wtorek, 24 lutego 2015

Rozdział 76

Rozdział 76

I zasnęłam ...

***********************
Obudziłam się . Byłam przytulona do Harrego . On lekko pochrapiwał . Cicho zaśmiałam się . Wstałam i ubrałam krutkie spodenki , bluzkę z napisem . A włosy związałam w kucyka .  Zeszłam na dół . Zaczęłam robić śniadanie . Wczorajszy dzień ... Był ... Nie dam rady tego opisać . Zrobiłam sobie kanapki . Dwa gryzy jedej i oddałam zwierzakom . Nie byłam głodna . W ogóle źle się czułam . Nalałam sobie wody . Usiadłam na blacie . Nagle na dół zszedł Zayn . Patrzył na mnie . W jego oczach ... Jakbym zobaczyła przez trzy sekundy żywy ogień !! Zeszłam z baltu . Bo szedł w moim kierunku . Rzucił we mnie szklanką . Dostałam w rękę . Po chwili ciecz była widoczna .  Pobiegłam na górę i opatrzyłam swoją ranę . Wyszłam . Koty czekały pod łazienką . Na dole słyszałam krzyk . Z kotami i psami zeszłam na dół . Malik znowy wszytsko rozwalał .
-Kurwa Malik opanuj się ! - krzyknęłam
-A ty się dziwko nie  odzywaj !! - szedł w moim kierunku

Nagle przybiegła do mnie Darcy i krzyknąła :
-Nawet nie dotykaj mamy !!
-Odsuń się mała nie chce tobie zrobić krzywdy . - powiedział spokojniej
-Nie ! Nic nie zrobisz mamie ! Mam dosyc kiediy robisz jej krzywde ( czytać jak jest ) !!!- krzyczała i przytuała mnie
-Przestań Darcy , twoja mama zniszczyła mi życie !
-Nie plawda !!!- krzyczała na Malika
-Darcy odsuń się albo i tobie coś zrobię .
-To zlub , ja bede z mamą - powiedziała i jeszcze mocniej mnie przytuliła

Wyszedł . Podniosłam Darcy i powiedziałam :
-Mała nie rób tak więcej ... Obiecaj że już tak nie zrobisz .
-Dlacego ?
-Bo i tobie może coś wujek zrobić a tego nie chcę ...
-Ale ....
-Obiecaj .
-Dobze ... Obiecuje ...

Postawiłam ją na ziemi . Poszłam na werandę . Wiem że mała chce dobrze . Ale nie chcę aby stała się jej krzywda . Koty siedziały obok a psy się ganiały . Dlaczego on to robi ?! Dlaczego mnie obwinia ? Bo niby ja prosiłam Luke o wysłanie esemesa do Domi !? Co go wtedy musiało w łep walnąć . Westchnęłam . Nagle ktoś wyszedł . Obejrzałam się była to Domi .
-Przepraszam za niego ...- powiedziała szeptem
-Nic się nie stało - odpowiedziałam
-To od czego masz bandarz na ręce !?
-Malik rzucił szklanką i dostałam w rękę i tyle ...
-Czyli i tak coś ci zrobił ...
-No i co !?
-No ... Nic - powiedziała smutna
-Zrobił to zrobił mam go gdzieś ...

Wstałam i szłam w kierunku wyjścia . Ale zaczęłam się cofać zobaczyłam jaką dziwkę o kolorowych włosach , tatuażach , sukience miniówce i wyskoch szpilkach i Zayna . Dlatego tak się zachowywał . Koty stały przy mnie . Przed dom wyszli wszyscy . Oprócz dzieci z
-To tak się bawisz .- syknęła Domi
-Ale o co ci chodzi skarbie - powiedział z uśmiechem Malik
-Kiedy mnie nie ma jesteś z dziwką - warknęła
-Może tak , może nie - powiedziała ta dziwka

Pocałowała go w policzek i wyszli . Oj Domi jest wściekła i to bardzo ....

                                            CDN
                                                               


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz