Kiedy zaczynałam pisać Opowiadania wiele w moim życiu się
zmieniło. Nie powiem, że na gorsze bo przez zaczęcie pisania zaczęłam to
kochać, to jest moja pasja. Kiedy zaczynałam pisać Opowiadania rozdziały były z
wieloma błędami, krótki i działy się sceny nie po kolei. Dlaczego tak było?
Otóż Głupie program gdzie mogłam pisać rozdziały usunął je, mogłam pisać tam
tylko miesiąc a potem moje zapiski by się usnęły. Przeniosłam się na Blogera,
tu zaczęła się moja prawdziwa przygoda. Na początku pisałam to dla siebie,
myśląc, że nikt tego nawet nie czyta. Lecz po pewnym czasie zrozumiałam,
zrozumiałam ,że piszę to dla osób które czytają moje wypociny. Zrozumiałam, że
ktoś naprawdę chce to czytać a ja daję mu tą przyjemność. Opowiadania miały być
spokojne, bez morderstw ani śmierci. Ale po pewnym czasie wiedziałam ,że jest
tam potrzebna akcja, nie może być tam ciągłego miziania. Takim cudem powstała
druga część pełna mordu, sekretów, problemów z przed laty, łez i nienawiści do
drugiego człowieka. Nadeszły też zmiany, zamiast jakiś dziewczyn z Internetu wybrałam
aktorkę, która dobrze potrafiła wczuć się w rolę Karoliny. Krok po kroku
Opowiadania zmieniły się na lepsze. Potem przyszedł czas na zmiany, zmiana
tytułu, tła, wszystkiego. Przez okres kiedy pisałam czułam się znakomicie,
codziennie rozdziały. Lecz przyszedł czas gimnazjum, muszę się wziąć w garść,
to czas kiedy nie mogę zbytnio pisać Unlimited Love, na każdej lekcji, przerwie
czy kiedy mam czas w domu wyciągam kartkę czy wchodzę na laptopa i piszę
rozdział ( przynajmniej się staram). Po pewnym czasie kiedy dodałam pierwszy
rozdział Unlimited Love zrozumiałam, że to cząstka mnie, taka prawdziwa, taka
której już się nie da pozbyć.
Dlaczego piszę coś takiego? Otóż jestem w gimnazjum. Chcę
pisać rozdziały, piszę, ale widzę, że one zrobiły się rutyną, zdziecinniały,
zmieniły… Zmieniły dlatego, że ja się zmieniłam? Może i nie jestem sobą, mam
nowy okres życia ale dalej chcę pisać historię Karoliny i Harry’ego, chcę to
zakończyć w odpowiednim momencie. Niestety szkoła żre, i choć się staram o te
rozdziały nie mogę, nauka zbyt mnie pochłania. Rutyna to jeden powód przez
który Unlimited Love wam się nie podoba- ciągłe strzelaniny, grożenie, szpital,
śmierć.
Już tydzień temu zrozumiałam, że to jest rutyną, nudne…
Przez prawie rok zalewałam was głupimi wpisami o miłości, śmieciach i tak dalej
nie myśląc co wy o tym myślcie. I może ta notka jest głupie, bez sensu,
idiotyczna ale chcę wam jakoś przekazać, że staram się napisać coś innego bez
tej rutyny. Kiedy napisała do mnie jedna z czytelniczek, to zabolało… Wytknęła
mi wszystko, co sądzi o Opowiadaniach o tym jakie dziecinne jest moje pisanie. Niestety
kiedy zaczynałam miałam dwanaście lat, teraz mam prawie czternaście. I chcę wam
napisać, że pisanie to jest jednak to co potrzebuję w życiu, chcę się z wami
dzielić tym. Ale widzę, że dla was jest to nudne. Jeżeli ktokolwiek to czyta
niech chociaż napisze co o nich sądzi. Największa krytyka jest dla mnie do
przyjęcia. Rozumiem jestem jeszcze dzieciakiem z gimnazjum… Chcę znać wasze
opinie na temat mnie, opowiadania, na temat wszystkiego.
I jeszcze jedno, jedna czytelniczka napisałam, że się ,,
ZMIENIŁAM” może zmieniłam, zmieniłam pisanie ale to wina mojego otoczenia w
jakim jestem, prze ludzi którzy mnie otaczają, przez ich krytyki, przez to, że
jestem tam tylko do słuchania a nie do mówienia. Ja tam po prostu w tej grupce
osób stoję i słucham.
To tyle z notatki, wiem głupia jest ona ale to jest to co
miałam w głowie przez ostatni czas. Proszę napiszcie coś, zwykła kropka
wystarczy. Martwię się, że Unlimited Love upada, dobiega czasu kiedy nikt nie
chce czytać moich wypocin, choć robię to dla was.
Kocham
was, jeżeli ktokolwiek tu jest, Karolina <3
Ps. Dziękuję za 8323 wyświetlenia ;)
Ps2: rozdział pojawi się w przyszłym tygodniu, w tym weekendzie muszę nadrobić szkołę :*