sobota, 29 listopada 2014

Rozdział 17

Rozdział 17 ,, Płakać czy się śmiać ? "


**********************************************************************************
W poprzedniej części : Wtedy zobaczyłam Anię z głową w rękach .
************************************************************************************

Podeszłam do Ani i przytuliłam ją i zapytałąm :
-Ania co się stało ?
-Moi .. moi ...
-Co moi ?
-Moi rodzice już nigdy nie wrócą do Polski zostają w Gracji .
-Co ?! - krzyknęłam
-Słyszałaś ...
-Tak słyszałam . Ania nie smuć się jesteśmy z tobą .
-Wiem , ach wiem ......
-Idziemy do salonu ?
-Nie pojedźmy do koni pojeździć .
-Ok .
Poszłyśmy do salonu i ogłosiłyśmy , że jedziemy do stajni . Wszyscy chcieli z nami jechać . Ale my się nie zgadzałyśmy .


                                                       *****Pół godziny potem ***********
Byłyśmy na miejscu :




 




Weszłyśmy do środka :
 




 Wzięłyśmu konie . Ja Flickę młodą klacz . A Ania wzięła Spartana młodego ogiera.                                               

Flicka :




Spartan :




 Zaczęłyśmy je siodłać . Dostałam sms . Był to sms od Harrego :
Co się stało ?
Dlaczego pojechałyście bez nas ?
Martwimy się .
Kiedy wrócicie ?
Bo ja i Darcy
tęsknimy za tobą .

Odpisałam :
Po prostu miałyśmy
ochotę pojeździć
i przyjechałyśmy .
Niedługo przyjedziemy .
Też tęsknie potem się
zobaczymy :*


Po wyczesaniu i osiodłaniu koni . Postanowiłyśmy pojeździć i poskakać na ujeżdżalni . 


 Ania na spartanie :










 Ja na Flice :

 


 Minęły dwie godziny . Zeszłyśmy z koni i wypuściłyśmy na padok .

                                                  *****Wróciłyśmy do domu ***********
Zayn odrazu podpiegł do Ani i ją przytulił . Ja poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę bo było mi zimno . Harry przyszedł i mnie przytulił , nie chciał puścić . Powiedziałam :
-Bo obleje cie gorącą herbatą ...
-No i co ?
-No i to ...
Usiadłam mu na kolana . Zapytał ;
- Czemu tam pojechałyście ? Bez nas ?
-Bo tak .....
-Te bo tak nic mi nie daje do zrozumienia , więc ....
-Rodzice  Ani zostają na zawsze w Grecji ....
-Serio i dlatego tam pojechałyście ?
-Tak bo Ani było smuttno , ja chciałam iść do salonu ale ona chciała do stadniny i pojechałyśmy .
-Aha martwiłem się ....
-Niepotrzebnie , i tak Flicka nic by mi nie zrobiła .
-Wiem . Ale tak ogólnie .
-Stres szkodzi ....
-Mi nie .
-Ja nigdy się nie stresuję .
-Wiem i to jest dziwne .
-Nie ja jestem człowiekiem , który się nie stresuje .
-Wiem . Idziemy na górę ?
-Po co ?
-Tak sobie ...
-Tak sobie ?
-No to idziemy ?
-Ok
Poszliśmy na górę leżałam przytulona do Harrego . Rozmawialismy o życiu itp .


                                                                                                                        CDN 



 































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz