Dwa dni po świętach .
Obudziłam się sama w łóżku . Harrego nie było był na dole z resztą . Zawołałam Ankę . Przybiegła najszybciej jak mogła . Kiedy przybiegła złapała oddech i powiedziała :
-Co się satało ?!
-Chyba Darcy chce już wyjść zawieźcie mnie do szpitala .
***************************************************Pół godziny potem ****************************************************** Byliśmy w szpitalu ja byłam w sali porodowej a inni czekali w poczekalni . Harry był troche zdenerwowany . Nie chciał by coś satało się Darcy albo mi . Lekarze wyszli . Ania wstała na proste nogi i zapytała :
-I jak się czuje Karolina ?
-Poród poszedł bardzo dobrze . A Karolina czuje się dobrze jak na poród .
-Można do niej wejść - zapytał Harry
-Tak
-A możemy wszyscy ?-zapytał Zayn
- Tak wasza dziewiątka może tam wejść .
- dziękujemy .
Wszyscy weszli leżałam na łóżku szpitalnym a koło mnie leżała mała ciemnowłosa dziewczynka w różowym kocyku . Wszyscy usiedli na kanapie stołkach itp . Anka zapytała :
-Jak się czujesz ?
-Nawet ok .
-Zmęczyłaś się porodem ? - zapytał Liam żartobliwie .
-Nie
-Kiedy wracasz do domu ? -Zapytał Harry
-Niewiem to zależy co będzie z Darcy i ze mną , jak się będziemy czuły jak wszystko będzie dobrze to nawet dzisiaj wyjdziemy .
-Oby - powiedział Louis
-Czemu ?-zapytałam
-Bo Harry będzie nam narzekał ....
-Hahahahahahaha - zaczęłam się śmiać
-To prawda - odpowiedział
-Kto chce ją wziąść , strasznie jej się nudzi z mamą ......
-Ja - powiedział Zayn
Poczym podałam Darcy mu w ręce .
*******************************************************Zayn ***************************************************
Była lekka jak piórko . Patrzyłam na mnie przestraszonymi ale szczęśliwymi oczami .
Położyłem ją spowrotem . Karolina wyszła porozmawiać z lekarzami czy dzisaj wieczorem może wyjść do domu . Obok Darcy usiadł Harry z laptopem . Mała przewróciła się na brzuch i położyła mu rękę na kolano .
*****************************************************************Harry******************************************
Położyła swoją malutką rączkę na moje kolano i przewróciła się na brzuch . I zaczęła dotykac laptopa .
Przyszła Karolina i powiedziała :
-A co to tu się wyprawia ?
- Nic oglądamy twoje zdjęcia i moje itp .
-Aha .......
-Co ?
-Nic jest na brzuch ktoś ją tak położył ?
-Nie sama tak się przeturlała ....
-Aha ............
**********************************************Karolina******************************************************
Darcy sama przeturlała się na brzuch to dziwne nie jest przecież 3 -miesięcznym dzieckiem i nie uczy się dopiero tego . Darcy jest nie zwykła . Z zamyślenia wyrał mnie Louis i powiedział :
-Mogę ją wziąść na ręce ?
-Oczywiście .

Wziął ją na ręce małą tak słodko się uśmiechała .
**********************************************10 minut potem ********************************************************
Wzięłam Darcy na ręce :

Do sali wpadł lekarz i powiedzział :
-Pani i pani córka możecie jechać do domu wszystko jest w porządku .
-Dobrze dziękuję - udawałam powarzną .
Kiedy wyszedłzaczęłą msię śmiać a ze mną wszyscy nawet Darcy .
************************************************Godzina po *******************************************************
Byliśmu w domu . Poszłam z Darcy do salonu i usiadłam z nią na kanapie. Mała strasznie się się ucieszyła z mojego uśmiechu . obok nas usiadł Harry i powiedział :
-Teraz kocham was obie ...
-My ciebie też .
-To dobrze bardzo dobrze .
Darcy zaczęła się śmiać .Ja tez zaczełam się śmiać .Harry powiedział :
-Co ?
-Nic jest dobrze , bardzo dobrze ...
-A oto chodzi ....
-Mi tak Darcy Chyba też .
-Pewnie tak .
Nachylił się i pocałował Darcy w czoło . Podwyższył się trochę i zaczął mnie namiętnie całować .
Obudziłam się sama w łóżku . Harrego nie było był na dole z resztą . Zawołałam Ankę . Przybiegła najszybciej jak mogła . Kiedy przybiegła złapała oddech i powiedziała :
-Co się satało ?!
-Chyba Darcy chce już wyjść zawieźcie mnie do szpitala .
***************************************************Pół godziny potem ****************************************************** Byliśmy w szpitalu ja byłam w sali porodowej a inni czekali w poczekalni . Harry był troche zdenerwowany . Nie chciał by coś satało się Darcy albo mi . Lekarze wyszli . Ania wstała na proste nogi i zapytała :
-I jak się czuje Karolina ?
-Poród poszedł bardzo dobrze . A Karolina czuje się dobrze jak na poród .
-Można do niej wejść - zapytał Harry
-Tak
-A możemy wszyscy ?-zapytał Zayn
- Tak wasza dziewiątka może tam wejść .
- dziękujemy .
Wszyscy weszli leżałam na łóżku szpitalnym a koło mnie leżała mała ciemnowłosa dziewczynka w różowym kocyku . Wszyscy usiedli na kanapie stołkach itp . Anka zapytała :
-Jak się czujesz ?
-Nawet ok .
-Zmęczyłaś się porodem ? - zapytał Liam żartobliwie .
-Nie
-Kiedy wracasz do domu ? -Zapytał Harry
-Niewiem to zależy co będzie z Darcy i ze mną , jak się będziemy czuły jak wszystko będzie dobrze to nawet dzisiaj wyjdziemy .
-Oby - powiedział Louis
-Czemu ?-zapytałam
-Bo Harry będzie nam narzekał ....
-Hahahahahahaha - zaczęłam się śmiać
-To prawda - odpowiedział
-Kto chce ją wziąść , strasznie jej się nudzi z mamą ......
-Ja - powiedział Zayn
Poczym podałam Darcy mu w ręce .
*******************************************************Zayn ***************************************************
Była lekka jak piórko . Patrzyłam na mnie przestraszonymi ale szczęśliwymi oczami .
Położyłem ją spowrotem . Karolina wyszła porozmawiać z lekarzami czy dzisaj wieczorem może wyjść do domu . Obok Darcy usiadł Harry z laptopem . Mała przewróciła się na brzuch i położyła mu rękę na kolano .
*****************************************************************Harry******************************************
Położyła swoją malutką rączkę na moje kolano i przewróciła się na brzuch . I zaczęła dotykac laptopa .
Przyszła Karolina i powiedziała :
-A co to tu się wyprawia ?
- Nic oglądamy twoje zdjęcia i moje itp .
-Aha .......
-Co ?
-Nic jest na brzuch ktoś ją tak położył ?
-Nie sama tak się przeturlała ....
-Aha ............
**********************************************Karolina******************************************************
Darcy sama przeturlała się na brzuch to dziwne nie jest przecież 3 -miesięcznym dzieckiem i nie uczy się dopiero tego . Darcy jest nie zwykła . Z zamyślenia wyrał mnie Louis i powiedział :
-Mogę ją wziąść na ręce ?
-Oczywiście .
Wziął ją na ręce małą tak słodko się uśmiechała .
**********************************************10 minut potem ********************************************************
Wzięłam Darcy na ręce :
Do sali wpadł lekarz i powiedzział :
-Pani i pani córka możecie jechać do domu wszystko jest w porządku .
-Dobrze dziękuję - udawałam powarzną .
Kiedy wyszedłzaczęłą msię śmiać a ze mną wszyscy nawet Darcy .
************************************************Godzina po *******************************************************
Byliśmu w domu . Poszłam z Darcy do salonu i usiadłam z nią na kanapie. Mała strasznie się się ucieszyła z mojego uśmiechu . obok nas usiadł Harry i powiedział :
-Teraz kocham was obie ...
-My ciebie też .
-To dobrze bardzo dobrze .
Darcy zaczęła się śmiać .Ja tez zaczełam się śmiać .Harry powiedział :
-Co ?
-Nic jest dobrze , bardzo dobrze ...
-A oto chodzi ....
-Mi tak Darcy Chyba też .
-Pewnie tak .
Nachylił się i pocałował Darcy w czoło . Podwyższył się trochę i zaczął mnie namiętnie całować .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz