poniedziałek, 20 lipca 2015

Rozdział 155

                                                           
                                            Rozdział zawiera sceny erotyczne .
                                           Czytasz na własną odpowiedzialność .
                                                P.O.V. Harry
-Stawiły się obie strony postępowania oraz małżonka pana Styles'a . Myślę , że możemy zaczynać . Mam materiał dowodowy dostarczony przez prawnika pana Styles'a . Dostarczono mi wyniki badań testów na ojcostwo .-Karolina gładziła wierzch mojej dłoni rozsyłając miliony iskierek po moim ciele 
Spojrzałem w jej piwne oczy, które dawały mi oddech . Moja żona wbijała morderczy wzrok w kobietę , z którą niby ją zdradziłem. 
-Teraz otworzę wyniki badań- sędzia rozrywał kopertę niemiłosiernie wolno , a Karolina ze stoickim spokojem gładziła moją dłoń- Wyniki potwierdzają iż pan Styles NIE jest ojcem .-odetchnąłem z ulgą i spojrzałem na Karolinę, która nadal zabijała tamtą wzrokiem - W tej sytuacji to wszystko . Mogą państwo mogą już iść . -wstałem i objąłem moją ukochaną w tali 
Tak bardzo ją kocham . Pomimo złości przyszła tutaj bo wiedziała, że jej potrzebuję . Gdy tylko znaleźliśmy się na korytarzu zarzuciła mi ręce na szyję i wpiła w moje usta . Wysokie szpilki bardzo jej pomogły . Całowałem ją jak by była to ostatnia rzecz do zrobienia na świecie . Namiętnie, zachłannie . 
-Harry...-mruknęła ciągnąc za moje włosy 
-Jeszcze..-jęknąłem przyciągając ją do siebie . Kolejny raz złączyłem nasze usta czując jak moje życie staje się lepsze i odzyskuje wszystkie barwy . 
-To powinnam być ja !- odsunąłem się od Karoliny i przytulając ją patrzyłem jak tamta kobieta płacze w ramionach innej kobiety 
-Ale jest mój !- krzyknęła moja żona i dała mi szybkiego całusa w usta , zaczęła ciągnąć w stronę wyjścia 
-Myszko moja ...-zaśmiałem się biorąc ją na ręce 
-Co ? 
-Jesteś zazdrosna .
-Jestem. Bo jesteś mój ty dupku jeden . 
-Jestem tylko twój , powtarzałem ci to ciągle. 
-Mhm...-mruknęła 
-Chce trójkę . 
-Co trójkę ?
-Trójkę dzieci . 
-Można spróbować - zaśmiała się cicho 
-Ja tego bardzo chcę .- odpowiedziałem 
-Dom wolny więc wiesz ...
-Pędzę !-wręcz biegłem do samochodu 
Wsadziłem w samochód moją żonę i jechaliśmy w stronę tymczasowego domu , będzie trzeba wrócić do Francji . Na razie mieszkamy w apartamencie mojego ojca , on jest na wakacjach i pozwolił nam tu być do kiedy chcemy . 
-Jesteśmy - powiedziałem 
-Widzę . - zachichotała i wyszła z windy 
-Są w domu dzieci ?- zapytałem 
-Nie , przecież są u twojej mamy , zapomniałeś ? 
-Tak - mruknąłem


-Kocham twój zapach , wiesz ?- zapytałem wchodząc do windy i od razu wpijając się w jej szyję
-Zdążyłam zauważyć.- moje ręce zjeżdżały do jej tali
Weszliśmy do apartamentu , a ja w sekundzie rozsunąłem jej sukienkę i posłałem na dół
-Harry !- upomniała mnie w ten śmieszny sposób ściągając marynarkę
-Chcę trzecie dziecko …
-Wiem , mówiłeś – chichotała
Zerwałem z siebie koszulę i zaniosłem ją do sypialni . Rzuciłem ją na łóżko i nachyliłem się nad nią  badając dłońmi każdy milimetr jej kruchego ciała .
-Tęskniłaś ?- warknąłem zrywając z niej stringi
- Nie…- droczy się
Moja kochana . Ciśnienie w moich spodniach nie pozwalało mi funkcjonować . Zdjąłem spodnie i bokserki i bez ostrzeżenia wbiłem się w jej ciepłe wnętrze. Wsunąłem dłoń pod jej plecki i rozpiąłem jej stanik, który po chwili leżał na podłodze .
-Zerżnę cię… Wiesz o tym …
-Wiem …- wbijałem się w nią całą długością , mocno w nieprzerwanym tempie .Jęczała i krzyczała moje imię
-Harry… Już ….
-Nie krępuj się kochanie … Dojdź do mnie …- jęknęła i jak zawsze wtuliła się w moje amię osiągając szczyt . Doszedłem chwilę po niej  wypuszczając w nią moje spełnienie
-Harry …- jęknęła
-Wiem to było ….- szepnąłem
-Ty byłeś – leżeliśmy na łóżku wtuleni w siebie
-Ale ja jeszcze z tobą nie skończyłem … Dopiero zobaczysz na co mnie stać …

Zmiany + dziękuję !

Jak widzicie na blogu zaszły zmiany w jego wyglądzie .
 Jest nowe tło zrobione przez Sandrę .
Są też zaznaczona gdzie jest 1 Seria 
A gdzie 2 i ogólnie są zmiany i to nie małe . 
Ale również dziękuję za 6868 wyświetleń ! 
Jesteście niesamowici ! 
Dziękuję też za liczne komentarze i 
udostępnienia . Kiedy zaczynałam nie sądziłam , że 
z Opowiadaniami zajdę tak daleko . Nie sądziłam , że 
tyle osób będzie to czytało i komentowało . 
Dzisiaj pojawi się nowy rozdział więc się 
szykujcie ! I przepraszam , że tak długo nie było
Rozdziału 155 , który pojawi się dzisiaj . Mam nadzieję 
, że mi wybaczycie :*

sobota, 4 lipca 2015

Rozdział 154

                                     P.O.V. Harry 
Kiedy chciałem iść do Karoliny , przerwał mi dzwonek do drzwi .
-Słucham ? -spojrzałem na jakąś dziewczynkę
-Podobno jesteś moim tatą- powiedziała
-Chyba mnie z kimś pomyliłaś skarbie , moje dzieci są w domu . Gdzie jest twoja mam ?
-Ty jesteś moim tatusiem .
-Nie jestem twoim tatą .
-Przestań.-obok dziewczynki stanęła jakaś brunetka
-Harry, kochanie- Jeszcze Karoliny tutaj brakowało
Przyciągnąłem ją do swojego boku
-To pewnie twoja pieprzona żoneczka . -zaśmiała się
-Chyba się przesłyszałam .-syknęła Karolina z jadem w głosie
-Jaka wygadana . Ciekawe co powiesz na to , że twój mąż ma ze mną dziecko .
-Powiem , że ci nie wierzę . Spieprzaj dziwko !- moja żona zatrzasnęła jej drzwi przed nosem
-Kochanie dziękuję ...- chciałem ją pocałować , ale odwróciła głowę -Nie misiu ... Nie rób mi tego .
-Jak mogłeś !
-Karolina musisz mi wierzyć i ufać . To nie moje dziecko . Pierwszy raz w życiu widziałem je obie ! Kotku proszę ... Wiesz jak bardzo cię kocham ... - oparła głowę o mój tors , a ja próbowałem zrobić coś aby mi zaufała 
-Może lepiej będzie jak od siebie odpoczniemy ...
-Nie, nie kochanie ... Nie możemy .
-Harry nie wiem co o tym myśleć .
-Zaufaj mi , nie ufaj pierwszej lepszej dziwce . Przecież wiesz, że bym ci tego nie zrobił . A ta dziewczynka miała około pięć lat , a jesteśmy razem siedem ...
-Zawsze mogłeś mnie zdradzić ...
-Uważasz , że jestem taki ?!- oburzyłem się
-Nie , nie chodzi o to ...- tłumaczyła się
-To zaufaj mi tak ja tobie , kocham cię kochanie ...- szepnąłem
-Ja ciebie też . - powiedziała ciszej ode mnie
Pocałowałem ją w czółko . Poszliśmy razem do kuchni , posadziłem swoją żonę na kolana .
-Co to była za akcja ?- zapytał Louis
-Jakieś dziecko tu przyszło i wmawiało mi , że jestem jego ojcem . A potem jej matka przyszła i probowała mi to samo wmówić .- powiedziałem
-Chciała od ciebie kasę wsiąść i tyle . - wzruszył ramionami chłopak -A ty co się mała nie odzywasz ?- zapytał Lou moją żonę
-Nie jestem mała .- odparła zachrypiałym głosem
                                      P.O.V. Darcy
 
Kiedy siedziałam tak z Avril , słyszałam czyjś głos . Mówił moje imię
-Idę do łazienki - powiedziałam wstając
-Ok .- odpowiedziała sprawdzając coś w komputerze
Wyszłam z pokoju i szłam w stronę głosu, był to jakiś mężczyzna . Głos był coraz bardziej wyraźniejszy , ciągle słyszałam ,, Darcy , chodź tutaj " . Nie wiedziałam czego mam się spodziewać , czy to może któryś z wujków czy ktoś obcy . Głos mówił łagodnie . Byłam coraz bliżej celu , głos dochodził za czerwonych drwi . Na wprost mnie , przyłożyłam do nich ucho .
-Darcy  chodź tutaj . - to te drzwi
Rozejrzałam się dookoła i weszłam . Tam dostałam paraliżu , na podłodze leżał wujek Josh .
-Wujku , co się tobie stało ?- zapytała klęcząc przy nim
-Po słuchaj ... Twoja cała rodzina jest w niebezpieczeństwie , tak jak ty .  Mamy mało czasu . Bardzo źli ludzie z gangu chcą dopaść twoją rodzinę . Musisz uważać , oni czają się tam gdzie najbardziej się tego nie spodziewacie . Dbaj o swoich rodziców , najbardziej o swoją mamę . Ona najgorzej daje sobie z tym radę , musisz pilnować jej najbardziej . Ostrzeż rodziców , wujków i ciocie ... Masz - podał mi kartkę - daj to tatusiowi i mamusi ...- szepnął a jego powieki się zamknęły , przestał oddychać ... Umarł .

Nie wiedziałam czemu , ale wiedziałam tylko jedno ... A mianowicie , że moja rodzina jest w wielkim nie bezpieczeństwie i musimy się bronić nawet ostatkami sił . Pobiegłam na dół gdzie była mama i tata . Dałam tacie kartkę a mamę pociągnęłam na górę .
-Darcy , gdzie mnie ciągniesz ?- zapytała mama
-Zaraz zobaczysz . -odpowiedziałam i otworzyłam czerwone , tajemnicze drzwi
-O boże , Josh !- krzyknęła i upadła na kolana -Josh , obudź się !
-M..Mamo , on nie żyje . - szepnęła
Po chwili na górę przybiega cała rodzina , ciocia Ania płakała najbardziej . Wszyscy odepchnęli mnie na koniec holu , przez co uderzyłam głową w ścianę .
-Darcy , chodź tutaj .- usłyszałam mamę
Wszyscy na jej słowa zrobili mi przejście . Powoli podeszłam do niej, posadziła mnie sobie na kolana i zapytała .
-Co powiedział ci dokładnie wujek Josh ? 
-Że nasza rodzina jest w niebezpieczeństwie , musimy uważać i , że mam ciebie pilnować - powiedziałam całą prawdę
Oczy mamy były czerwone , po jej policzkach spływały łzy . Przytuliła mnie bardzo mocno , słyszałam jak krztusiła się łzami .
                                                P.O.V. Karolina
Ułożyłam Darcy do snu . Nie mogła spać , ciągle budziła się z płaczem krzycząc Josh . Siedziałam w jej pokoju trzy godziny , kiedy w końcu usnęła . Zeszłam na dół do kuchni . Usiadłam na stołu , oparłam się łokciami o blat , a głowę o ręce . Zbyt wiele emocji jak na jeden dzień . Przychodzi ta babka z dzieckiem , Josh nie żyje ... Poczułam czyjeś ręce na ramionach ...
-Co się dzieje kochanie ?- zapytał tuż przy moim uchu
-To mnie już wykańcza ...-powiedziałam
-Mnie też - szepnął
-Obiecaj mi coś . - poprosiłam
-Dobrze . -powiedział
-Nie zostawiaj mnie i dziewczynek , że będziemy razem do końca .
-Obiecuję ci to , kocham cię skarbie- pocałował mnie w skroń
-Kocham cię Hazz... - pocałowałam go
Harry wziął mnie na ręce i zaniósł do naszej sypialni . Położył mnie na łóżku i pocałował w czółko .
-Dobranoc- szepnął
-Dobranoc . - wtuliłam się w jego tors
********************************************************************************
A o to i rozdział po mojej kolejnej długiej nie obecności ! Przepraszam , przepraszam ! Ale ciągle mnie gdzieś ciągają . I od 6 do 12 czerwca jestem na koloniach konnych , więc nie będzie rozdziałów chyba , że będę miała tam czas i internet . Postaram się jeszcze jutro dodać roz ale nie obiecuję . I nie wiadomo którego lipca jadne do Gdańska , ale to jeszcze nie jest ustalone . Do zobaczenia misie , i dziękuję za wszystkie wyświetlenia !