niedziela, 30 listopada 2014

Rozdział 18

Rozdział 18 ,, Sesja zdjęciowa "

Obudziłam się rano . Harrego nie było w łóżku . Poszłąm na dół .Chłopacy rozpychali się na kanapie . Zrobiłam im zdjęcie :







Zorientowali się . Zaczęli mnie gonić . Zamknełam się w moim pokoju . Harry powiedział:
-Karolina otwieraj dżwi .
-Nie .
-Czemu
-Bo mnie gonicie a ja uciekam i jest śmiesznie a po drugi chcecie mi coś zrobić .
- Nieeeee niby dlaczego ? - zapytał Zayn
-No tak bo ci uwieże . Nie otworze .
-Ok jak sobie chcesz .

                                         ******Pół godziny potem *******
przebrałam się w to :





Bałam się wyjść ale wyszłam . Rozejrzałam się ostrożnie . Wyszłam . Cicho szłam do pokoju Darcy . Nagle ktoś mnie złapał .To był Harry . Powiedziałąm :
-Haroldzie Edwardzie Styles nie ładnie tak łapać ludzi z nienacka .
-Karolino Angeliko prawie Styles .
-Skąd wiesz , że na drugie imie mam Angelika ?
-Wiem o tobie wszystko ...
-To niby kiedy mam imieniny ?
-Piątego lipca .
-Data urodzenia ?
-szesnasty maja dwa tysiące drugiegi roku .
-Ulubiony kolor .
-Masz trzy ulubione kolory różowy , czerwony , fioletowy .
-Ej no ....
-Co ?
-Skądy ty to wiesz ?!
-Nie ważne .
-Dla ciebie nie a dla mnie tak więc???
-Mam swoje źródła
Powiedział to , nachylił się i namiętnie mnie pocałował . Odsunął się i powiedział :
-Jedziemy na sesje i wy też .
-Ok ide po Darcy .
Chcaiłam iść ale Harry mnie nie puszczał . Zapytałam :
-Czemu mnie nie puszcsz ? Idę po Darcy .
-O nie nie nie mała zostaje z moją mamą .
-ok


                                                   ********Godzina potem *******************
Byliśmy na miejscu . Sesja rozpoczęła się od pozowania z psami :



A potem coś na święta :





A na sam koniec :





                                             ***********W domu ******
Byliśmy po małą . Dobrze się bawiła . Darcy umie siadać . I wstawać na własne nogi ale nie chodzić . Narazie ją prowadzamy . Usiedliśmy na kanapie . Zapytałam :
-Jak tam po sesji ?
-Ok ale tyle przebierania i poprawek . - powiedział Harry .
-Hahahahahaha ....
-Co ?
-Nie nic , coś śmiesznego mi się przypomniało .
- tak tak - powiedział i zaczął do mnie powoli iść z uśmiechem na twarzy .
-No tak ...
-No tak tak .
W końcu był przy mnie i zaczął mnie łaskotac .













sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 17

Rozdział 17 ,, Płakać czy się śmiać ? "


**********************************************************************************
W poprzedniej części : Wtedy zobaczyłam Anię z głową w rękach .
************************************************************************************

Podeszłam do Ani i przytuliłam ją i zapytałąm :
-Ania co się stało ?
-Moi .. moi ...
-Co moi ?
-Moi rodzice już nigdy nie wrócą do Polski zostają w Gracji .
-Co ?! - krzyknęłam
-Słyszałaś ...
-Tak słyszałam . Ania nie smuć się jesteśmy z tobą .
-Wiem , ach wiem ......
-Idziemy do salonu ?
-Nie pojedźmy do koni pojeździć .
-Ok .
Poszłyśmy do salonu i ogłosiłyśmy , że jedziemy do stajni . Wszyscy chcieli z nami jechać . Ale my się nie zgadzałyśmy .


                                                       *****Pół godziny potem ***********
Byłyśmy na miejscu :




 




Weszłyśmy do środka :
 




 Wzięłyśmu konie . Ja Flickę młodą klacz . A Ania wzięła Spartana młodego ogiera.                                               

Flicka :




Spartan :




 Zaczęłyśmy je siodłać . Dostałam sms . Był to sms od Harrego :
Co się stało ?
Dlaczego pojechałyście bez nas ?
Martwimy się .
Kiedy wrócicie ?
Bo ja i Darcy
tęsknimy za tobą .

Odpisałam :
Po prostu miałyśmy
ochotę pojeździć
i przyjechałyśmy .
Niedługo przyjedziemy .
Też tęsknie potem się
zobaczymy :*


Po wyczesaniu i osiodłaniu koni . Postanowiłyśmy pojeździć i poskakać na ujeżdżalni . 


 Ania na spartanie :










 Ja na Flice :

 


 Minęły dwie godziny . Zeszłyśmy z koni i wypuściłyśmy na padok .

                                                  *****Wróciłyśmy do domu ***********
Zayn odrazu podpiegł do Ani i ją przytulił . Ja poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę bo było mi zimno . Harry przyszedł i mnie przytulił , nie chciał puścić . Powiedziałam :
-Bo obleje cie gorącą herbatą ...
-No i co ?
-No i to ...
Usiadłam mu na kolana . Zapytał ;
- Czemu tam pojechałyście ? Bez nas ?
-Bo tak .....
-Te bo tak nic mi nie daje do zrozumienia , więc ....
-Rodzice  Ani zostają na zawsze w Grecji ....
-Serio i dlatego tam pojechałyście ?
-Tak bo Ani było smuttno , ja chciałam iść do salonu ale ona chciała do stadniny i pojechałyśmy .
-Aha martwiłem się ....
-Niepotrzebnie , i tak Flicka nic by mi nie zrobiła .
-Wiem . Ale tak ogólnie .
-Stres szkodzi ....
-Mi nie .
-Ja nigdy się nie stresuję .
-Wiem i to jest dziwne .
-Nie ja jestem człowiekiem , który się nie stresuje .
-Wiem . Idziemy na górę ?
-Po co ?
-Tak sobie ...
-Tak sobie ?
-No to idziemy ?
-Ok
Poszliśmy na górę leżałam przytulona do Harrego . Rozmawialismy o życiu itp .


                                                                                                                        CDN 



 































piątek, 28 listopada 2014

Rozdział 16

Rozdział 16 - Dziwne sny :









"-Mamusiu, a co to jest?
-To jest kwiatuszek skarbie. 
-Śliczny. Mogę go dostać?
-Oczywiście skarbie-kobieta zerwała żółty kwiatuszek podając go małej dziewczynce. 
-Dziękuję mamusiu. Kocham cię. 
-Ja ciebie też księżniczko" 

Ciągle przed oczami miałam tą scenę. Tata nagrał ją i po raz setny ją odtwarzam  we  śnie . 
Była tam mama i ja .Byłam jeszcze małą dziewczynką . 

 
 Obudziłam się . W myślach powoli przetwarzałam sen w , którym jestem mała i jestem z mamą w babcinym ogrodzie . Ta scena była naprawdę . Kiedyś ..... To było jak miałam pięć lat  .Wstałam . Była godzina trzecia nad ranem . Wyszłam z sypialni i poszłam na dół . Wzięłam rodzinny album . Oglądałam po kolei strony , aż w końcu znalazłam zdjęcie małej dziewczynki . W białej sukience , białych rajstopach i białych butach . Oraz rozpuszczonych włosach . A obok mnie . Albo z naszym dawnym psem Maxem :




Albo moje zdjęcia zrobione rok temu : 



Albo Ania :




Dominika :





Amelka :



Karolina : 



I Ostatnie mała ja , jako księżniczka , każda z nas miałą podobne sukienki : 


Już od kilku nocy mam sny i są sceny z dzieciństwa z dziewczynami , rodzicami , koncerty itp . Czasem się boję bo nie pamiętam tych dni . A w snach są jak bym je znała . Usłyszałam jak koś schodzi po schodach . To był Harry . Pewnie poczuł , że nie ma mnie w łóżku . Usiadł koło mnie . Przytulił mnie i powiedział :
-Co niechce ci się spać ?
-Nie no chce ale ......
-Co ale .
-Od kilku dni mam dziwne sny , niedają mi spokoju ...
-A dzisaj miałaś ?
-Tak.
-Jaki powiesz mi ?
-Że byłam w babcinym ogrodzie jak miałam pięć lat . Poprosiłam mame o kwiatka i dała mi . Powiedziałąm je dziękuję kocham cię . I koniec obudziłam się i przyszłam oglądać zdjęcia i właśnie to zdjęcie . To ja z tego snu . 
Pokazałam mu zdjęcie ( pierwsze ) . Harry pocałował mnie w czoło . Powiedział : 
-A może przypominają ci się stare czasy ....
-Może ....
-Idziesz spać ? 
-Nie wiem zasnę i znowu będą sny z dawnych lat  . Wczoraj śniło mi się jak byłam na waszyk koncercie z dziewczynami , rok temu . 
- Dziewne , chcesz żebym z tąbą posiedział ?
-Nie marnuj się na mnie idź spać .
- Posiedzę z tobą . 
-Ok jak chcesz . 
-A wogule ....
-Co ?
-Wszystkiego najlepszego z okazju urodzin .
-Dziękuje . 
Nachylił się  i zaczęlismy się całować . No tak przez te sny i to że mam troche roboty . Zapomniałam że mam urodziny . Nasze całowanie przerwała scodząca grupa naszj ekipy czyli :Ania , Dominika , Amelka , Karolina , Zayn , Liam , Nill i Louis . Siedzieliśmy przytuleni do siebie . Wszyscy usiedli na kanapie . I Ania powiedziałą :
-Co nie śpicie ? 
-Mam dziwne sny ....
-Jakie ?
- Na przykład dzisa byłam w babcinym ogrodzie jak miałam pięć lat . Poprosiłam mame o kwiatka i dała mi . Powiedziałąm je dziękuję kocham cię . I koniec. 
-To przecież kiedyś się zdarzyło !!! - krzyknęła Ania 
- Wiem , i to mnie dziwi bo nie pamiętałam tych chwili za dobrze . A teraz .....
-Dziwne .....
-Wiem . 
Harry chrząknął . Wszyscy na niego patrzyli , wszyscy gi rozumieli , wszyscy oprucz mnie . Nagle wszyscy wstali i zaczęli śpiewać :
- Sto lat , sto lat niech żyje żyje nam sto lat , sto lat niech żyje żyje nam , jeszcze raz jeszcze raz niech żyje nam a kto ? Karolina !!!!
-Dziękuję . 
Usłyszałam płacz . To była Darcy poszłam na górę zobaczyłam małą dziewczynkę w czerwonych śpioszkach i czerwonej kokardzie :


Przebrałam ją :


Zeszłam z nią na dół . A wszyscy krzyk :
-Jaka królwena no normalnie jak mama !!!
-No oczywiście bo mama nosi opaski ....
-No nie ale ubiór i wygląd to po mamie i tacie . 
-No a jak ma nie być do taty i mamy podobna ?
-Nie no ma  oczywiście , że ma !!
- Ok ok . Dzisaj Amelka robi śniadanie .
-Nieeee !!!!
-Tak .
- Nie 
-TAk 
-Nie 
-Tak 
- Ok 
-To do kuchni 
-ok .
Poszła robić śniadanie a ja usiadłam na kolanach Harrego . Darcy zaczęła się śmiać . Harry wziął ją na ręce a ja usiadłam obok . I oparłam głowe o jego ramie . 
Nagle telefon Ani się rozdzwonił . To byli jej rodzice .
                                                              ********Ania ************
Moi rodzice do mnie dzwonili przecież mieli ode mnie wakacje na 5 lat a minęło 2 lata . Odebrałam :
-Halo ?
-Aniu gdzie jesteś ?
-W domu z zespołem i dziewczynami  a co ?
-Nie nic mamy złą wiadomość ...
-Jaką ?!
-Nigdy nie wrócimy do polski . Zostajemy  w Grecji na zawsze .
-Co !!!! 
                                                             ****Karolina ***********
Usłyszałm krzyk Ani szybko pobiegłam do niej Ania siedziała na krześle z głową między rękami . Wiedziam ,że stało się coś złego . 


                                                                                                                                CDN .





















czwartek, 27 listopada 2014

Rozdział 15

Rozdział 15 - Amelka i kłótnia cz 2 :

 

 Usłyszałam pukanie do dżwi . Otworzyłam . To był były chłopak Amelki co on tutaj robił ? Chciała go tu ? Zapytałam :
-Hej co chcesz ?
-Hej jest Amelka ?
-Nie , nie ma co od niej chcesz ?
-Muszę z nią pogadać ...
-I znowu złamać jej serce ?!
-Nie gdzie ona jest !!!
- Nie wiem nic nam nie mówiła i wyszła !
-Napewno . Daj mi wejść !
-To nie twój domu , nikt cię tu nie zapraszał więc nie masz prawa tu wchodzić !
-Zobaczysz zemszczę się !
-Za co ? Za to , że nie chce cię wpuścić do domu bo ci nie ufam i cię nie chcemy !?
-Nie chcemy ? Kto tu jest !?!?!?!?
-Mój narzyczony , moje pryzjacółki , chłopak Amelki i reszta chłopaków ...
-Musze pogadać z jej chłopakiem !!!!! - Zaczął krzyczeć . Chciał mnie uderzyć ale schyliłam się .
-Idź z tąd !!!! Wynoś się!!!
-Nara !
Nic nie odpowiedziałam . Weszłam do środka . Harry , Amelka , Ania , Nill  patrzyli na mnie pytającym wzrokiem , zapytałam :
-Co ?
-Kto to był ? - zapytałam Amelka
-Twój były .....
-Co !?!?!!? Co on chciał !!!!!!!!!!!!!
-Nie wiem chciał porozmawiać z tobą , ale powiedziałam , że cie niema to chciał rozmawiać z Nillem to powiedziałam ,że nie ma ochoty .
-Dobrze zrobiłaś .
-Wiem .
Poszłam do kuchni . Zobaczyłam w telefonie nieoodebrane połączenia od mamy . Zadzwoniłam :
-Halo mama ?
-Halo ...
-Hej co chciałaś ?
-Czemu nie odbierałaś ?! Martwiliśmy się o ciebie .
-Martwiliście się o mnie w spa . Nic mi nie jest mam wyciszony telefon i rozmwiałam i nie słyszałam wibracji ....
-Ok , ok . Co robicie ?
-Robie obiad , reszta jest w salonie ....
-A Darcy ?
-Harry ją trzyma ... a co ?
-Nie nic tylko babcia do mnie dzwoniła i powiedziałą .....
-Co powiedziała !!!!!!!!!
-Że to nie  normalne , że nastolatka wychowuje małe dziecko .....
-Co ?!?!?!?!?!?! I co chce mi ją zabrać !? Przecież .....
-Co przecież ?
-Jutro mam urodziny !!!!
-A no tak więc będziesz pełmoletnia i możesz ją wychowywać !!!
-Tak ....
-Co ?
- Nie nic tylko czemu wtrąca nos w nie swoje sprawy ?
-Nie wiem zazdrości nam takiego szczęścia ...
-Pewnie tak .
-Ok kończe pa , zadzwonie potem .
-Ok pa .
Usiadłam . Jutro mam urodziny i nie wiedziałam o tym dziwne zawsze o nich pamiętałam , a teraz ? Z zamyślenia wyrwał mnie Harry .Usiadł naprzeciwko mnie . Zapytał :
-Co jest ?
-Nic ...
-No widzę , że coś jest na rzeczy więc ?
-Nie ważne ....
-Dla ciebie nie dla mnie tak ... więc ?
-Jutro mam urodziny , babcia dzwoni do mamy , że jestem za młoda na dziecko , coś zapóźno to mówi ale trudno . ......
-I oto chodzi ?
-Mhmmmm....
-Hahahahahaha.
-Co ?
-Ja mam 25 lat a ty kończy 18 to ja powinienem się martwić jestem takim stauchem a ty tak młoda .....
-hahaha
-Widzisz ?
-Ale co ?
-Jestem od ciebie starszy . Może to dobija twoją babcie ?
-Nie sądzę chodzi jej o Darcy ..
-A może o mnie ?
-Nieeeee ......
-Ale i tak jestem stary ...
Usiadłam mu na kolana , pocałowałam go w policzek i przytuliłam się do niego . Powiedziałam :
-Mnie to nie obchodzi ile masz lat , ile ja mam lat . Mnie obchodzisz tylko ty i Darcy . Wiek nie ma żednej wagi . Prawda ?
-Prawda .
Pocałował mnie namiętnie . Mój telefon zaczął bzyczeć . Rozłączyłam się nie chciałam przerywać tej chwili , miała się skończyć ale nie teraz .
                                                ********Harry ********
Nie obchodzi jej mój wiek , obchodzę ją tylko ja i Darcy ? Bałem się , że mogę zrobić jej krzywdę . Ufa mi a ja jej . Wiem , że ją kocham i nie chce jej skrzywdzić ani , żeby nikt inny jej nie skrzywdził . Ona jest dla mnie wszystkim i nie chce jej stracić nigdy w życiu . Obyśmy nigdy się nie rozstali . A jeśli przyjdzie taki czas kiedy coś zrobie nie tak albo ona to i tak będę o nią walczyć . Kiedy Darcy będzie miała rok wtedy weźmiemy ślub to ustalone . Chociaż to tylko papierek . Ale to ślub nie chcemy by coś nas rązłoączyło .
                                                 **************Karolina ***************
Telefon dzwonił ciągle i ciągle w końcu się wkurzyłam . I zobaczyłam kto to , To była moja babcia . Nie chciałam z nią rozmawiać. Z nikim nie chciałam rozmawiać tylko z Harrym i Darcy .Wstałam i zobaczyłam przed domem . Paula . Wyszłam z domu . Paul powiedział :
-Hej Karolina widzę , że masz się świetnie ...
-Świetnie to mało powiedziane , wspaniale .
-To jeszcze lepiej mogę wejść do domu ?
-Jasne wchodź .
Wszedł wszyscy go przywitali nawet Darcy zaczęła się cieszyć na jego widok .
                                      ************Wieczór ************************
Paul powiedział , że moja babcia dzwoniła do wytwórni i , że powiedziała cytuje ,, Że jestem nie normalna , że wszyscy są nie normalni itp " Ona nic nie zdziała takim gadaniem .

środa, 26 listopada 2014

Rozdział 14

Rozdział 14 - Amelka i kłótnia :







Obudziłam się rano . Harry jeszcze spał postanowiłam go nie budzić . Poszłąm do pokoju Darcy . Nie spała tylko coś mamrotała. Zmieniłam jej pieluszkę . I poszłam na dół . Wsadziłam ją w bujaczek elektorniczny . Bujała się . Ja zaczełam robić śniadanie . Usłyszałam krzyki i jak ktoś schodzi po schodach to była Amelka i Nill . Pokłócili sie ? Amelka powiedziała a raczej krzykneła :
-Ty idioto !!
-Sama jesteś idiotką !!!!
-Nie bo ty i się odwal !!!!
-Uspokujcie się !!!! O co poszło ?! - krzyknęłam a raczej wrzasnęłam ,aż Darcy się przestraszyła .
Uspokoiłam Darcy i zwołałam Amelke i Nilla do salonu . Powiedziałam do nich :
-O co poszło ?!
- O to ,  że poszedł wczoraj na impreze z Chrisem i wrócił upity i wogule .....- powiedziałą Amelka
- To nie prawda nie kłam !!!
-Sama wczoraj słyszałam , że coś się na schodach wywaliło ale sądziłam , że to psy .....
-Nie to był Nill , on poszedł a reszta została .....
- Poprostu zazdrościsz bo chodze na imprezy ran na jakiś czas a ty nie ....
-O to zabije cie ty sukinsynie !!!!!!!!!
-  Tylko spróbuj !!!!!!!!!!!!1
-Spokój oboje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-Zamknij się - wrzasneli oboje .
-Prosze bardzo nie odezwe się do was słowem !!!!!!!!!!!!!!!!
- No i dobrze nie pomagasz nam jakoś !!!!!!!!!!
Poszłam do kuchni i zaczęłam robić śniadanie od początku . Do kuchni wszedł Nill i zapytał :
-Co na śniadanie ?
Nic nie mówiłam miałam się nie odzywać do niego i Amelki to nie gadam .
-Halo Karolina mówie coś do ciebie!!!!!!!!!!!!
Do kuchni przyszedł Harry i powiedział :
Cześć kochanie .
-Cześć kotek .
Po czym pocałował mnie w usta . Nill wrzasnął na mnie :
-Karolina halo mówiłem coś do ciebie a ty nic !!!!!
-Nill spokój o co chodzi  ?
-Twoja narzyczona się do mnie nie odzywa !!!!!!!!! - wrzasnął Nill
-Karolina czemu ? - zapytał Harry
Nic nie powiedziałą tylko robiłam dalej śniadanie . Harry podszedłdo mnie i objął mnie w tali . Zaczął mnie całować po szyi .Powiedziałam :
-Nie odzywam się do niego dlatego , że mam się nie odzywać do niego i Amelki tak mi powiedzieli więc prosze nie odzywam się ....
-Aha jak myślisz ile wytrzymają  ?
-On nie wytrzymuje a Amelka chyba też krótko .
-Pewnie .....
Darcy zaczęła płakać  . Harry wziął ją na ręce i Darcy się uspokoiła . Do kuchni weszli Nill i Amelka i powiedzieli :
-Pogodzilismy się powiesz coś teraz ?
Spojrzałam na nich i się odwróciłam . Amelka podbiegła i zaczęła krzyczeć :
-Kobieto odezwij się !!!!! Karolina halo czy ty ogłuchłaś !!!!
Razem z Harrym i Darcy poszliśmy do salonu . Rozłożyliśmy się na kanapie . Harry powiedział :
-Coś długo nie wytrzymali ...
-Widzę właśnie .
....CDN

wtorek, 25 listopada 2014

Rozdział 13

Rozdział 13 - Nowy rok




Kilka dni po narodzinach Darcy .
Obudziła się po troche nie przespanej nocy bo Darcy płakała . Poszłam do jej pokoju a jej tam nie ma . Przebrałam się w ciuchy czyli to :

Zeszłam na dół . A tam Siedziała na kanapie cała ekipa . Harry siedział na fotelu z Darcy która coś próbowała mamrotać . Oparłam się o fotel i powiedziałam :
-Cześć Darcy ...
Darcy zaczęła się śmiać i wyciągać do mnie ręce .Wzięłam ją na ręce . I usiadłam na oparciu fotela ale Harry wziął mnie na kolana i powiedział :
-Wiesz , że dzisiaj sylwester ?
-Teraz tak .... Zapomniałam
-No to teraz wiesz .
-Tak teraz wiem .
-Wiesz .
-Tak teraz wiem .... dobra koniec ...
-Ok
Poczym pocałował mnie w policzek . Powiedziałam :
-To co dzisaj robimy ?
-Impreza - powiedział Liam
-To na mnie nie liczcie - odpowiedziałam
-Czemu ?-Zapytał Zayn
-Będe z Darcy siedzieć a ona  nie pozwoli mie siedzieć do północy .....
-To ją uśpisz i już -powiedzał Louis
-To nie takie proste jaki myslisz ...... - powiedziałam z Harrym .
-Dlaczego - zapytał Nill
-Bo fajerwerki i to jest hałas i ją zbudzi i zależy od jej chumoru czy będzie chciała spać czy nie jeśli nie to .... będzie piekło ..
-Wiem co Karolina mówi , wczoraj Darcy poszła spać późno i co chwila płacz , aż w końcu o 03:00 się uspokoiła . -powiedziała Ania
-No właśnie .
-To nwm .... - powiedział Nill
- chyba , że ....
-Chyba , że co ? - zapytał Louis
-Spędze je z Darcy w pokoju i każdemu będzie dobrze .
-Tobie nie ... - powiedział Zayn
-Będzie dobrze , poplotkujemy , wypijemy herbate i poczytamy czaspisma prawda Darcy ?
Darcy zaczęła się śmiać :

-Chyba , że jeszcze ja z wami zostane .....- powiedział Harry
- Nie marnuj sobie sylwestra na nas .....
- Nie zmarnuje bede z wami .... poczym pocałował nas  w czoła .powiedziałam :
-Nie wiem jak chcesz ...
-Ja chce z wami zostać .
- ok
***********************************************************Wieczór ****************************************
Siedzieliśmy jeszcze w salonie do godziny 23 a potem poszłam z Harrym i Darcy i psami na górę . Leżelismy na łóżku i zapytałam :
-Nie lepiej ci iść tam ? Sama dam sobi radę ...
-A ja chce być z wami .
-Dobra
Usłyszłam ja woła nas Ania na odlicznie . Zeszliśmy na dół . Darcy spała . kiedy zeszłam usłyszałam
-10
-09
-08
-07
-06
-05
-04
-03
-02
-01
-00
- Nowy rok
Usłyszałam krzyk i płacz i uderzenie o ziemie . Szybko pobiegłam na górę . Darcy leżała na podłodze . Szybko ją podnoisłam i zobaczyła czy nic jej nie jest . Nic się jej nie stało . Zeszłam z nia na dół i wszyscy chórem zapytali :
-Co się stało ?
-Darcy spadła ...
-Nic jej się nie stało ?!?!?!?
-Nie nawet guza nie będzie
- To dobrze ...
-Tak do dobrze ... Co nie Darcy ?
Darcy zaczęła się śmiać .

Rozdział 12

Rozdział 12 - Narodziny


Dwa dni po świętach .
Obudziłam się sama w łóżku . Harrego nie było był na dole z resztą . Zawołałam Ankę . Przybiegła najszybciej jak mogła . Kiedy przybiegła złapała oddech i powiedziała :
-Co się satało ?!
-Chyba Darcy chce już wyjść zawieźcie mnie do szpitala .
***************************************************Pół godziny potem ****************************************************** Byliśmy w szpitalu ja byłam w sali porodowej a inni czekali w poczekalni . Harry był troche zdenerwowany  . Nie chciał by coś satało się Darcy albo mi . Lekarze wyszli . Ania wstała na proste nogi i zapytała :
-I jak się czuje Karolina ?
-Poród poszedł bardzo dobrze . A Karolina czuje się dobrze jak na poród .
-Można do niej wejść - zapytał Harry
-Tak
-A możemy wszyscy ?-zapytał Zayn
- Tak wasza dziewiątka może tam wejść .
- dziękujemy .
Wszyscy weszli leżałam na łóżku szpitalnym  a koło mnie leżała mała ciemnowłosa dziewczynka w różowym kocyku . Wszyscy usiedli na kanapie stołkach itp . Anka zapytała :
-Jak się czujesz ?
-Nawet ok .
-Zmęczyłaś się porodem ? - zapytał Liam żartobliwie .
-Nie
-Kiedy wracasz do domu ? -Zapytał Harry
-Niewiem to zależy co będzie z Darcy i ze mną , jak się będziemy czuły jak wszystko będzie dobrze to nawet dzisiaj wyjdziemy .
-Oby - powiedział Louis
-Czemu ?-zapytałam
-Bo Harry będzie nam narzekał ....
-Hahahahahahaha - zaczęłam się śmiać
-To prawda - odpowiedział
-Kto chce ją wziąść  , strasznie jej się nudzi z mamą ......
-Ja - powiedział Zayn
Poczym podałam Darcy mu w ręce .

*******************************************************Zayn  ***************************************************
Była lekka jak piórko . Patrzyłam na mnie przestraszonymi ale szczęśliwymi oczami .
Położyłem ją spowrotem . Karolina wyszła porozmawiać z lekarzami czy dzisaj wieczorem może wyjść do domu . Obok Darcy usiadł Harry z laptopem  . Mała przewróciła się na brzuch i położyła mu rękę na kolano .
*****************************************************************Harry******************************************
Położyła swoją malutką rączkę na moje kolano i przewróciła się na brzuch . I zaczęła dotykac laptopa .
Przyszła Karolina i powiedziała :
-A co to tu się wyprawia ?
- Nic oglądamy twoje zdjęcia i moje itp .
-Aha .......
-Co ?
-Nic jest na brzuch ktoś ją tak położył ?
-Nie sama tak się przeturlała ....
-Aha ............

**********************************************Karolina******************************************************
Darcy sama przeturlała się na brzuch to dziwne nie jest przecież  3 -miesięcznym dzieckiem i nie uczy się dopiero tego . Darcy jest nie zwykła . Z zamyślenia wyrał mnie Louis i powiedział :
-Mogę ją wziąść na ręce ?
-Oczywiście .

Wziął ją na ręce małą tak słodko się uśmiechała .
**********************************************10 minut potem ********************************************************
Wzięłam Darcy na ręce :

Do sali wpadł lekarz i powiedzział :
-Pani i pani córka możecie jechać do domu wszystko jest w porządku .
-Dobrze dziękuję - udawałam powarzną .
Kiedy wyszedłzaczęłą msię śmiać a ze mną wszyscy nawet Darcy .
************************************************Godzina po *******************************************************
Byliśmu w domu . Poszłam z Darcy do salonu i usiadłam z nią na kanapie. Mała strasznie się się ucieszyła z mojego uśmiechu . obok nas usiadł Harry i powiedział :
-Teraz kocham was obie ...
-My ciebie też .
-To dobrze bardzo dobrze .
Darcy zaczęła się śmiać .Ja tez zaczełam się śmiać .Harry powiedział :
-Co ?
-Nic jest dobrze , bardzo dobrze ...
-A oto chodzi ....
-Mi tak Darcy Chyba też .
-Pewnie tak .
Nachylił się i pocałował Darcy w czoło . Podwyższył się trochę i zaczął mnie namiętnie całować .

Rozdział 11

Rozdział 11 -  Święta


Obudziłam się rano . Byłam przytulona do Harrego . Myślałam co ta za święto jest jutro . No tak to miały być Święta Bożego Narodzenia .Harry powiedział :
- Czemu nie śpisz ?
- Nie che mi się .....
-Wiesz , że jutro są święta ?
- Tak
-To co szał świąteczny ?
-Hahahahahahaha ....
- Co ?
-Nic
- Dobra ubieramy się i idziemy na dół do reszty ?
- Dobra
********************************************20 minut później ********************************************************
Zeszłam na dół wszyscy siedzieli na kanapie . Usiadłam na kolanach Harrego . I Zayn powiedział :
-Co to robimy zakupy i choinke stawiamy , itp .?
-Tak - odpowiedział Liam
-Dobra a co do Karoliny ....
-Co ? - zapytałam
-Ty też chcesz z nami iść /
-No jasne
- Dasz rade ?
-O co ci chodzi ?
-No wiesz jesteś w ciąży i....
-Ciąża to nie problem , to szczęście  , a ja dam rade !!!1
-No tak w to nie wątpie . a jeśli zaczniesz rodzić ? To co zrobimy ?
-Nic ktoś z was zawiezie mnie do szpitala .
-Jak tam chcesz.....
Wstałam i poszłam do kuchni . Wzięłam swoją porcję jajecznicy i usiadłam do stołu . przy mnie usiadła Dominika i powiedziała :
-Wszyscy się o ciebie martwią ....
-To niech przestaną dam sobie rade nie jestem słaba .
-No nie ale jesteś w 8 miesiącu ciąży ......
-Taaaaaa.....
-Nie miej nam tego za złe .
-Nie mam .....
-To dobrze to jedziesz z nami .
-Tak .
-Ok to ubierjcie się wszyscy i jedziemy . Na świąteczny szał !!!!!
-Dobra !!!!!!!!!!!!!!
Po godzinie byliśmy na miejscu . Byliśmy w durzej galeri . Ja poszłam z dziewczynami po prezenty dla dziewczyn i chłopaków , podobnie dzieczyny . A chłopaki po prezenty dla nas chyba ..... Wrucilismy o 22 , zjedliśmy i poszliśmy spać .
**********************************************Następny dzień **************************************************
Obudziłam się z mocnymi skurczami . Harrego nie było w domu . Ubrałam się i poszłam na dół . Wszyscy widzieli , że skurcze strasznie mnie bolą , próblwałam tego nie pokazywać ale nie wychodziło . Zayn i Ania zawieźli mnie do szpitala .
*****************************************Pół godziny potem *******************************************************
Pani doktor wyszła i powiedziała do Ani i Zayna :
-Możliwe , że pani Karolina urodzi dziś , jutro albo pojutrze . Ale narazie bierzcie ją do domu .
-Dobrze .
Wyszliśmy ze szpitala i pojechaliśmy do domu . Kiedy weszliśmy wszyscy patrzyli na mnie . Harry podszedł i zpaytał :
-Co się stało ?
Nieodzywałam się nie miałam ochoty . I bolał mnie brzuch . Poszłam na górę i zasnełam .
*********************************************Harry****************************************************
Bałem się o Karoline pojechali do szpitala i nie odzywa się . Zapytałem Zayna i Ani :
-Co się stało ?
-Ma skurcze przedporodowe i jest zmęczona .....
-mhhhhhhh....
-Co ?
-Nic muszę z nią porozmawiać .
-Chcesz z nią zerwać ??!?!?!?!!?
-Nie w rzadnym wypadku .
-Dobra idź .
Poszedłem na górę widziałem jak Karolina  płacze i pisze z kimś na telefonie pewnie pisałą z mamą albo tatą albo z kimś bliskim . Usiadłm koło niej , przytuliła się do mnie . Objąłem ją i pocałowałem ją w czoło . I powiedziałem :
-Nie martw się jestem z tobą .
- mhhh...
-Co jest ?
-Pisałam z babcią jest wściekła zawsze reaguje na coś źle bo dla niej jestem głupia , nic nie umiem . I ciąża to dla niej zło . I wiesz pisze to czego nie chciał byś przeczytać .....
-Nie słuchaj jej .
-Nie mam zamiaru .
-To dobrze - uśmiechnełem sie .
- Harry ....
-Słucham ?
-Kocham ciebie .
-Ja ciebie też , najbardziej na świecie .
Pocałowałem ją w usta . I Przytuliłem .
**********************************************Karolina ***********************************************************
Przy Harrym czułam się bezpieczna . I zawsze widział jak mi doradzić i co zrobić . Kocham go . I nie będę słuchać mojej babci , bo ona mojej mamie też odradzała ślubu i dziecka bo to zło itp. Czasem a raczej często jej nie nawidze za to co mówi . .
*******************************************Kolejny dzień ***************************************************
Dzisiaj były święta . Wstałam . Nagle usłyszałem czyjeś krzyki . To była chyba Ania krzyczała . Weszłam do pokoju jej i Zayna .Ania wybiegła z płaczem a ja zapytałam Zayna :
-Co się stało ?
-Jej się spytaj ...
-Jak sobie chcesz !!!!
Krzyknęłam i wyszłam . Poszłam do salonu tam siedziała Ania. Usiadłam przy niej i zapytałam :
-Co się stało ?
- On....on ze mną zerwał .
-Co ?
-Tak zerwał powiedział , że to koniec i nic więcej . Pytałam ale nic nie odpowiadał to moje najjgorsze święta w życiu
-Nie prawda ....
-Prawda on mi je popsuł .
-A ja ?
-Co ty ?
-Ja się nie liczę ? Tylko Zayn ?
-Nie ty sie liczysz ale on ze mną zerwał i nie wiem czemu .
-czekaj ...
Poszłam na górę do jego pokoju i powiedziałam :
-Czemu to zrobiłeś ?
-Chce ją bronić .....
-Przed czym ?
-Przed soba !!!!- zaczął krzyczeć i rozwalił wazon
- Jak to ?
-Jak miałem 17 lat byłem w poprawczeku !!!!!
-Co ?!?!?!?!?!
-Nie chę jej skrzywidzić !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-Nie zrobisz jej tego mi tez tego nie zrobisz .....
-Odsuń się !!!!!!!!!!!!!!!!
-Zayn .....
Podeszłam . A on rozciął mki rękę odłamkiem porcelany . Spojrzałam na niego i pobegłam do kuchni do apteki . Zabandarzowałam rane . Poczułam czyjeś ręce na ramionach . To był Harry zapytał :
-Co ci się stało w rękę ?
-Nieważne .....
-Dla ciebie nie a dlamnie tak więc .?.?.?.?.
-Zayn....
-Dalej ......
-Rozciął mi rękę odłamkiem porcelany .
-Jak to ?
-Mówił , żebym nie podchodziłam ale ja nie posłuchałam i rozciął mi rękę .
Nagle usłyszałam jak Zayn drze się na cały dom ,,Ania wróć do mnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!".Już tak szybko chce do niej wrócić . Anka szybko przybiegła do kuchni i usiadła do stołu . Zayn krzyczał to samo i w końcu przyszedł do kuchni i powiedział :
-Ania wróć do mnie kocham cię nie chciałęm tego mówić !!!!!!!!!!!
-Ale powiedziałeś .
- Ale nien chciałem , prosze wróć do mnie .
-Nie wiem .....
-Prosze cię kocham cię .
Powiedziała i wstała i zaczęli się całować .Była godzina 22 . Było po kolacji wigilijniej . I rozdaniu prezentów ja dostałam : miętową sukienkę , czarny portfelik , kolczyki itp .

Rozdział 10

Rozdział 10 - Oświadczyny



************************************************8Następny dzień **********************************************
Dzisiaj był koncert chłopaków. O godzinie 15 byliśmy na miesjscu . Przed budynkiem stało dużo fanek 1D . Koło mnie i reszty była ochrona . Wszystkie piszczały jak nie wiem . Weszliśmy do środka .
**************************************************Harry************************************************************
Powiedziałem :
-Dziewczyny idźcie do pokoju 221 . Zaraz tam przyjdziemy chce pogadać z chłopakami . Karolina spojrzała na mnie smutnym i pytającym wzrokiem . Weszliśmy do garderoby . Zayn zapytał :
-:o co chodzi ?
Wyjąłem czerwone pudełko .
-Harry ty się chcesz jej oświadczyć ?!
-Tak
-dlaczego ?
-Kocham ją , chcą spędzić z nią resztę życia , będę tatą .
-Słusznie
-Dawaj stary !!!!!
-Nie wiem tylko czy po koncercie czy teraz czy ...
-Na koncercie !!!!!!
-Liam , zawstydzi się nic nie powie , i Harry wyjdzie na głąba i pomyślą , że Karolina go nie chce ...
-Racja.
-To po koncercie .
-Powodzenia .
-Dzięki
Wyszedłem i poszłem do pokoju 221 . Zobaczyłem jak dziewczyny gadają ale gdy mnie zobaczyły milkły .
*************************************************Karolina ***********************************************************
Harry wszedł . My za to wyszłyśmy i poszłyśmy na specjalne miesca dla naszej piątki .Zaczął się koncert piosenką One thing . Potem leciały ich wszystkie pisenki . Harry podszedł do barierki i spojrzał na mnie. Nie, błagam. Tylko nie to. Jednym ruchem ręki dał znać ochroniarzowi, aby zaprowadził mnie na scene. Zdenerwowana obrzuciłam wzrokiem Harrego, jednocześnie błagając go aby przestał. On tylko się uśmiechnął szeroko, po czym wrócił do chłopaków.
Zdenerwowana i jednocześnie wystraszona szłam przed ochroniarzem. W końcu dotarłam na scenę. Niall szybko do mnie podbiegł i mocno mnie przytulił. Byłam tak strasznie zaskoczona.
  -Niall, co sie dzieje. - szepnęłam.
- Ciii. - zaśmiał się, a wraz z nim cała arena.
Światło padało na mnie i na chłopców. Spojrzałam przed siebie. Tysiące fanek nagle ucichło. Czułam, że każda z nich obserwuje każdy mój ruch, jednocześnie chcąc mnie zabić. Karolina , opanuj się.
Spojrzałam na Harrego, który tak słodko się do mnie uśmiechał.
Nie mogłam się oprzeć jego urokowi i odwzajemniłam uśmiech.
- Cześć. - usłyszałam. Spojrzałam na niego.
 
- Cześć. - odpowiedziałam. Spuściłam wzrok czując, że się rumienię. Harry odwrócił się do tłumu.
- Cóż..- zaczął.- Nawet nie wiem co mam teraz powiedzieć, mój plan poszedł się pieprzyć. - zaśmiał się, drapiąc się po karku. Spojrzałam na niego. Widać było, że się denerwuje.
 - Pewnie zastanawiacie się dlaczego Karolina tu stoi - podszedł do mnie bliżej. - Karolina kocham Cię. - powiedział. Tłum wybuchł piskiem. - Ja wiem, że jesteśmy młodzi. Oboje jesteśmy sławni. Jeszcze dużo przeszkód przed nami. Ale wiesz co. To z tobą chce te przeszkody pokonywać. - tłum zrobił głośno "aww" Uśmiechnęłam się szeroko. Harry podszedł jeszcze bliżej. - Moja mama zawsze powtarzała, że jeżeli kiedyś znajdę dziewczynę i będę chciał się jej oświadczyć, to muszę to zrobić przy rodzinie. I to jest właśnie moja rodzina. - pokazał ręką na fanki, które zaczęły piszczeć. Widziałam, że niektóre płaczą i nie mogą uwierzyć, że to sie dzieje. - Więc Karolina . - spojrzał w moje oczy. Chwycił mnie za jedną rękę. - . Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Jesteś moim szczęściem, sensem życia, moją siłą. Chcę już na zawsze być z tobą. To przy tobie chce się budzić, przy tobie zasypiać. Z tobą się zestarzeć. - poczułam jak łzy spadają po moim policzku. Zakryłam buzie ręką. - Jestem połową serca bez Ciebie. - zaśpiewał. W całej arenie było tak cicho, że każdy mógł usłyszeć jak pociągam nosem. Nagle Harry klęknął. Wyciągnął z kieszeni marynarki czerwone pudełeczko, po czym je otworzył.Odwróciłam głowę w bok, wybuchając płaczem.
- Czy uczynisz mnie najszczęśliwszym mężczyzną na świecie i zgodzisz się zostać moją żoną ? - zapytał. Spojrzałam na niego. Kiwnęłam delikatnie głową, przecierając oczy. Arenę ogarnął wielki pisk. Uśmiechnęłam się kiedy zobaczyłam jak Harry nakłada pierścionek na mój palce. Kiedy wstał od razu rzuciłam się na niego, mocno go tuląc.
- Kocham Cię tak bardzo. - szepnęłam, po czym złączyłam nasze usta. Oderwałam się od Harrego i zobaczyłam spadające konfetii.Chwilę później chłopcy przyszli i zrobiliśmy grupowy uścisk.
- To jeszcze nie koniec. - zaśmiał się Harry. - Chłopcy. - kiwnął głową. Po chwili usłyszałam znaną mi melodie. Moje oczy ponownie zapełniły się łzami. Chłopcy zaczęli śpiewać "Half A Heart" a Harry odłożył na bok mikrofon. Pochylił się nade mną i wyciągnął ku mnie rękę. Chwyciłam ją, kłaniając się. Zaśmialiśmy się. Jedną rękę położył na mojej talii, a drugą chwycił moją dłoń. Zaczęliśmy tańczyć w rytm piosenki. Fanki wyciągnęły telefony i zaświeciły lampy. Arena wyglądała cudownie.Wpatrywałam się w oczy Harrego.Na moich ustach widniał szeroki, szczery uśmiech. Po policzkach spływały łzy.
Cholera! Kocham tego faceta! Czy mogłam sobie wymarzyć lepsze oświadczyny? Nie, zdecydowanie nie. W końcu uzyskałam odpowiedź na moje pytanie. Nie muszę już szukać swojej pierwszej miłości. Jest ona tuż na wyciągniecie ręki.

Rozdział 9

Rozdział 9 - Porządek


Obudziłam się znowu sama w domu . Zjadłam płatki na mleku . Ubrałam się w czarne getry .Czerwoną tunijke i czerwoną bandamkę . Zaczęłam sprzątać najpierw wzięłam się za pokój mój i Harrego . Potem zaczęłam sprzątać salon , jadalnie , kucnię i piwnicę . Potem poszłam do stajni .Zaczęłam sprzątać .Następnie wyczyściłam konie. Godzine potem zauważyłam jak Flicka leży i ciężko oddycha .Zadzwoniłam do weterynarza .Przyjechał 20 minut potem . Okazało się , że Flicka była w ciąży i rodzi . Weterynarz odebrał poród . Urodził się mały ogier nazwałam go Frozen Prince . Puściłam wszystkie konie na pastwisko . I obserwowałam reakcje koni na małego źrebaczka . Poczułam , że ktoś a raczej Harry całuje mnie po szyi . Delikatnie mrukał mi w skórę . Odwróciłam się i powiedziałam :
K:Nie tylko ja tu byłam w ciąży . Zmuwiłeś się ze spartanem ?
H:Hmmmmmm ciekawe , ale nie nie zmówiłem się .
K:podejżane .
H:Bardzo .
Zaczęliśmy się całować . Toneliśmy w pocałunku dość długo . Ale nagle przyszła Dominika i powiedziała , że jest obiad . Na obiad były naleśniki z bitą śmietaną i truskawkami były bardzo smaczne . Ale zastanawiałam się dlaczego nie wiedziałam , że Flicka jest w ciąży i nic nie zobaczyłam a jej to nie przeszkadzało . Po pysznym obiedzie poszłam na górę do psiaków . Usiadłam na podłodze chociaż jak na piąty miesiąc ciązy miałam duży brzuch .Harry przyszedł i powiedział :
H:Kiedy wybieramy meble do pokoju Darcy ?
K:A kiedy chcesz ?
H:Nie wiem .
K:Ja też .
Do pokoju weszła Anka i krzyknęła :
A:Jak nie wiecie to się teraz ubierajcie i jedziemy !!!!
K i H: Ok
Pojechaliśmy do sklepu dla dzieci i wybraliśmy jasny róż na ściany , bujane łóżeczko , misie ubranka szefeczki itp . A nic to nas nie kosztowało bo sprzedawcą był wójek Louisa . Przywieźliśmy te rzeczy do domu i ustwailiśmy . Mały pokoik wyglądał poprostu prześlicznie . Taki ..... taki dla księżniczki .Poszłam na pastwisko i zabrałam wszystkie konie do boksów . Mały Frozen Prince spał przy mamusi . Czyli Darcy nie będzie jedyna najmłodszą urodzi się 6 lutego . Urodzi się pięć dni po tatusiu

Rozdział 8

Rozdział 8 - Przyjazd

Obudziłam się rano . Nie było nikogo w domu .Przebrałam się i poszłam do stajni . Wyczyściłam konie i wypuściłam je na padok .Usiadłam na trawie .Flicka położyła się przy mnie .Siedziałam tak z trzy godziny , aż w końcu przyjaechał Harry i cała reszta . Zobaczyli , źe nie mam mnie w domu i poszli na padok .Siedziałam i głaskałam leżącą Flickę . Poczułam czyjąś rękę na ramieniu to była Dominika . Wstałam i wszystkie dziewczyny mnie przytuliły powiedziałam :
K:O co chodzi ?
A:Ale co nie można się przytulać do najlepszej przyjaciółki ?
K:No można ale widze , że macie coś na sumieniu
H:Chcesz zobaczyć co się stało ?
K:No jasne !!!!
Chłopak wziął mnie za rękę . I zaprowadził mnie do domu . Powiedział , abym usiadła . Posłuchałam go . Ktoś zasłonił mi oczy . Na kolanach poczułam coś ciepłego . Ktoś odsłonił mi oczy . Moim oczom ukazał się czarny szczeniak z białą łatką na oczku . Patrzyłam na wszystkich pytającym wzrokiem . Harry powiedział:
H:Niespodzianka
K:o co chodzi ?
H:Dziewczyny chciały ci zrobić niespodziankę i proszę jest mała sunia ....
K:Z jakiej okazji ?
D:Że jesteś w ciąży .
K:Aha...
AA:Niepodoba ci się ?
K:Podoba i to bardzo .
KK:Jak ją nazwiesz ?
K:Łatka , bo ma białą łatkę na oku .
Harry usiadł koło mnie i pocałował mnie w policzek . Poszłam na górę zapoznać ją z Jeffem , Luną i Lakim (Lacky).Ponownie poszłam na pastwiski . Postanowiłam , że wsiądę na chwilę . Wsiadłam i zaczęłam kłusować po pastwisku.
*********************************Ania******************************************************
Ktoś zapukał do dżwi . Postanowiłam otworzyć . To byli rodzice Karoliny . Chcieli nas z tąd zabrać ?Zapytałam :
A:Dzieńdobry co państwa tutaj sprowadza ? Aż z Gdańska do Londynu ?
E:Słyszliśmy , że Karolina jest w ciązy .
T:To chcemy zobaczyć jak się czuje .
KUBA:I pozwiedzać .
A:Jest za domem na pastwisku .
E:Dobra idziemy .
Poszli do Karoliny .
*****************************************Karolina ***********************************************************
Zeszłam z Flicki i przytuliłam ją . Usłyszałam znajomy mi głos :
E:No i co ty nasz koniaro :
K:Mama , tata , Kuba
Podeszłąm do nich i ich przytuliłam . Tata powiedział :
T:No gratulację .
K:Dzięki .
E:Kto będzie i kto jest ojcem ?
K:Dziewczynka czyli będzie Darcy i Harry czyli mój chłopak
T:Kolejna mała księżmniczka co ?
K:Tak
Podszedł Harry i objął mnie w tali i powiedział :
H:Dzieńdobry .
E i T :Dzieńdobry ty jesteś Harry ?
H:Tak .
T:Co szykuje się kolejna księżniczka ?
H:Tak zgadza się .
Wszyscy poszliśmy do domu napić się herbaty . Naszczęście rodzice nie chą mnie zabierać .Tylko mi pomóc . Cieszyłam się , że ich widzę . Nie widziałam ich cały rok . Bo uważali , że jak na nastolatkę to jestem za bardzo pyskata i pojechali do Gdańska i zostawili mnie z Anią . Mieli wakacje ode mnie .  Nadszedł wieczór . Gdy moi rodzice wychodzili Harry powiedział :
H:Nie chcieli by państwo poznać moich rodziców ?Oni bardzo chcą państwa poznać .
E:Bardzo !
H:To jutro jest obiad u mnie w domu i serdecznie zapraszam .
E i T i KUBA:Ok to do jutra .
Harry i moi rodzice się bardzo zaprzyjaźnili . Bardzo cieszyłam , że poraz pierwszy polubili mojego chłopaka . A mój brat jak zawsze się przytulał i śmiał i chciał bawić . Nadeszła noc . Przbrałam się i poszłam do łóżka . W końcu i Harry się położył . Pocałował mnie . Przytulił się i zasneliśmy .

Rozdział 7

Rozdział 7 - Nowy dom

Siedzieliśmy w jadalni i z Harrym właśnie ogłaszaliśmy dobrą nowinę . Nagle rozległo się pukanie do dżwi . Ane znaczy ... mama poszła otworzyć dżwi . Do jadalni weszła młoda brunetka .Harry podszedł do niej i powiedział :
H:Hej siostra cieszę się , że cię widzę !
G:Ja też .
H:Musisz kogoś poznać ... - ciągnął .
G:Kogo ?
H:Zobaczysz .
Harry wziął mnie za rękę i postawił przed jego siostrą . Zaczęłam rozmowę :
K:Hej jestem Karolina ...
G:Hej jestem Gemma jestem siostrą Harrego a ty dziewczyną ?
K:Zgadłaś .
G:Ojej !!!!!! - krzyknęła .
Przytuliła mnie . Byłam zdziwiona jej reakcją .
G:No wkońcu ma porządną dziewczynę !!!
H:No Gemma nie przesadzaj ...
G:Ale to prawda .
K:Harry czy ja o czymś nie wiem ?
H:Wiesz o wszystkim .
K:Na pewno ?
H:Tak
Powiedział i pocałował mnie w policzek . Gemma zaciągneła mnie do swojego pokoju .
G:Ile masz lat ?
K:Osiemnaście .
G:A wyglądasz na szesnaście , pietnaście .
K:Muszę ci coś powiedzieć ..
G:Co ? - zapytała
K:Twój brat będzie tatą ....
G:Serio ?!?
K:Tak
G:No to gratuluję
K:Dzięki
************** godzina potem ***********************************
Po długiej rozmowie zeszłam na dół nie było nikogo .Nagle ktoś zawiązał mi oczy przpaską . I zaczął prowadzić za rękę . Wsiadłam do samochodu zaczęliśmy jechać .
************************************************30 minut potem **************************************
Zaczęliśmy jechać wyboistą drogą . Ktoś powiedział ,, jesteśmy" . Myślałam ale gdzie ?Ktoś wziął mnie za rękę . I odsłonił mi przpaskę i zobaczyłam biały doży dom a obok niego był mniejszy budynke . Nie wiedziałm o co chodzi , dziewczyny tak samo . Odwróciłam do Harrego i zapytałam :
K:O co chodzi ?
H:To nasz nowy dom nie mamy już apartamentu .
K;Naprawdę ? A co to za budynek przy naszym nowym domku ?
H:Stajnia dla koni .
K:Naprawdę na Flickę i Spartana i Pitagorasa ?
H:tak teraz chodźcie idziemy pozwiedzać
Pitagoras to koń dominiki .Przed domem był duży staw i fontanna.Gdy weszliśmy do domu był duży biały salon połączony z kuchnią . Potem były schody prowadziły one do pokoju każde pary .Na dżwiach naszego pokoju było napisane ozdobnymi literami ,, Karolina i Harry " .Weszliśmy tam . Pokój był cudowny . Ściany był lekko niebieskie , a meble były z brązowych mebli . Harry powiedział :
H:Jest jeszcze jeden wolny pokój ...
K:Dla kogo ?
Dotknął mojego brzucha i powiedział :
H:Dla tego małego szkraba .
K:Aha A mam meble ?
H:Nie bo nie wiadomo kim będzie czy chłopcem czy dziewczynką .
                                       *******Kilka miesiący później **********************
Dzisaj była wizyta u lekarza czli USG . I okazało się , że będzie dziewczynka .Poszłam do domu i usiadłam na kolanach Harrego i powiedziałam :
K:I bedzie Darcy .
H:Naprawdę ?
K;Tak , teraz trzyba kupić mebla dla dziewczynki.
H:Dla małej książniczki .
K:Zgadza się .
Zaczęlismy się całowac .Wszyscu usiedli na kanapie i zapytali :
Z i L i N i L i A i D i AA i KK :I co kto będzie ?
K: Darcy .
Dziewczyny :Hip hip chura dla Darcy !!!!
K:Tak !!!!!
Chłopacy oprucz Harrego : Harry ty chcesz dziewczynkę ?
H:Tak .-powiedział pewnie
Chłopacy : To hip hip Darcy !!!!
Uśmiechnęłam się . I przytuliłam się do Harrego . I zasnęłam bo było późno była 22 a ja byłam teraz często senna .

Rozdział 6

Rozdział 6- Nowina :


Byłam podniecona , gdyż chciałam mieć dziecko , ale tylko i wyłącznie z nim , Harrym. Wieczorem położyłam się do łóżka . Harry położył się obok mnie i mówił :
H:Moi rodzice chcą poznać cię od dłuższego czasu , pytają czy byś chciała jutro z nami wszystkimi pojechać do nich na obiad .
K:Chce poznać twoich rodziców nawet bardzo i muszę coś ci powiedzieć.........
H:Co takiego ?
K:Będziesz tatusiem
H:Naprawde ?
K:Tak cieszysz się ?
H:Nawet nie wiesz jak .
K:A jak się urodzi ten mały szkrab to jak go nazwiemy ??
H:Hmm nie wiem a jak ty chcesz mi podoba się imię Darcy dla dziewczynk a dla chłopca nie wiem .
K:Może Leon ? Darcy to piękne imie .
H:Oki
***************1gzodzina poem****************
Byliśmy już na miejscu . Wyszłam ostatnia . Weszłam do domu , tam przywitali mnie rodzice Harrego . byli bardzo mili . Poszłam do kuchni tam gdzie mama Zayn'a . Powiedziała :
A:Mówi albo mamo albo Ane .A jak ci na imię?
K:Karolina .Mogę w czymś pomuc ?
A:A lubisz gotować ?
K:Uwielbiam
A:Chcesz pomuc zrobić mi obiad ?
K:Z miłą chęcią .
Mama Harrego mnie polubiła ja ją również . Robiłyśmy spaghetti . Pachniało znakomicie a wyglądało jeszcze lepiej . Nagle do kuchni wszedł Harry i złapał mnie za rękę i powiedział szeptem :
H:Mówimy jej teraz ?
K:Ok ty zaczynasz
H:Mamo musimy coś ci powiedzieć .
A:Co ?
H:Bo Karolina jest w ciąży ......
K:I pani będzie babcią .
A:Naprawdę ?
H i K : Tak
A: Jak ja się cieszę !!!!!!!!!!!!
Przytuliła nas obojga i poszliśmy do jadalni jeść objad z jego rodziną i ogłosić wspaniałą nowinę .

Rozdział 5

Rozdział 5 -Romantycznie czy nie ? :

A-to Ania  K- to ja AA-Amelka D-doma KK-karolina H-Harry L -Liam Z-Zayn LL-Loius N-Nill
***************************************************************************************************************************
Wszyscy byliśmy po śniadaniu . Chłopacy pojachali wymyślać piosenkę , a ja z dziewczynami postanowiłyśmy im zrobić niespodzianke . Ja ubrałam się w miętową sukienke z dłuższym tyłem i szpilki. Ania ubrała czarno-białą sukienke z kwiatem . Dominika nałożyła niebieską sukienkę z brokatem . Amelka nałożyła tak zwany zestaw elma czyli wszystko czerwone czyli bluzka , spodnie buty itp . Karolina nałożyła różową sukienkę z długim rękawem i buty na koturnie. Wyszczotkowałyśmy psy i zawinęłyśmy kokardki na ogonach . Ja postanowiłam , że zrobie babeczk , Ania zrobi ciasto , Dominika zrobi koktajle, amelka zrobi ciastka wiejskie a Karolina zrobi spaghetti . Powiedziałam :
K: No dziewczyny nasi kochani chłopcy chyba będą zadowoleni ...
D: Chyba ??? Napewno takie stroje , psy wyczesane i ozdobione i takie jedzenie . Jak oni by tak zrobili była bym w siódmym niebie.
A:No właśnie .
AA:Napewno.
KK:Na 100 procent
K: Dobra , która godzina ?
A:16 a co ?
K:Przecież oni za godzine będą .
A i AA i D i KK : A no tak stawiamy wszystko na stół i co potem robimy jak będą otwierać dźwi ?
K: No będziemy stały przy kanapie i krzykniemy Niespodzianka !!!!
A:Ok
D:ok
AA:ok
KK:Ok
Minęła godzina i usłyszałam jak ktoś wsadza klucz do spustu. Ustwiłyśmy się na miejscach .Kiedyotworzyli dżwi krzyknęłyśmy wszystjie razem :
K i A i D i AA i KK : Niespodzianka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
H i N i L i Z i L : Wow same to zrobiłyście ????
K: Tak a co myślicie , że nic nie potrafimy ??
H: Nie no co wy tylko , że to jest wielkie WOW .
Poczym podsedł do i mnie podniusł i zaczął się kręcić . To samo zrobił reszta chłopaków . Harry mnie postawił objął w tali i powiedział :
H: Kocham cię Karolina
K: Też ciebie kocham .
Pocałowaliśmy się . Wszyscy się na nas patrzyli . Dosłownie wszyscy nawet psy . Szybko posadził mnie na kanapie na swoich kolanach .
********************************************Ania*************************************************
Harry pocałował Karolinę a mnie Zayn nawet nie pocałował w policzek tylko przytulił co to ozacza ??? Tylko Harry tak się zachował . W końcu puściłyśmy muzyke wszystkie tańczyłyśmy chłopacy do nas dołączyli .
****************************************Karolina*******************************************************
Czy tylko mi Harry poweidział kocham cię ?? Bo nie słyszałam aby Zayn , Louis , Liam ani nill powiedzieli coś do nich oprócz ,,wspaniale to zrobiłyście " Nagle przyszedł czas na wolny taniec  . Tańczyłam z Harrym . Byłam lekko w niego wtulona . Dziewczyny patrzył im w oczy , tak aby wydusić z nich prawde ale nie udawało im się to . Nagle skończył się wolny kawałek . Harry odszedł i ktoś zgasił światło . Nagle poczułam czujeś ręce w tali , ręce szły coraz wyżej , aż zasłoniono mi oczy przepaską. Chyba tak jak reszcie dziewczyn . Nagle , ktoś zaczął mnie prowadzić . Zapytałam :
K: Gdzie idziemy ?
H: Zobaczycie ....
K: No proszęcie powiedz
H: Nie bo to zepsuje całą niespodzianke .
Wyszliśmy chyba na dwór bo było zimno . Harry zapytał :
H: Nie jest ci zimno ?
K: Narazie nie .
Nagle zobaczyłam światło . A na podwórku były rozłożone koce  i koszyki piknikowe było pięć koszy i pięć kocy . Byłam zdziwiona tym co zobaczyłan . Czyżby chłopacy też nam szykowali niespodzianke ? . Z zamyślenia wyrwał mnie Harry ,który zaczął mnie całować po szyi. Odwróciłam się na pięcie i powiedziałam :
K: Też nam coś szykowaliście czy mi się zdaje ?
H: Też wam coś szykowaliśmy .....
K: I co wyszło ?
H: Jak najbardziej ......
Po tym pocałował mnie namiętnie .
****************************Domi ***********************************************************
D: Więc o to chodziło
L: O co ?
D: Nic nie robiliście tylko Harry całował Karolina a wy nic . Taki był plan ?
L: Nie dokładnie ....
D: A jaki ?
L: Nie mooge powiedzieć bo to dopiero początek .
D: Jak to ?
L: Zobaczycie .
*************************************************Harry *******************************************************
Dziewczyny niczego się nie domyślały . A to miał być wieczór tylko dla naszj dziesiątki . Taki romantyczny i jak narazie się to nam udaje . Liam właśnie puszczal muzykę do What Makes You Beautiful . I zaczęliśmy śpiewać . Wszystkie dziewczyny był zaskoczone oprócz Karoliny . Niewidziałem czemu ......
**********************************************Karolina*******************************************************
Dostałam sms-a , że mój wójek Marek leży w szpitalu bo go zadźgali nożem i niewiadomo czy przeżyje . Wiedziałam , że nie pojade tam , że i tak nie zdążę już się z nim pożegnać . Z oczu leciały mn łzy a Harry patrzył nam mnie z troską . Niewiedział co się stało nikt nie widział . Wkońcu Harry podszedł do mnie objął mnie w tali i zapytał :
H: Co się stało ?
Nie mogłam wydusić z siebie żadego słowa i pokazałam mu sms-a . Kiedy go zobaczył przytulił mnie i powiedział cytuje ,, Nie martw się jestem z tobą , nie smuć się " Przy nim czułam się bezpieczna . Po imprezie i po wielkim sprzątaniu wszyscy poszli spać oprucz mnie . Niemogłam spać myślałam o wójku , który albo nie zyje albo nadal się męczy . Poszłam do garderoby gdzie miałam walizkę i z niej wyciągnełam laptopa . Szybko poszłam do salonu . Po włączeniu weszłam w folder ze zdjęciami i wspominałam czacy , które przeżyłam z nim i resztą rodziny . Kiedy Harry zorientował się , że mnie nie ma zaczął mnie szukać . Znalazł mnie w salonie z laptopem . Zabrał mi laptopa i wziął mnie na kolana . Nic nie mówiliśmy tylko leżeliśmy . Wkońcu zanęłam i zaniósł mnie do łóżka i przytulił mnie . W środku nocy obudził mnie straszny koszamar , że ta osoba zadźgała wszystkich , których kocham . Zaczęły mi lecieć łzy . Harry się obudził i mnie przytulił . I powiedział :
H: Karolina co się stało ?
K: Miałam koszmar .
H: Jaki ?
K: Że ta osoba , która zadźgałą wujka Marka zadźgała wszystkich , których koachm . I że straciłam wszystkich .... Nawet ciebie .
H: Ale ty nigdy mnie nie stacisz . Jestem tego pewien
K: Napewno ?
H: Tak napewno
K: Kocham cię Harry niewisz nawet jak bardzo .
H: Ja ciebie też kocham najmocniej na świecie . Ale teraz śpij jutro musisz być wypoczęta .
K: Dobrze.
Poczym przytuliłam się do niego i zasnęłam .
******************************************Ania **********************************************************
Za ścianą słyszałam rozmowe Karoliny i Harrego . Bardzo się o nią martwiłam , ponieważ byłam dla mnie jak siostra . Postanowiłam , że jutro z Karoliną pojdziemy do koni . Przytuliłam się do Zayna i zasnęłam .

Rozdział 4

Rozdział 4 : Nowy początek

 Na sam koniec zwiedzania był ogród był ogromny . Szybko poszłam do domu . Wszyscy byli zdziwieni czemu poszłam . A poszłam dlatego , że zaczęły mi lecieć łzy bo trochę tęskinał za domem . Harry wszedł do pokoju i zapytał :
H: Czemu odeszłaś od nas ?
Odwrócona otarłam łzy i powiedziałam :
K: Muszę czegoś poszukać ...
H: Nie kłam ..
K: Nie kłamę !!
H: Wiedzę w lustrze , że lecą ci łzy . Co się stało ?
K: Nie ważne ..
H: Może dla ciebie nie ale dle mnie tak .
K: Trochę tęskienię za domem i nie pożegnałam się z rodzicami bo nie miałam jak . Uznasz to za głupie wiem .....
H: To wcale nie głupie poprotu tęskinsz a to nie jest głupie . Odwróć sie ..
Odwróciłam się . dotknął mojego policzka zbliżył się i pocałował . Położył mnie na łóżko i całował . Przez chwilę potem leżeliśmy przytuleni na łóżku i zaneliśmy obudziliśmy się wieczorem . Akurat na kolację , którą przygotowywały dziewczyny za mnie , miło z ich strony . Była przepyszna najbardziej smakowała  mi sałatka grecka , którą zrobiła Ania . Po kolacji wszyscy rozsiedliśmy się na kanapie . Ja siedziałam na kolanach Harrego tak jak reszta dziewczyn u swoich chłopaków oglądaliśmy jakiś horror który nie był straszny a raczej śmieszny . Potem wszyscy się rozeszli do swoich pokoi tylko my zostaliśmy zdecydowaliśmy , że posiedzimy w sypalni i coś porobimy a te coś oznaczło mój pierwszy raz . Harry zaczął mnie całować i wziął mnie na ręce i zamknął dżwi na zamek tak , żeb nikt nie wchodził . Harry był deliktany i ostrożny . Rano obudziłam się bez ubrań przytulona do Harrego . Pocałował mnie i powiedział :
H: I jak się czujesz ??
K: Dobrze nawet bardzo dobrze ....
H: To dobrze badzo dobrze
K: HAhahahahahahah
H:Co ??
K: Nic
Zaczęliśmy się całować to trwało by wiecnie ale przyszła pora na śniadanie i przyszła kolej na mnie . Ubrałam się i poszłam zrobić śniadanie czyli gofry z bitą śmietaną i truskwkami na wierzchu . Zawołałam wszystkich na obiad . Gdy zobaczyli co to odrazu wzieli się za jedzienie i powiedzieli :
wszyscy : Będziesz nam codziennie robić takie śniadania ?
K: Nie
wszyscy :Czemu ?
K: Bo jak każdy normalny człowiek chce się wyspać . Anie wstawać o 7:30 , żeby zdąrzyć ...

Rozdział 3

Rozdział 3- Dlaczego to musiało się stać ?!

Przyszedł kolejny dzień nie było już w łóżku Harrego . Wstam ubrałam się w czarne spodnie białą koszle z kołnierzykiem i czarne conversy . Wyszłam wszyscy czekali w salonie . Usiadłąm na skraju kanapy przy Harrym . Wziął mnie na kolana i pocałował w policzek. Zapytał :
H:Jak się czujesz ?
K:Bywało lepiej
H:Idziemy dzisaj na plaże idziesz z nami ?
K:No ok .
Poszłam do garderoby . Szukałam jakiegoś stroju w szafie i znalazłam strój 2 częściowy w kropki . Kiedy opalałam się już na plaży . Przyszli Nill i Zayn i powiedzieli :
N: Nie zna pani jakiejś Karoliny na tej plaży ?
K:Przykro mi ale nie a dlaczego jej szukacie ?
Z:Działamy na zlecenie .
K:Czyje ??
N:Nieważne nasza kochana Karolciu przyszykuj się na chłodną wode morza .
K:Nieeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Z:Tak !!!!!!!!!!!!!
wrzucili mnie do morza z pomostu . Na ich szczęście złapał mni Harry. Po całym dniu nad morzem poszliśmy do domu gdzie czekała na nas niespodzianka . W moim pokoju było pełno róż i jedno wielkie pudło :
H:A co to zdradzasz mnie ?
K:Nie nawet nie wiem co to jest .....
H:To chodź to sprawdzimy .
K:O na pudełku jest kartka z napisem :
Wszystko się ułoży ,
Mam nadzieje że spodoba wam się prezent ,
odemnie i od mojej dziewczyny ,
Sama wybierała ,
Udanego związku i miłości
Życzy:
                             Paul i Amy.

To coś było dla nas podkreślam ,, DLA NAS " otworzyłam . Była tam biała krótka sukienka ,buty szpilki i sztuczny bukiet białych kwiatów . Harry dostał koszulę i garnitur . Zastanawiało mnie to po co ? Co ślub nam szukują albo komuś z 1D ? Nagle do pokoju wszedł Nill w koturnach i kapelusz a po nim Liam w szpilkach i szalu . A Louis w peruce clowna i szpilkach .byłam zdziwiona ale się zaczęłam śmiać to co zobaczyłam poprawiło mi humor całkowicie zapomniałam wiecie o czym ....... Śmiałam się jak opentana . Wszyscy się śmiali . Nagle zadzwonił mój telefon . To dzwonił mój były nie odebrałam wyciszyam i cieszyłam się z resztą .Nadeszła pora kolacji .Na kolacje były gofry z bitą śmietaną i czekoladaą . Zjadłam i poszłam do alonu rozpaliłam ogień w kominku i patrzyłam w płomienie .Poczyłam jak ktoś siada koło mnie . To był oczywiście Harry . Wszyscy poszli spać tylko my nie .Siedzieliśmy przytuleni do siebie. Harry przysunął się do mnie i zaczął mnie całować .

Rozdział 2

 
 
Rozdział 2 - To głupie :
Obudziłam się rano w łóżku razem z Harrym . Byłam do niego przytulona . Ale już zejść nie mogłam bo najwyraźniej on nie spał i mnie prztulił i powiedział : H: A ty co nie śpisz ?
K : Niechce mi się spać i musze zrobić wam śniadanie .
H : Śniadanie może poczekać ...
Poczym się do mnie przysunął i pocałował . Po pocałunku szybko wyszłam z psem i szłam ciągle w zamyśleniu . Aż w końcu weszłam na ścieżkę rowerową i potrącił mnie rower . Ania była tego swiadkiem tego wypadku . Okazało się , że Ania jest z Zynem . Gdy wróciłam do domu wszyscy dosłownie wszyscy pytali jak się czuje . Ale nie odpowiadałam bo byłam zapatrzona w Harrego . Następnie pojechaliśmy do stadniny koni gdzie miałam dwa konie : Flicke i Spartana . Najpierw zaczęłam jazde od skoków na 80 cm . Następnie dałam Ani klacz aby ona też poskakała a ja poszłam do boksu Spartana a zamną poszedł Harry i zapytał :
H: Nic ci nie jest ?
K: Po wypadku z rowerem nie >
H : Przeprasza cię za to co zrobiłem rano nie powienienem ..
K: Nie to ja przepraszam nie powinnam tak reagować .
Po tej odpowiedzi spojrzałam mu w oczy i on mi i już wiedziałam , że toten jedyny . Zbliżyliśmy się do siebie i pocałowaliśmy . Za nami stali : Ania z Flicką , Zayn , Louis , Liam i Nill . Wszyscy byli zdziwieni , że jesteśmy razem ale byli szcząśliwi , że jesteśmy razem . Wszyscy bili nam brawo . Uśmiechnełam się i poprosiłam , żeby zostawil nas na osobności a konia wypuścili na padok poczym znowu się całowaliśmy . Wruciliśmy do domu i Zjedliśmy kolacje i ja spałam z Harrym a Ania Z Zaynem . Następnego dnia obdziłam się przytulana do Harrego . On jeszcze spał . A ja go lekko pocałowałam w usta . Obudził się przytulił mnie mocniej i zaczęliśmy się całować . Nagle powiedział :
H: I jak się dzisaj spało ?
K: Dobrze a nawet bardzo dobrze - powiedziałam z lekkim uśmiecham na twarzy .
H: To dobrze a dzisaj to Nill i Louis robią śniadanie a nie wy .
K: To dobrze mamy więcej czasu dla siebie .
H: Dokładnie ....
Zaczęliśmy się ponownie całować . Ale niestety nam przerwano bo śniadanie zostało zrobione a do pokoju wszedł Nill i ogłosił :
N: No moje gałąbeczki pora wstawać śniadanie na stole potem się jeszcze całować będziecie i tulić .
K: Jeszcze chwile ...
N: Wstawać bo będę łaskotać .
H i K : Dobra wstajemy ....
 Potem chłopacy czyli Harry i Zayn zabrali nas na romantyczne obiady bo było dopiero południe a im się nie chciało czekać . Po obiedzie chłopacy zapytali prosto z mostu :
H i Z : Chcecie być w naszym zespole bo ładnie śpiewacie
K i A : A możemy ??
H i M : no jasne !!!!
K i A : Jsne że tak !!!!!
Po tej odpowiedzi pocałowałyśmy ich i przytuliłyśmy .