie na randkę . - piszczy - I musisz mi pomóc się przygotować !
-A dziewczyny ? - zapytałam
-No tak , ale teraz tylko ty masz czas , a one są ciągle czymś zajęte No to jak pomożesz mi ? - zapytała z nadzieją w głosie
-Jasne , od czego ma się przyjaciółki - wzruszyłam ramionami
-No to chodź ! Mamy tylko dwie godziny - ciągnęła mnie do szafy
-No to najpierw ubrania i buty , makijaż i fryzura - instruowałam przyjaciółkę
-Musi być elegancko , to będzie restauracja . -piszczała
-Bo jeszcze ci się oświadczy , po trzech tygodniach ukrywanej znajomości - powiedziałam
Ania ukrywała znajomość jego z nim . A kiedy przyszła z nim do domu bo myślała , że nasz nie ma to musiała już go nam przedstawić . Wydaje się bardzo fajny i miły . Ale coś mi w nim nie pasuje . Jest on ... taki nie realistyczny . Strasznie o nią dba , drogie prezenty , częste kolacje i w ogóle . A może jestem zazdrosna ? Nie , Hills nawet tak nie myśl ! Masz wspaniałego faceta dbającego o swoją rodzinę .
-Dobra , chodźmy do garderoby - powiedziałam
-Już idę - powiedziała sprawdzając telefon - Napisał , że przyjedzie po mnie limuzyna - no i jest oczywiście bogaty ...
-To fajnie - powiedziałam
Po długich poszukiwaniach idealnego ubrania w szafie wybrałyśmy czerwoną sukienkę z dekoltem , czarne szpilki i torebkę czarną kopertówkę . Makijaż był nie za mocny aby go nie odstraszyć , ale jednak trochę widoczny . Kolczyki perełki i lekko falowane włosy . Przez niego trochę zmieniła swój charakter . Ale nam to nie za bardzo przeszkadza . Ma chłopaka , nie jest sama to tylko się cieszyć . Była dziewiętnasta , więc zeszłyśmy na dół . Tam chłopacy mało nie spadli z kanapy . Zagwizdali na moją przyjaciółkę , na co się trochę zarumieniła . Wszystkie wybuchłyśmy śmiechem . Usłyszałyśmy klakson . Razem wyjrzałyśmy przez okno . Limuzyna a przed nią szofer i sam James w czarnym garniturze i z bukietem róż . Jak to zawsze .
-No to pa Ania , potem chcę raport z randki - powiedziałam
-Oczywiście - zaśmiała się i wyszła z domu rzucając mu się na szyję
Stałam tak chwile do póki nie odjechali . Potem usiadłam przy Harrym opierając głowę na jego ramieniu . On objął mnie ramieniem . Wszyscy siedzieliśmy i oglądaliśmy jakiś głupi serial o dwóch dziewczynach kłócących się o tego samego chłopaka . Trochę żałosne , ale nie ma nic ciekawego w telewizji . Na dół zbiegły dzieciaki . Darcy usiadła na kolanach mojego narzyczonego , a Kuba usiadł na swoim ulubionym fotelu spychając Nialla i Monicę . Wszyscy wybuchliśmy śmiechem . Para przesiadła się na wolne miejsc na kanapie . Mój telefon zaczął wibrować . Wyjęłam go z kieszeni , Ania ? Wstałam i odebrałam w kuchni .
-Hej , Anka co jest ? - zapytałam
-Hej , jesteście w domu ? - zapytała
-No jasne , a gdzie mielibyśmy być . Co się stało ? - zapytałam
-No ... No bo rezerwacji nie ma , i on odjechał wkurzony z piskiem opon mogła byś po mnie przyjechać albo ktoś inny ? - zapytała
-Jasne , zaraz będę . - powiedziałam
-Dobra , dzięki - powiedziała i się rozłączyła
Nałożyłam buty i kurtkę .
-A gdzie idziesz ? - zapytał mnie Harry
-Jadę po Anię . Jej chłopak wkurzył się i odjechał z piskiem opon - powiedziałam
-Oki - powiedzieli wszyscy
Wsiadłam do mojego BMW . I zaczęłam jechać w kierunku eleganckiej restauracji . Włączyłam moją ulubioną piosenkę i zaczęłam ją sobie nucić . Kiedy byłam po wskazanym miejscem ujrzałam moją przyjaciółkę . Miała rozmazany makijaż . Wysiadłam z samochodu i podeszłam do niej .
-Idziemy ? - zapytałam
-Tak , chodźmy - powiedziała ścierając łzy z policzków
Wsiadłyśmy do samochodu i w ciszy wróciłyśmy do domu . Kiedy tam weszłyśmy w salonie nikogo nie było . Razem poszłyśmy do łazienki . Dziewczyna zmyła makijaż i położyła się od łóżka . Od razu usnęła . Po cichu wyszłam z jej sypialni i poszłam do kuchni byłam głodna . W kuchni siedział Harry i popijał kubek pełen kawy . Od tyłu podeszłam do niego i przytuliłam , pocałowałam go w policzek . Chłopak odstawił kubek i odwrócił się w moją stronę .
-Czy ty nie chcesz spać całej nocy ? - zapytałam z uśmiechem
-Może ... Ale z tobą - mruczał mi do ucha
-Zboczeniec . - zaśmiałam się
-Czego się po mnie spodziewałaś - powiedział pochylając się na de mną
-Nie wiem ... Gdzie Darcy ? - zapytałam nie dając mu się pocałować
-Śpi , była z męczona - powiedział i cmoknął mnie w usta - Skradłem buziaka - powiedział i uśmiechnął się ukazując szereg białych zębów
-A jak że by inaczej ... Jestem głodna - zaczęłam marudzić
-To sobie coś zrób - zaśmiał się
-Ty mi coś zrób , do jedzenia oczywiście - zaśmiałam się cicho
-No nie , wiem a co będę z tego miał ? - zapytał sadzając mnie na blacie
-Nie wiem ... Może dobrze nakarmioną narzyczoną ? - zaśmiałam się
-Wolę coś innego - pochylił się i pocałował mnie namiętnie
-Zobaczę co da się zrobić . Najpierw muszę sprawdzić grafik - powiedziałam
-Jaki grafik ? - zapytał
-No wiesz ... Spotkań z chłopakami i inne rzeczy - uśmiechnęłam się udając poważną
-O nie , nie zdradzasz mnie ? Prawda ? - powiedział poważnie
-Może tak , a może nie - zaśmiałam się
-Osz ty ! - zaśmiał się i pocałował mnie
-Zrób mi coś do jedzenia - jęczałam
-Dobra , dobra ale bądź cicho bo wszyscy śpią - powiedział
-Serio ? A ty czemu nie ? - zapytałam
-Czekałem na ciebie - uśmiechnął się cwaniacko
-Zboczeniec . - zaśmiałam się
-Baby - również się śmiał
Tak teraz albo nazywa mnie po imieniu albo kochanie i inne taki przezwiska albo Baby . I mi się to podoba.
-Curly . - powiedziałam stając za chłopakiem
-Andżelika .
-Edward .
-Czarownica .
-A nie mam pomysłów - zaśmiał się
Kiedy ponownie usiadłam na blacie chłopak postawił obok mnie kanapki i usiadł z drugiej strony . Obok mnie stała jego kawa , której nie dopił . Wzięłam kubek do ręki i upiłam kilka łyków . Spojrzałam na chłopaka , który mi się przyglądał .
-Co ? - zapytałam
-Nic , patrzeć na ciebie nie można ? - odpowiedział pytaniem na pytanie
-To po co na mnie patrzeć ? - zapytałam
-Bo jesteś piękna - powiedział całując mnie w policzek
-Jestem ładna , nie piękna - odpowiedziałam
-Ale dla mnie jesteś piękna i koniec .
-Jak chcesz - wzruszyłam ramionami - Ty też masz zjeść - nakazałam
-Nie jestem głodny - powiedział
-Za Baby . - powiedziałam podając mu kanapkę
-Dobra - powiedział biorąc ode mnie kanapkę
Zjedliśmy je i poszliśmy do pokoju . Tam przebrałam się w jego koszulkę za małą o kilka rozmiarów i swoje majtki . Chłopak leżał w łóżku czekając na mnie . Rozczesałam włosy , i położyłam się koło chłopaka przykrywając się kołdrą . Wtuliłam się w niego .
-Dobranoc - powiedziałam
-Dobranoc - powiedział i pocałował mnie w czoło
Po upływie kilu minut zasnęliśmy .
*****************************************************************************
No i oto pierwszy rozdział drugiej części In the Name Of Love . Kolejny rozdział pojawi się nie długo . Dziękuję wam za 3651 wyświetleń . Do następnego rozdziału :* Lubi imaginów w gifami . Mogę robić również imaginy . proszę pisać do mnie na fb albo w komentarzach . Napisać tylko z kim chcecie .
A gdzie ja ?? Obiecałaś ..... Nienawidzę cię !!! Przywlokłaś się do mojego domu z chłopakami i wyżarłaś moje naleśniki . Co ja teraz będę jadła ?? Zaraz wezmę Niall'a do kuchni i będzie moim niewolnikiem (seksualnym) .... dobra , czekam na nexta
OdpowiedzUsuńMrs.Malik , zobaczysz co będzie dalej i nie bylwersuj się tak . A naleśnik to mi zrobił Hazz więc ja nie jestem ni czemu winna, i dobrze że czekasz na nexta bo będzie nie długo i też cię kocham :* <3
OdpowiedzUsuń