sobota, 28 lutego 2015

Rozdział 80

Rozdział 80

********* w trzeciej osobie
Minęły dwa miesiące od kiedy Karolina uderzyła w gałąź . Leżała w szpitalu była w szpiączce . Codziennie każdy ją odwiedział z nadzieją że się obudzi . Ale po czasie każdy ją stracił , każdy po za Harrym . Miał nadzieję , że otworzy oczy . Wszystko będzie dobrze , wrócą do dawnego życia . Każdego dnia pytał lekarz co i jak. Ale on praktycznie nic , nie wiedzieli o jej stanie . Chłopaki wmawiali mu że to koniec , ale on odpowiadał że się mylą że Karolina wyzdrowieje i wszystko będzie dobrze . Chyba że Karolina dalej będzie myślała że to Harry napisał tego esemesa . Było już po świętach , był styczeń . Darcy, Kuba i Logan były u Ane . Wszyscy nie dawali rady się nimi opiekować . Rodzice Karoliny wyjechali do Hiszpani na wakacje . Martina pojechała w trasę koncertową . One Direction istaniało , było prawie jak kiedyś . Ale prawie robi różnicę . W ich sercach panował smutek . Odpoczywali . Harry w tej chwili siedział w sali Karoliny i trzymał ją za rękę prosząc aby się obudziła . Jego prośba została wysłuchana prawie . Obudziła się . Ale lekarz powiedział :
-Ona ma amnezję , tylko połowę swojego życia pamięta .

Harry był sparaliżowany tym co lekarz powiedział . Próbował wszystko uświadomić Karolinie ale ona nic nie pamiętała . Bała się go . Zaczęła płakać . Lekarz powiedział też :
-Proszę nie uświadamiać , albo sama sobie przypomni albo nigdy ...- spuścił wzrok - dzisiaj wychodzi do domu . Proszę ją spakować .

                   Pov Karolina
Kim jest ten lokowaty chłopak o zielonych oczach ? Nie znam go , nawet nie wiem czemu byłam w szpitalu . Mówił coś że jestem z nim ale nie sądzę . Zaczął mnie pakować a potem zabarał do jakiegoś białego domu z basenem . Weszłam do domu . Przywitały mnie dwa duże koty ... Chwila , chwila ... Kira i Simba ! Kojarze je ale nie wiem skąd . Pogłaskałam koty . Podeszło do mnie cztery dziewczyny . Przedstawiły się jako Ania , Dominika , Amelia i Karolina . Byłi również jacyś chłopacy a dokładniej : Zayn , Liam , Niall i Louis . Ten który odebrał mnie ze szpitala to Harry .
-Nie znam was ...- powiedziałam do dziewczyn
-Co !?- krzyknęła Dominika
-Ma amnezję dziewczyny nie możemy jej nic na siłę przypominać - powiedział Loczek
-Co ?!- krzyknęła Ania
-To - powiedział i wyszedł na dwór

Usiadłam przy dużych kotach głaszcząc je . Gdy nagle zobaczyłam zdjęcia . Podeszłam do nich . Wzięłam jedno do ręki . Byłam tam ja i te dziewczyny albo ja i Harry . A może jednak mówią prawdę ... Może znam ich . Jestem dziewczyną Harrego a dziewczyny to moje przyjaciółki ... Ale nie jestem pewna . Poszłam jak miewam do kuchni . I zaczęłam piszukiwań szkalnki i czegoś do picia .
-Górna prawa szafka . - powiedział zachrypiały głos

Odwróciłam się wystraszona . Za mną stał chyba Zayn ... Ale nie jestem pewna ...
-Myślałem że nigdy nie wrócisz ...- powiedział - a może tak naprawdę pamiętasz wszystko tylko udajesz ...
-O czym ty mówisz ?- zapytałam przestraszona
-Ha ha ...  Kilka miesięcy temu . Rozdzieliłem ciebie i Stylesa . Nie nawidzę cię . Czemu musiałaś wrócić?
-Co ?! - zapytała Dominika z wymalowaną złością na twarzy
-Kochanie ?! Słyszałaś to ? - zapytał
-Tak i nie żadne kochanie !! Jak mogłeś to zrobić ?! Jej i Harremu ! Oni się kochali ! Byli nierozłączni ! A ty to zniszczyłeś . - podeszła do niego i uderzyła go w twarz - nie nawidzę cię !! Jak mogłeś !!! Jesteś debilem który myśli tylko o sobie - krzyknęła

Do kuchni weszli wszyscy . Stali osłupaili . Chyba usłyszeli ich kłótnię . Wszyscy byli zdziwieni . W końcu Harry się odezwał :
-Własnemu przyjacielowi , Zayn ...
-Nie nawidzę tej idiotki !!- ryknął

Stałam pod ścianą przestraszona . Bałam się . Nie wiedziałam co robić . Harry podszedł do mnie i złapał mnie za rękę . Spojrzał na mnie i odwrócił się nadal trzymając moją dłoń .
-Malik ... Ty musiałeś wszystko zniszczyć ...

*********************************************************************************
BUM !! Taki rozdział . Jak wam się podoba . Jak myślicie o postąpieniu Zayna . Czyli Karolina w całości odzyska pamięć i wróci do dawnego życia a może nic sobie nie przypomni i będzie się bała . Zobaczycie w kolejnych rozdziałach . Mam nadzieję że rozdział wam się spodoba :-) :D czekajcie na nexta ! Do zobaczenia miśki :*





piątek, 27 lutego 2015

Rozdział 79

Rozdział 79

Obudziłam się . Przebrałam w to :


Zeszłam na dół . A tam siedziała kadra : Konrad , Ola , Miranda , Alex , Jackob i Roxy . Przywitałam ich i poszłam do kuchni . Zrobiłam sobie kanapkę . Zjadłam ją i poszłam im coś oznajmić  ;
-Jadę na zakupy po cichy jak by co to dzwońcie .
-Ok - powiedzieli wszyscy

Pojechałam taxi do galerii . Tam chodziłam po sklepach z ubraniami , butami , biżuterią itp . Ciągle myślałam ,, Czemu " ? ,, Dlaczego mi to zrobił ? "  ,, Znudziłam mu się ? " Nie wiem . Ale wiem , że chce mi się płakać . Kupiłam gumki , sukienki , bluzki , spodnie , buty i bransoletki . Szłam już do wyjścia kiedy zobaczyłam Harrego i resztę . Szybko się odwróciłam . Modląc się aby mnie nie zobaczyli . Myliłam się . Przybiegła do mnie Ania i Domi .
-Czemu wyjechałaś ? - zapytała Domi
-Zapytaj Harrego może on ci powie . - powiedziałam
-Ale on nic nie wiem - powiedziała Ania
-Tak ? To proszę zobacz  sobie .- pokazałam jej telefon
-Co kurwa ?!- zapytały razem
-Tak proszę bardzo ....
-Przecież on .... Jak on mógł ?!_ krzyknęła Domi
-Nie wiem , i nie chcę wiedzieć .... Już mnie nie kocha i koniec to koniec ...- jedna łza spłynęła po moim policzku
-Przecież on cię kocha ... Kiedy przyszedł do domu i poszedł po ciebie to wrócił krzycząc a potem denerwował się gdzie ty jesteś ! - krzyknęła Ania
-Dobrze ukrywa uczucia - zaszlochałam
-Boże Karolina ....- powiedziała Domi i mnie przytuliła
-Muszę zabrać Flickę , Frozen Prince i Spartana do stajni .... Nie będą wam przeszkadzały ...
-Karo ... To nie mógł być Harry .... On by tak nie zrobił ...- powiedziała Domi
-Może jednak ...
-Porozmawiajcie ze sobą ....-powiedziała Ania
-Pomyślę ...- westchnęłam - teraz muszę jechać do stajni ....
-Nie , nie zostawiaj mnie ...
-Pa dziewczyny jak by co dzwońcie - powiedziałam

I poszłam w stronę wyjścia . Potem pojechałam do stajni . Ubrania rozpakowałam i ułożyłam w walizce . Poszłam do stajni . Osiodłałam Dark Ruby.I pojechałam w teren . Musiałam to wszystko przemyśleć . Popędziłam konia do galopu . Uwielbiałam galopować po brzegu rzeki . Ta woda ... Zawsze robiłam tak z Harrym na koniach . A teraz nie .... Nagle koń się zatrzymał a na mojej drodze stała grupka ludzi . Oglądających plakat . Mówiących  :
-Wracają .
-Boys Band powraca .
-No nareszcie .

Spojrzałam . Był tam plakat z napisem
One Direction wraca do akcji . Zagrają koncert 
na stadionie o 19:30 w piątek . 

To dzisiaj . Spojrzałam na wyświetlacz telefonu . Była 18 . Dobra pójdę . Pojechałam do stajni . Rozsiodłałam konia i poszłam do domku . Przebrałam się w to :


I pojechałam na stadion . Nie było trzeba mieć biletów . To dobrze . Ustałam w pierwszym rzędzie . Po chwili na scenę wyszli chłopacy . Harry był przygnębiony a Zayn wręcz przeciwnie skakał z radości . Zapoczątkowali piosenką What Make You Beatiful . Potem One Thing , Little Things itp . Na koniec zagrali Stal My Girl . Chyba chłopaki mnie dostrzeli . Bo Liam podszedł do mnie i mnie przytulił .
-Hej mała . -zaśmiał się
-Hej tato - zaczęłam się śmiać
-Może chcesz się z nami przywitać albo coś ?
-Nie ... Nie mogę ...-powiedziałam
-Dlaczego ? - zapytał
-Harry ...-zaszlochałam cicho
-Co on ci zrobił ? To on jest smutny .
-Zerwał ze mną . -zaszlochałam tym razem głośniej
-Co ?!

Pokazałam mu wiadomość .
-Kurwa o co chodzi ?!
-Nie wiem , nie mnie pytaj . Lepiej jego .
-Dobra ja lecę . Dowiem się czegoś i zadzwonię do ciebie . Pa
-Pa - pomachałam mu

********************
Minęło już kilka miesięcy od tamtego zdarzenia . Liam nic nie wiedział . Ja jestem słynną ,, Zaklinaczką koni "  . Oswajałam najdziksze konie itp . Nie wiem co dzieje się z chłopakami  , z Darcy i z Loganem . A Harry ... Nic nie wiem . Flicka , Frozen Prince i Spartan są w stajni . Bo Ania je tu przywiozła . Tylko z dziewczynami miałam kontakt . Chłopaki jeździli w trasy . Wrócili do dawnego życia . Nagle zobaczyłam jakieś samochody a dokładniej dwa . Z jednego wysiedli ONI a z drugiego dziewczyny .  Podbiegły do mnie i mocno mnie przytuliły . Chłopaki stali jak sparaliżowani . Jak słyszałam Harry nikogo nie ma jak ja . Chłopacy też szli w moim kierunku . Kiedy byli przy dziewczynach obejrzeli mnie od góry do dołu .
-Hej Karolina . -powiedział Liam
-Hej chłopaki . -powiedziałam

Po rozmowie zostawili mnie samą z nim . Stałam nie patrząc na niego . Podziwiałam swoje buty .
-Dlaczego ? -zapytał
-Co dlaczego ? -zapytałam zdziwiona jego pytaniem
-Zostawiłaś mnie .
-Nie zostawiłam , to ty ze mną zerwałeś . - powiedziałam
-Słucham ?! Ja bym tego nie zrobił . -powiedział
-Tak !? To dlaczego dostałam esemesa że to koniec nas !? No słucham !?
-To nie ja !
-No to niby kto ?! Święty Franciszek ?! -zapytałam
-Karolina ... Uwierz mi proszę . Ja cię za bardzo kocham ...-powiedział
-Harry ... Chciała bym ci uwierzyć ale ...
-No to uwierz za bardzo cię kocham . Ja nie mogę bez ciebie żyć ! Zrozum to !!- krzyknął
-To jest trudne ! Nie odzywałeś się więc dla mnie to jak by była prawda !!- również podniosłam tn rozmowy
-Tak ! No to pomyśl co miałem zrobić jak mój telefon się zgubił !!
-Niby kiedy !?
-Rano w dzień twojego wyjazdu !
-Co ?!
-To !

Pobiegłam do Flicki . Otworzyłam boks . Wsiadłam na oklep i zaczęłam galopować nawet nie wiem gdzie . Nagle uderzyłam w gałęź i nie pamiętam co dalej się działo .

                                                  Pov Harry
Ona mi nie wieży . Po prostu nie wieży . Nagle zobaczyłem Flickę . Przybiegła do ogrodzenia . Była przestraszona . Nie było Karoliny ! O kurwa mać ! Powiedziałem to reszcie i ruszyliśmy w poszukiwania . Nie mogę jej stracić ! Za bardzo ją kocham ! To , że ktoś chciał nas rozdzielić nie obchodzi mnie ! Kocham ją i koniec . Nagle zobaczyłem ją .

                                                                                   CDN


*******************************************************************************
Rozdział jest jednak dzisiaj . Ale akcja się potoczyła ... Zobaczcie co będzie dalej i czekajcie na nexta :D

czwartek, 26 lutego 2015

Rozdział 78

Rozdział 78
Przeczytajcie notkę pod rozdziałem .
*********************************************************************************


-Pocięła się - warknął Malik
-Co ?! Dlaczego ?!- zapytałam
-Powiedziała , że ktoś ją zgwałcił a mnie to nie obchodzi - syknął
-Ale z ciebie pedał - również syknęłam

Poszłam z kotami i psami do stajni . Już od kilku miesięc w domu jest napięta atmosfera . Jak Zayn nie jes naćpany albo nachlany to wściekły . I zaczyna bić itp . Mam tego dosyć . Wysprzątałam boksy , wyczyściłam konie i Pasia . Osiodłałam Flickę . I zaczęłam jeździć po ujeżdżalni . Nagle dostałam esemesa od Harrego :
Nie mogę być z tobą ...
Czas na koniec .
Zrywam z tobą . 
Wyjedź . 

Co !? Ja ... Wbiegłam do domu z łzami . Zaczęłam pakować swoje walizki . Pierścionek położyłam na stole . Nikogo nie był na dole . Nagle do domu wszedł Malik . Uśmiechnął się . Dzieci zostaną tu . Zamówiłam taxi . Po pięciu minutach było pod domem . A ja pojechałam do moich rodziców . Zapukałam . Otworzyła mi Angie :
-Karolina ... Co się stało ?!
-To koniec - powiedziałam przez łzy
-Chodź opowiesz mi wszystko ...

Weszłam . Kiedy opowiedziałam jej to co się dzisiaj zdarzyło zaczęła płakać .
-Jak on mógł , przecież byliście tacy zakochani ....
-Może kłamał , albo mu przeszło - powiedziałam przez łzy
-Zostajesz ?
-Nie , albo wyjadę z kraju albo będę pracować w stajni jako instruktorka .
-Nie wyjeżdżaj , zostań ...- powiedziała
-Zastanowię się - szepnęłam

Do domu wszedł mój tata i zapytał :
-Karolina co ty wyrabiasz ?!
-O co ci chodzi ?- zapytałam nie wiedząc o co chodzi
-Zostawiłaś Harrego !
-To on mnie zostawił , napisał że to koniec ! - wybuchłam jeszcze większym płaczem
-Co ?!
-Słyszałeś a teraz żegnam ... Idę ...

Poszłam ku stajni . Zamieszkam tam . I będę znowu instruktorką . Muszę powrócić do rzeczywistości .
-Co jest ?- zapytała jakaś dziewczyna
-Życie ale to jest nieważne ...- westchnęłam

Poszłam do boksów koni . Nakarmiłam je . Jeszcze Flicka , Spartan i Frozen Prince ... Muszę je zabrać . Z moich oczu ciekły łzy . Kocham go ale to koniec . Zerwał to zerwał . Sprzątnęłam siodlarnię . Poszłam do domu stajennego . Umyłam się i poszłam spać .

*********************************************************************************
BUM ! Taka akcja . Jak myślicie co będzie dalej ? O co chodzi Harremu ? A może to koniec ich histori . A może to nie on ? Albo żart  I znajdą sobie innych partnerów . Dowiecie się więcej w przyszłych rozdziałach . Jeśli będą dzisiaj 3 albo 2 komy  to roz będzie dzisiaj albo jutro . A jeśli nie to rozdział będzie w niedzielę albo sobotę .















wtorek, 24 lutego 2015

Rozdział 77

Rozdział 77

Jest już wieczór . Domi wyszła . Teraz siedze w kuchni . Reszta siedzi w salonie i ogląda mecz . Nawet Malik . Na razie się uspokoił . Usłyszałam trzask . I śmiech . Poszłam do salonu a tam Domi leży na ziemi i się śmieje . Cżyżby się nachlała albo coś ? Wstała ciągle się śmiała .
-Domi co robiłaś ? - zapytał Malik
-A co cię ro obchodzi mały - zapytała śmiejąc się
-Obchodz więc ?
-W fajnym klubie , z fajnymi osobami ..... Hahahahaha
-Kurwa co robiłaś ?!?
-Dużo rzeczy ....- nadal się śmiała
-Kurwa Dominika !!!!- wydarł się Zayn
-Co kochanieńki ? - śmiała się
-Co brałaś ablo chlałaś i ile ?!
-Z kilka butelek whisky i wódki . I tak dalej ....- śmiała się

Stałam oparta o framugę drzwi . Domi usiadła na Hazzie okrakiem .
-Może pójdziemy do sypialni ?? -przystawiała się do niego

Malik wyszedł
-Albo zrobimy trójkącik , Zayn nie gniewaj się . - wszyscy wybuchliśmy śmiechem

                                         Pov Domi
Następnego  dnia obudziłam się w łóżku ale nie swoim ... Tylko Nialla  . Przypomniałam sobie wczorajszy wieczór i wybiegam z pokoju . Zbiegam z bólem głowy i brzucha . W kuchni siedział Zayn  . Podeszłam do niego :
-Zayn .
-Mm ? - pyta a gdy mnie widzi , widze w jego oczach furie .
- Zayn wczoraj zachowywalam sie jak dziwka ...
-Potwierdzam  - mruknał
-Chciałam jakoś odreagować a wtedy ktoś mnie nafaszerował tym świństwem .  Ty wiesz że  ja bym sie do takiego czegos nie posunęła . I , myślę że ktoś mnie zgwałcił - załkałam
- I?? - zapytał
- Ty chyba nie masz serca - wstałam i wyszłam
- Gdzie idziesz ?? - zapytal Louis , stojący w holu .
- Pociąć się -  powiedziałam  a wtedy usłyszałam dźwięk kroku w kuchni
Wbiegam na górę i weszłam do toalety
- Nie rób tego  - słysze głos Zayna
Siadam w toalecie . Biorę żyletkę  . Zayn wszedł do środka
-Ups - mówię gdy robię kreskę 

Rozdział 76

Rozdział 76

I zasnęłam ...

***********************
Obudziłam się . Byłam przytulona do Harrego . On lekko pochrapiwał . Cicho zaśmiałam się . Wstałam i ubrałam krutkie spodenki , bluzkę z napisem . A włosy związałam w kucyka .  Zeszłam na dół . Zaczęłam robić śniadanie . Wczorajszy dzień ... Był ... Nie dam rady tego opisać . Zrobiłam sobie kanapki . Dwa gryzy jedej i oddałam zwierzakom . Nie byłam głodna . W ogóle źle się czułam . Nalałam sobie wody . Usiadłam na blacie . Nagle na dół zszedł Zayn . Patrzył na mnie . W jego oczach ... Jakbym zobaczyła przez trzy sekundy żywy ogień !! Zeszłam z baltu . Bo szedł w moim kierunku . Rzucił we mnie szklanką . Dostałam w rękę . Po chwili ciecz była widoczna .  Pobiegłam na górę i opatrzyłam swoją ranę . Wyszłam . Koty czekały pod łazienką . Na dole słyszałam krzyk . Z kotami i psami zeszłam na dół . Malik znowy wszytsko rozwalał .
-Kurwa Malik opanuj się ! - krzyknęłam
-A ty się dziwko nie  odzywaj !! - szedł w moim kierunku

Nagle przybiegła do mnie Darcy i krzyknąła :
-Nawet nie dotykaj mamy !!
-Odsuń się mała nie chce tobie zrobić krzywdy . - powiedział spokojniej
-Nie ! Nic nie zrobisz mamie ! Mam dosyc kiediy robisz jej krzywde ( czytać jak jest ) !!!- krzyczała i przytuała mnie
-Przestań Darcy , twoja mama zniszczyła mi życie !
-Nie plawda !!!- krzyczała na Malika
-Darcy odsuń się albo i tobie coś zrobię .
-To zlub , ja bede z mamą - powiedziała i jeszcze mocniej mnie przytuliła

Wyszedł . Podniosłam Darcy i powiedziałam :
-Mała nie rób tak więcej ... Obiecaj że już tak nie zrobisz .
-Dlacego ?
-Bo i tobie może coś wujek zrobić a tego nie chcę ...
-Ale ....
-Obiecaj .
-Dobze ... Obiecuje ...

Postawiłam ją na ziemi . Poszłam na werandę . Wiem że mała chce dobrze . Ale nie chcę aby stała się jej krzywda . Koty siedziały obok a psy się ganiały . Dlaczego on to robi ?! Dlaczego mnie obwinia ? Bo niby ja prosiłam Luke o wysłanie esemesa do Domi !? Co go wtedy musiało w łep walnąć . Westchnęłam . Nagle ktoś wyszedł . Obejrzałam się była to Domi .
-Przepraszam za niego ...- powiedziała szeptem
-Nic się nie stało - odpowiedziałam
-To od czego masz bandarz na ręce !?
-Malik rzucił szklanką i dostałam w rękę i tyle ...
-Czyli i tak coś ci zrobił ...
-No i co !?
-No ... Nic - powiedziała smutna
-Zrobił to zrobił mam go gdzieś ...

Wstałam i szłam w kierunku wyjścia . Ale zaczęłam się cofać zobaczyłam jaką dziwkę o kolorowych włosach , tatuażach , sukience miniówce i wyskoch szpilkach i Zayna . Dlatego tak się zachowywał . Koty stały przy mnie . Przed dom wyszli wszyscy . Oprócz dzieci z
-To tak się bawisz .- syknęła Domi
-Ale o co ci chodzi skarbie - powiedział z uśmiechem Malik
-Kiedy mnie nie ma jesteś z dziwką - warknęła
-Może tak , może nie - powiedziała ta dziwka

Pocałowała go w policzek i wyszli . Oj Domi jest wściekła i to bardzo ....

                                            CDN
                                                               


niedziela, 22 lutego 2015

Rozdział 75

Rozdział 75

Już od kilku dni Malik nie przychodzi do domu . Właśnie teraz wypuszczałam Flickę , Spartana , Frozen Prince , Korinę i Pasia na pastwisko . Dogadywały się . Nagle ktoś popchnął mnie na płot . Obejrzałam się .... To był Malik . Był nachalny i naćpany . Uderzył mnie w brzuch . Zaczęłam krzyczeć . Z domu wybiegli wszysyc . Nawet koty i psy . Kira naskoczyła na Zayna . Simba , Jeff , Saba i Czika podeszły do mnie . Kuba i Darcy widzieli co się stało . Powiedziałam szeptem :
-Kira , przestań chodź do mnie ...

Tygrysica posłusznie podeszła . Położyła się obok . Malik wstał i szedł w moim kierunku . Zaczęłam płakać . Bałam się go , potwornie się go bałam . Ktoś złapał mnie za nadgarstki . Zaczęłam krzyczeć :
-Niee !! Zostaw mnie !!!
-Karolina spokojnie . To ja ...- to był głos ... Harry !!

Przytuliłam go bardzo mocno . Bałam się . Kiedy moja matka mnie biła w twarz . Nie bałam się tak jak teraz . Widziałam tylko , że chłopaki wyprowadzali Malika z ogrodu i prowadzili go do domu . Harry wziął mnie na ręce . I zaniósł do domu . Usadowił na łóżku obok siebie . Nie wytrzymam tego . On się przeze mnie kłóci z Zaynem . Może ... Może powinnam odejść ...
-H... Harry ...
-Słucham ?
-Jak tak dłużej nie mogę ...
-Co chcesz przez to powiedzieć ? - zapytał z niepokojem
-Ja ... Ja muszę odejść . - powiedziałam hamując łzy
-Co !? Dlaczego !?- podniósł ton i wstał z łóżka a ja usiadłam na skaraju łózka
-Kłócisz się z Zaynem , a ja mam dosyć strachu . Boję się każdego dnia . Może ja nie jestem tą jedyną w twoim życiu . Może ja jestem tylką przeszkodą ...- ciągle hamowałam łzy
-Karolina ... Dla mnie liczysz się ty . Ja nie dam rady żyć bez ciebie . - sama nie wytrzymywałabym widoku jego z inną
-Harry , kocham ciebie ...
-Skroro mnie kochasz to dlaczego chcesz odejść !?
-Bo ja ...
-Skoro tak bardzo chcesz odejść to droga wolna ja cię nie zatrzymuję !!
-Harry ...
-Skoro chcesz abyśmy oboje cierpieli ! Nie zależy ci na mnie wcale ! - nie dawał dojść mi do słowa
-Harry , nie chcę abyś cierpiał ....
-To skoro tego nie chcesz to zostań!!

Nie wytrzymałam . Z moich oczu zaczęły spływać łzy . Może on ma racje .
-Jeśli nie zostaniesz tu z własnej woli , zostaniesz siłą .
-Nie możesz mnie tu więzić ...

Podszedł do mnie . Przyciągnął mnie do siebie . Wtuliłam się w niego .
-Mogę , ja wszystko mogę . - składał pocałunki na mojej szyi , potem na obojczyku .- nie zniósł bym rozłąki z tobą - szepnął

Odsunął się na tyle aby mógł na mnie spojrzeć . Nasze palce u rąk splotł aby były razem . Ucałował wewnętrzną stronę mojej ręki .
-Za bardzo cię kocham - powiedział
-Ja ciebie też kocham , Harry - powiedziałam szeptem
-To czemu chciałaś odejść ?- zapytał
-Ty , Zayn kłótnie . Zayn mi ciągle groził i bił ...
-Nie mówmy nic więcej na ten temat ...- szepął mi do ucha
-Dobrze .- przytuliłam go

Wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka . Położył się obok . Wtuliłam się w niego .
-Kocham cię - powiedział
-Kocham cię , Harry - szepnęłam

Pocałował mnie w czoło a ja zasnęłam .




piątek, 20 lutego 2015

Rozdział 74

Rozdział 74 Na specjalne życzenie Mrs.Malik

Wstałam i poszłam na dół go opieprzyć . Podeszłam do niego i powiedziałam :
-Dość Malik !
-Kurwa !-przeklnął pod nosem
-Mam dosyć twoich kurwilelskich humorów !! Każdemu jest przykro , że nie ma teraz z nami Domi bo jest w szpitalu . Ale nie musisz mnie o to obwiniać !! Bo to nie moja wina !!
-Zamknij się suko ! To twoja wina !
-Jaka moja Malik !? Czemu miała bym to robić Domi !? Mojej przyjaciółce !?!?!? No po co ?!
-Żeby mnie rzuciła jak szmatę i poszła do tamtego !
-Chyba cię coś pierdolnęło w ten łeb !!!!! Ty jesteś debilem , pedałem który nic nie rozumie !!!
-A ty jesteś suką , szmatą , debilką która wszystko niszczy !!!!!

Nie wytrzymałam . Padłam na kolana . Z moich oczu płynęły słone łzy . Dlaczego !? Dlaczego ja !? Dlaczego on musi mnie oskarżać !? Jakie ma powody !? Nie wiem !?!?!

************************
Minęły 3 miesiące . Domi się nie wybudziła . Dzisiaj Kuba , Darcy i Logan nocują u Ane . Zayna nie było w domu . A moje koty i zebra wyglądają tak :
Simba :


Kira :


Pasio :


Pasio i Korina czyli kuc mojej córki . Mieszkają w stajni z końmi . Teraz siedziałam w salonie ze wszystkimi . Oprócz Malika . Wyszedł gdzieś . Nagle ... Wszedł do domu . Zaczął rozwalać wszystko . Zaczął nas bić . Co mu odpierdoliło !? Nagle dostałam w twarz . Poleciałam na podłogę . Wszyscy zaczęli krzyczeć . Nagle usłyszeliśmy :
-Zayn przestań !!- zobaczyłam Domi !!!
-Malik przestań !!!

Spojrzał na nią . Zaczął do niej podchodzić . Powiedziała :
-Nie , Zayn nie podchodź do mnie ...

Z oczu Domi spływały łzy . Wstałam . Malik podszedł do mnie i uderzył mnie i poleciałam na podłogę .
-Leż suko !-warknął
-Malik , do kurwy nędzy przestań !!! Dlaczego ty to robisz !?!?!
-Bo ona kazała Lukowi napisać do ciebie , że cię kocha !!!
-Myślisz , że o to chodziło ?!
-Tak a o co ?
-Chodziło o .....Nie ważne ! Nie twój pieprzony interes !!!
-Do kurwy mój !!
-Pierdol się Malik ! Jeśli masz bić moje przyjaciółki i przyjaciół to spierdalaj ! I mnie zostaw ! Płakać nie będę !!! - oniemiał

Podszedł do mnie i kopnął mnie . Syknęłam z bólu . Wyszedł . A ja wstałam .



-Karo ... Przepraszam za niego ...-powiedziała Domi
-Nie ... Nic się nie stało Domi .... Dobrze , że jesteś ...-lekko się uśmiechnęłam

Poszłam na górę . Przemyłam twarz . Spojrzałam w lustro . Nie byłam tą samą Karoliną , co kilka lat temu ... Wtedy nikt mnie nie bił ani nic . A teraz Malik przez trzy miesiące nas bił . Usiadłam na podłodze . Spojrzałam na wyświetlacz telefonu . Był rozbity przez Malika ! Na kurwa ! Wstałam . Poszłam na dół . Wszyscy na mnie spojrzeli . Wyszłam z domu . I pokierowałam się w stronę baru z napojami . Kiedy tam doszłam spotkałam Martinę . Wypiłyśmy razem zimne napoje :




                                                                   CDN

Rozdział 73

Rozdział 73

Nagle do domu wszedł wściekły Malik . Oj będą kłopoty .Rozwalał wszystko . Nie wiedziałam co się dzieje . Malik podszedł do mnie i przyparł mnie do ściany . Prawie mnie dusił
-Co ty kurwa suko zrobiłaś !!!! -warknął
-Co ja zrobiłam ????!!!
-Były Domi , Luke chce do niej wrócić i to twoja zasługa suko jebana !
-Jak to przeze mnie !!?!?!?!
-Napisał , że ją kocha !!!! A wiem , że to ty znasz tego Luke !!!!! Więc kazałaś mu do niej napisać aby z nią był suko jebana !!!
-Nie prawda !!! Po pierwsze nie mam jego numeru . A po drugie nie znam 5sos !
-Ha ha pierdol dalej a ja posłucham !
-Kurwa Malik ! Czemu tylko na mnie zwalasz oskarżenia !? A może to chłopaki mu kazali napisać a może grali w butelkę i było wyzywanie zadzwoń do swojej byłej !?
-Ty suko jebana !

Chłopaki zaczęli go ciągnąć do tyłu . Wzięli go wyprowadzili z pokoju a ja opadłam bezwładnie na ziemię . Nie wytrzymuję , nie dam rady .... Dusił mnie . Nie dawałam rady . Nerwowo . Jak i w ogóle w życiu .


Wszyscy myślą , że jestem silna że dam wszystkiemu radę . Ale nie , nie jest tak . Jest całkowicie inaczej . Zawsze kiedy dostawałam od Spartana z kopyta nie płakałam . Nie miałam po co . Była przyzwyczajona do tego bólu . Nagle wszedł ktoś do pokoju .

                                                  Pov Harry
Co ten Malik do kurwy nędzy zrobił !? Karolina jest .... Nie da się tego opisać . Wszedł do naszej sypialni . Tam zobaczyłem jak leży na ziemi zwinięta . A obok niej leżą koty i zebra czuły , że jest coś nie tak. Jej telefon dzwonił . Odebrała :
-Halo ?
- ---------------
-Tak , wszystko Ok .
- ----------------
-Nie , dobra pa
- ----------------

Usiadła po turecku i spojrzała na mnie . Ale po chwili spojrzała na wyświetlacz telefonu . Podniosła się . Spojrzała na mnie . Podeszła do mnie i mnie przytuliła . Położyła się na łóżku i zasnęła . Położyłem się obok niej i zrobiłem to samo .

                        Rano Pov Karolina
Obudziłam się z bólem głowy .


Pamiętam tylko jedno . Jak Zayn na mnie się darł i mnie dusił . Tylko to pamiętam . A no i , że dostałyśmy zwierzaki . Ja dostałam dwa koty i zebra , Ania sowę , Domi okapi i diabła tasmańskiego , Amelka pandę , Karolina pandę czerwoną . A Darcy kucyka ...... Ała ...... Ale mnie głowa boli . Czuję jakbym miała płakać . Nie wiem dlaczego ....Ale po prostu się chce . Koty i zebra spały na łóżku a .... Harry ...Nie było go , zapewne był na dole . Spojrzałam na wyświetlacz mojego telefonu . Była 10:30 . A miałam dużo nieodebranych połączeń . Pięćdziesiąt procent od mamy ,trzydzieści procent od ciotki Melisent i dwadzieścia procent od taty .


Spojrzałam w jeden punkt . Pójdę dzisiaj do zoologicznego i kupię rzeczy dla kociaków i Pasia . Wstałam przebrałam się w czarne rurki , białą koszulę i białe Conversy . Włosy uczesałam w kucyka i zostawiłam trochę grzywki . Zeszłam na dół . Wszyscy siedzieli na kanapie nawet Malik . Spojrzał na mnie i przeklnął pod nosem . Poszłam do kuchni . Nie byłam głodna . Nalałam sobie wody i napiłam się . Wzięłam klucze do mojego samochodu . Wzięłam koty i zebrę i pojechałam do sklepu zoologicznego . Pani patrzyła na mnie przestraszona , Kupiłam im szelki , smycze , obroże , kantar ( dla Pasia ) , karmy , siano , miski itp . Wróciłam do domu . Zakupy rozłożyłam po domu . Kucyk został przeniesiony do stajni za domem a Pasio to nie wiem zobaczę .

Nagle do pokoju weszła Ania . Przytuliła mnie . Jak słyszała  Domi jest w śpiączce ! Dlaczego !? Nagle do pokoju wszedł jeszcze Malik . Ankę zwalił na ziemię tak samo mnie . I wyszedł . WTF .

                                                                          CDN

**************************************************************************************
BUM !! A oto rozdział 73 ! Jak myślicie co będzie dalej ? Czy Zayn zmieni swoje zachowanie zobaczycie to w kolejnych rozdziałach . Czekajcie na nexty !

czwartek, 19 lutego 2015

Moje Kochane Directioners !!!

Mam do was pytanie i odpowiedzcie mi w komentarzach .Chodzi o rozdziały . Chcecie aby było więcej akcji czy bohaterów . Albo żebym robiła imaginy bo mam zamiar itp . Bardzo obchodzi mnie wasze zdanie . Podawajcie propozycje co mogę zrobić , albo co chcecie aby było . Bardzo zależy mi na waszej opinii . Czasem ktoś skomentuje rozdział ale to raz na jakiś czas . A chciała bym aby było trochę też komentarzy pod rozdziałem . Więc mam prośbę , aby przynajmniej był komentarz pod rozdziałem bo to bardzo motywuje . Bardzo dziękuję Domi , która ma teraz 11 blogów . Za to że czasem skomentuje , i pomoże mi . Jesteśmy razem w szkole ale nie w klasie i często ją widuję . Czasem jak czytam różne blogi na przykład Przysięga , blog który bardzo polecam . Ma dużo komentarzy albo secret . Zawsze marzyłam aby przynajmniej pod rozdziałem było kilka komentarzy . Nawet ten jeden , to mnie motywuje . Ale nie zmuszam was . Linki do blogów które warto przeczytać  : 

http://obietnicazycia.blogspot.com/

http://harrystyles-youarechanged.blogspot.com/

http://secret-harrystyles.blogspot.com/

Domi :
http://one-direction-is-the-best-4ever.blogspot.com/
http://the-brutal-love.blogspot.com/
http://love-is-a-fire-that-is-not-quenched.blogspot.com/
http://koncert-1d.blogspot.com/
http://cow-ff.blogspot.com/
http://bad-student-boy-ff.blogspot.com/
http://nielegalne-zycie-ff.blogspot.com/
http://z-opiekunki-do-dziewczyny-brata.blogspot.com/
http://boysbands-is-friends.blogspot.com/
http://od-josha-do-niego.blogspot.com/
Oraz dłonie na http://one-direction-is-the-best-4ever.blogspot.com/

 http://zaklad-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/

 http://now-or-never-harrystyles.blogspot.com/

 http://whiteblacksummerangel.blogspot.com/

 I dużo więcej . Więc proszę o wasze opinie i do jutra . :D

Rozdział 72

Rozdział 72

Nagle zadzwonił telefon Domi . Zbladła . Zaczęła biec a wszyscy za nią . Biegła w stronę mostu . Nagle :


Zayn za nią skoczył . Więcej nie widziałam bo Harry zabrał mnie a chłopaki , zabrali dziewczyny .

*****************
Byliśmy w domu . Płakałyśmy . Zayn nie odbierał . Nikt nie wie co się dzieje z Domi . Strasznie się o nią martwię . Dzieciaki zostają jeszcze tydzień u Ane . Ja już nerwowo nie wytrzymuję . Nagle ktoś zapukał . Chłopaki poszli otworzyć . Otworzyli drzwi a do domu weszli jacyś faceci . Mieli w rękach jakieś kartony . Poszli na góry . Siedziałyśmy zdziwione . Faceci wyszli a my patrzyłyśmy na chłopaków zdziwione . Harry się uśmiechnął . Chłopaki powiedzieli :
-No i nie ma niespodzianki ...
-Co ? -zapytałam
-Bo to miała być dla was niespodzianka ...-powiedział Lou
-Ale co to ? -zapytała Ania
-Idźcie na górę i zobaczcie - powiedział Lou

Poszłyśmy na górę . Chłopaki zostali na dole . Mam też wiadomość . Niektóre psiaki czyli Łatka i jej córka pojechały do Roxy . Saba , Jeff i Czika zostali . Usłyszałam huk z mojego pokoju . Każda weszła do swojego pokoju . Na podłodze kartony się ruszały a dokładnie trzy . WTF  ?!?!!?!? Otworzyłam jedne i ujrzałam kogoś takiego :


T...To lew !! Ale słodki !! Otworzyłam drugie :


Ale słodki tygrysek !!


Zebra  !!!! Ale piękna . Wyszłam ze zwierzakami . A tam Ania trzyma to :


Amelka to :


Karolina to :


Weszłam do pokoju Domi i zobaczyłam coś takiego :


Małe okapi i to :



Diabła taśmańskiego  . Weszłam do pokoju Darcy i zobaczyłam to :

                                                                                                             


Zebra nazwałam Pasio . Tygrysa Kiara a Lwa Simba   . Usiadłam na podłodze i zaczęłam głaskać zwierzaki . Nagle ....




                                                                               CDN
**********************************************************************************
 Ale ci chłopacy wydają tą kasę na dziewczyny nie ? Jak myślicie co będzie dalej ? Może ktoś umrze ? A może coś się stanie co zmieni ich życie na zawsze to już w następnych odcinkach . Po 100 rozdziale powinna zacząć się 2 część .

wtorek, 17 lutego 2015

Rozdział 71

Rozdział 72

Minął tydzień od tamtego wyjścia ze szpitala . Teraz siedziałam sama w domu i oglądałam jakiś głupi serial . Nagle do dom wszedł Harry . Usiadł obok mnie uśmiechnięty . Pocałował mnie w policzek . I dał mi jakieś zaproszenie . Przeczytałam je . Było to zaproszenie od taty , Angie i Martiny . Dla nas , rodzin chłopaków i Darcy , Logana , Roxy , cioci Milisent i Kuby . Poszłam na górę i przebrałam się w to :


Włosy uczesałam tak :


I lekki makijaż :


Na dole był Harry w garniturze :



Zagwizdał . Razem wsiedliśmy do jego Porshee911 i pojechaliśmy w stronę restauracji . Tam byli już wszyscy . Przywitałam ich . Również Darcy , Kubę , Logana i Roxy przywitałam . Logan ma tylko  5 miesięcy . Dla nas był zarezerwowany duży stół . Rozmawialiśmy o różnych rzeczach . Kiedy spytano mnie czemu ktoś chciał mnie zabić . Nie odzywałam się . Harry złapał moją rękę . Spojrzałam na niego . Uśmiechnął się ciepło . Przeprosiłam i poszłam do toalety . Spojrzałam w lustro . Wyglądałam dobrze a nie czułam się dobrze . Co noc miałam koszmary , albo z przeszłości albo te z wesela i zawsze ta osoba gdy mam ją zobaczyć strzela i zabija innych a ja się budzę z krzykiem i cała mokra . Harry zawsze mnie uspokaja . Wróciłam do nich . Nagle tata coś mi dał i poszedł na dwór . Wszyscy poszli oprócz mnie , Hazzy , Domi , Zayna , Nialla , Amelki , Liama , Lou , Ani i Karoliny . Otworzyłam pudełko a moimi oczom ukazała się piękna bransoletka ....


Z tyłu pisało moje imię . Nagle ....

                                                      CDN

czwartek, 12 lutego 2015

Rozdział 70

Rozdział 70

            ***Harry***
Nagle usłyszałem huk . Wszyscy się wystraszyli . Karolina stała . Ktoś krzyknął
-  śpiewasz czy nie ?!

Nagle upadła na ziemię . Szybko do niej przybiegłem . Z jej brzucha ciekła krew . Ktoś chciał ją do cholery zabić !! Szybko zawiozłem ją do szpitala . Tam lekarze i pielęgniarki zabrali ją . Nerwowo chodziłem po korytarzu . Nagle zadzwonił móje telefo . Była to Dominika . Odebrałem :
-Co ?!
-Wiemy kto to zrobił ...
-Kto !?
-Wasza psycho fanka . Chciałam mieć ciebie tylko dla siebie .
-Debilka , idiotka ...
-No , a co z Karą ?
-Lekarze ją zabrali
-Aha dzwoń jak by co albo za 2 godz przyjedziemy pa
-Spoko pa .

            ***Pół godziny potem ***
Z sali wyszedł lekarz a ja zapytałem :
-I co z nią ?
-Będzie , żyła ale jest w śpiączce . Więc to teoche potrwa ...
-Dobrze dziękuję .
-Proszę .



                      ***3 miesiące potem Karolina ***
Chciałam otworzyć oczy . Ale białe światło oślepiało . Lekko mrugnęłam . W końcu udało mi się otworzyć oczy . Ale mam pytanie . Co się stało i dla czego jestem w szpitalu ? Wstałam . I od razu tego pożałowałam . Upadłam na ziemię . No to mam zabawę . Wgramiliłam się jakoś na łóżko i zawołałam pielęgniarkę . Kiedy zobaczyła mnie siedzącą na łóżk jej źerwnice się powiększyły a usta otworzyły . Pobiegła . No to fajny szpital ... Nagle przybiegli lekarze . Zrobili mi jakieś badania . Nie wiedziałam co się dzieje . Kiedy o to zapytałam oni nie odpowiadali .


              ***Godzina potem Harry ***
Zadzwonił do mnie szpital , że się coś stało . Właśnie teraz jechałem na piętro Karoliny . Wszedłem do jej sali i oniemiałem . Leżała na łóżku odwrócona w stronę okna . Podszedłem i zobaczyłem , że jest bardzo przygnębiona . Pocałowałem ją w czoło . Spojrzała na mnie i się lekko uśmiechnęła . Położyłem się obok niej . Wtuliła się we mnie a ja powiedziałem :
-Tęskniłem ...
-Ja też ... Harry ...
-Słucham kochanie ?
-Kocham cię .
-Kocham cię . - uśmiechnąłem się i pocałowałem ją

     
                  CDN

wtorek, 10 lutego 2015

Rozdział 69

Rozdział 69

Usiadłam na barierce . I patrzyłam jak konie biegają .


Wyglądało to tak ślicznie ... Nagle ktoś zaczął całować mnie po szyi . I obejmować w tali . Zgaduję , że był to Harry . Nagle dostałam esemesa . O takiej treści :
Razem z Angie Emerse i Pablo Hills . Na ślub który odbędzie się o godzinie 12:30 . Więcej informacji osobiście .

Mój tata znalazł kogoś kogo kocha . Cieszę się z jego szczęścia . Razem z Harrym pojechałam do mojego taty i Angie mojej przyszłej mamy . A nie wspominałam ale oni wzięli rozwód . Kiedy byłam pod drzwiami zapukałam . Drzwi otworzył ktoś taki :


Przywitałam się z nią . I razem z Harrym weszliśmy do środka . Nagle zauważyłam kogoś takiego :


Czy to jest jej córka ? Ją również przywitałam . Usiadłam na kanapie . Przyszedł mój tata i zapytał :
-To przyjdziesz na wesele ?
-Tak .
-A ty Harry ?
-Również przyjdziemy wszyscy - uśmiechnął się
-To wspaniale - powiedziała z uśmiechem Angie - A to jest moja córka Martina .
-Znamy się trochę mamo ...-powiedziała brunetka
-To dobrze .-uśmiechnęła się - Mam do ciebie prośbę , Karolina ...
-Jaką ?
-A może ty i Martina zostały byś cie moimi druchnami ?
-Oczywiście - uśmiechnęła się
-Bardzo ci dziękuję .


                                   ***Kilka miesięcy potem ***
 Dzisiaj jest ślub mojego taty . Razem z Martiną szykujemy Angie na jej wielki dzień . Tak wygląda jej suknia :


A fryzura taka  :


Moja sukienka wyglądała tak :


Kiedy stałyśmy przy Drzwiach ogodowych .Bo biorą ślub w domu . Usłyszałyśmy piosenkę . Martina , Angie i ja wyszłyśmy . Wszyscy wstali i na nas patrzyli . Lekko się uśmiechnęłam . Kiedy byłyśmy przy kobiercu ustałam na wyznaczonym miejscu . Ksiądz zaczął swoją rolę na tym ślubie . Kiedy skończyli mówić a ksiądz powiedział aby się pocałowali a oni to wykonali . Poszliśmy na imprezę . Kiedy byłam w ogrodzie bo tu była impreza . Zaczęłam rozmowę z dziewczynami . Podeszli do nas chłopacy . Harry przytulił mnie od tyłu . Nagle jakiś facet przy mikrofonie powiedział :
-Teraz czas na taniec ojca z córką .

Wyszłam na środek jak mój tata . I zaczął się spokojny taniec . Który lubiłam . Byłam dumna z taty , że znalazł kogoś takiego jak Angie . Bardzo ją lubię .Kiedy skończył się taniec chciałam iść ale Harry mnie zatrzymał . I powiedział :
-A może i mi sprawisz mi tą przyjemność i zatańczysz ze mną ?
-Oczywiście Harrusiu ...-zaśmiałam się

Ten taniec był bardzo fajny . Nagle ktoś powiedział :
-A teraz na scenę wejdzie Martina . I zaśpiewa na piosenkę Ser Mejor .

Martina weszła na scenę i zaczęła śpiewać po hiszpańsku :
Hoy algo que tal vez deba decirte
Es algo que te hace muy, muy bien
Se siente tan real, esta en tu mente
Y dime sie eres quien tu quieres ser

Tomame la mano ven aqui
El resto lo hara tu corazon
No hoy nada que no puedas conseguir
Si vuelas alto

Hay mil suenos de coloroes
No hay mejores ni peores
Solo, amor, amor, amor
y mil canciones, oh oh
Ya no hay razas mi razones
No hay mejores ni peores
Solo, amor, amor, amor
y mil opciones de ser mejor

Saber y decidir que hoy es posible
Y en cada pensamientomwuelvo a ser
Poder imaginar que somos miles
Y el sueno que comienza a crecer

Vamos a poder cantar y unir las voces
vamos a poder lograr quitar los dolores
Y ahora respira profundo
Porque vamos juntos a cambiar el mundo

Hay mil suenos de coloroes
No hay mejores ni peores
Solo, amor, amor, amor
y mil canciones, oh oh
Ya no hay razas mi razones
No hay mejores ni peores
Solo, amor, amor, amor
y mil opciones de ser mejor ( x2 )




Wszyscy zaczęli bić brawa . Nagle podszedł do mnie mój brat i powiedział :
-Teraz ty zaśpiewaj ....
-Nie ...
-Teraz ona śpiewa !!-krzyknął mój brat

Weszłam na scenę i zaczęłam śpiewać :


I’ve always been the kind of girl
That hid my face
So afraid to tell the world
What I’ve got to say
But I had this dream
Right inside of me
I’m gonna let it show
It’s time
To let you know
To let you know!

This is the real, this is me
I’m exactly were I’m supposed to be now
Gonna let the light
Shine on me
Now I found
Who I am
There’s no way to hold it in
No more hiding who I want to be
This is me

Do you know what it’s like to feel so in the dark?
To dream about a life where you’re the shining star
Even though it seems
Like it’s too far away
I have to believe in myself
It’s the only way

This is the real, this is me
I’m exactly were I’m supposed to be now
Gonna let the light
Shine on me
Now I found
Who I am
There’s no way to hold it in
No more hiding who I want to be
This is me

You’re the voice I hear inside my head
The reason that I’m singing
I need to find you
I gotta find you
You’re the missing piece I need
The song inside of me
I need to find you
I gotta find you
This is the real, this is me
I’m exactly where I’m supposed to be now
Gonna let the light
Shine on me
Now I found who I am
There’s no way to hold it in
No more hiding who I want to be

(This is me)
You’re the missing piece I need
The song inside of me
(This is me)
You’re the voice I hear inside my head
The reason that I’m singing

Now I found who I am
There’s no way to hold it in
No more hiding who I want to be
This is me






Nagle ....
                                                       CDN

niedziela, 8 lutego 2015

Rozdział 68

Rozdział 68

Poszłam na górę . Przebrałam się w taką piżamę  :


I zasnęłam .

                                     ***Kolejny dzień ***
Obudziłam się . Harry spał . Wstałam i przebrałam się w to :


Zeszłam do kuchni . Zaczęłam robić nam śniadanie . Czyli placki z czekoladą i truskawkami .


Mnaim ..... Nie no .... Znowu się rozmarzyłam . Wzięłam głęboki wdech i czekałam na resztę ... Coś długo nie wstają . Jest już 12 a oni co ?! Zjadłam swoją porcję i poszłam do stajni . Frozen Prince wygląda tak :


Sprzątnęłam boksy koni . Wyczyściłam je . Ze Spartanem był problem ... Bo coś nie chce dawać kopyta jednego ... Zadzwonię  do weterynarza i zobaczymy . Wypuściłam je na padok . I poszłam do siodlarni . Wyczyściłam ich sprzęt i wypastowałam siodła . Wędzidła wymyłam dokładnie . Szczotki wyczyściłam z sierści . Czapraki dałam do prania . Całą siodlarnie i paszarnie ogarnęłam . W paszarni miałam : marchewki , jabłka , musli , siano , słomę , paszę itp . A tak to nie ma żadnego problemu . Psy też są dorosłe . Na przykład Łatka o której dawno nie pisałam :


I jej dziecko Mila :


                                                    CDN

czwartek, 5 lutego 2015

Rozdział 67

Rozdział 67

Serio ?! Teraz ciotka Melissa się wtrąca ?! Ej ....chwila chwila .... Ciotka Meliss mieszka tu ! A nie w Francji ! Ej !! Zadzwoniłam do cioci :
-Słucham ?
-Ciociu .... Mam pytanie ...
-Jakie skarbie ?
-Gdzie ty mieszkasz ?
-Tu , w Londynie ... A co ?
-Nie , bo dzwoniła jakaś pani ... I powiedziała że chcesz wziąść Roxy do Francji ...
-Wezmę Roxy , ale ja mieszkam tutaj ...
-Aha ... Dobra . A kiedy mogę ją do ciebie przywieźć ?
-Może jutro ?
-Dobra to do zobaczenia ...
-Do zobaczenia .

Poszłam do reszty . Usiadłam na kolanach Hazzy . Znowu objął mnie ramieniem i położł brodę na moim ramieniu . Wszyscy poszli a ja zostałam z nim sam na sam ... Odwrócił mnie . Tak , że patrzyłam mu w jego szmaragdowe oczy ... Zbliżył się , oparł swoje czoło o moje . Nadal patrzyliśmy w swoje oczy . W końcu złożyldelilatny pocałunek na moich ustach . Zaczęły się nie winne , pojedyńcze pocałunki . A skończyło się na namiętnych , pełnych pragnienia całowaniu . Siedziałam na nim okrakiem . Nagle zadzwonił telefon Hazzy ...:
-Słucham ?
- ------
-Tak to ja . A stało się coś ?
- ------
-Co !?
- --------
-Zaraz będę !

Zrzucił mnie z kolan , tak że upadłam na ziemię . I gdzieś pobiegł . Nawet nic nie powiedział ... Poszłam do kuchni . Zrobiło mi się bardzo przykro ... Wyjęłam lód z zamrażarki i przyłożyłam do bolącego miejsca .

                          *** 2 godziny potem ***
Siedziałam ciągle w kuchni . Lód nadal był w bolącym miejscu . Nagle ktoś otworzył drzwi . Zgaduje , że był to Harry . Nawet na niego nie spojrzałam . Zapytał :
-Karolina ?
-Hm ??..
-Gniewasz się ?

Wzruszyłam ramionami . Chyba do mnie podszedł bo poczułam jak usadawia na swoich kolanach . Nie patrzyłam mu w oczy , raczej miałam spuszczone oczy . Powiedział :
-Spójrz na mnie .
-Nie chce .
-Spójrz na mnie .
-Nie !

Podniósł mój podbródek , że byłam zmuszona aby spojrzeć mu w oczy . Prawie się rozpłakałam . Przytulił mnie . Chciałam go odepchnąć , ale on był silniejszy i nie mogłam się od niego odsunąć . Powiedział w moje włosy :
-Przepraszam ...
-Dlaczego ?
-Gemma , miała problem ... Musiałem tam pojechać ...
-Ah ...
- Nie gniewasz się ?
-Nie ...

Pocałował mnie ...

niedziela, 1 lutego 2015

Urodziny Hazzy Happy Birthday Harry !!!!

Dzisiaj jest bardzo ważny dzień !!!!

Urodziny naszego Harrusia !!! Życzę mu :
Aby znalazł piękną i taką jaką sobie zamarzy dziewczynę
Aby miał taki piękny głos jak teraz ,
Aby miał tyle kotów ile chce !!!
Żeby był szczęśliwy 
Miał dużo miłości 
Przyjaciół , których ma 
Takich fanek !! ( ma już je :* ) 
Fanek jego włosów !!
Aby jego przyjaciele byli tacy jacy są,
Aby jego przyjaciele nigdy go nie zostawili 
Wszystkiego czego sobie zamarzy !!!

Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego !!!!!!

A tu życzenia po angielsku :

Today is a very important day !!!!

Birthdays our Harrusia !!! I wish him:
To find such a beautiful and what each girl gusto
To have such a beautiful voice as now,
To have as much as he wants cats !!!
To be happy
He had a lot of love
Friends, which has
Such fans !! (It already has: *)
Fans of his hair !!
To his friends were so they are,
To his friends never left
Everything what he gusto !!!


Once again, Happy Birthday !!!!!!