Rozdział 70
***Harry***
Nagle usłyszałem huk . Wszyscy się wystraszyli . Karolina stała . Ktoś krzyknął
- śpiewasz czy nie ?!
Nagle upadła na ziemię . Szybko do niej przybiegłem . Z jej brzucha ciekła krew . Ktoś chciał ją do cholery zabić !! Szybko zawiozłem ją do szpitala . Tam lekarze i pielęgniarki zabrali ją . Nerwowo chodziłem po korytarzu . Nagle zadzwonił móje telefo . Była to Dominika . Odebrałem :
-Co ?!
-Wiemy kto to zrobił ...
-Kto !?
-Wasza psycho fanka . Chciałam mieć ciebie tylko dla siebie .
-Debilka , idiotka ...
-No , a co z Karą ?
-Lekarze ją zabrali
-Aha dzwoń jak by co albo za 2 godz przyjedziemy pa
-Spoko pa .
***Pół godziny potem ***
Z sali wyszedł lekarz a ja zapytałem :
-I co z nią ?
-Będzie , żyła ale jest w śpiączce . Więc to teoche potrwa ...
-Dobrze dziękuję .
-Proszę .
***3 miesiące potem Karolina ***
Chciałam otworzyć oczy . Ale białe światło oślepiało . Lekko mrugnęłam . W końcu udało mi się otworzyć oczy . Ale mam pytanie . Co się stało i dla czego jestem w szpitalu ? Wstałam . I od razu tego pożałowałam . Upadłam na ziemię . No to mam zabawę . Wgramiliłam się jakoś na łóżko i zawołałam pielęgniarkę . Kiedy zobaczyła mnie siedzącą na łóżk jej źerwnice się powiększyły a usta otworzyły . Pobiegła . No to fajny szpital ... Nagle przybiegli lekarze . Zrobili mi jakieś badania . Nie wiedziałam co się dzieje . Kiedy o to zapytałam oni nie odpowiadali .
***Godzina potem Harry ***
Zadzwonił do mnie szpital , że się coś stało . Właśnie teraz jechałem na piętro Karoliny . Wszedłem do jej sali i oniemiałem . Leżała na łóżku odwrócona w stronę okna . Podszedłem i zobaczyłem , że jest bardzo przygnębiona . Pocałowałem ją w czoło . Spojrzała na mnie i się lekko uśmiechnęła . Położyłem się obok niej . Wtuliła się we mnie a ja powiedziałem :
-Tęskniłem ...
-Ja też ... Harry ...
-Słucham kochanie ?
-Kocham cię .
-Kocham cię . - uśmiechnąłem się i pocałowałem ją
CDN
***Harry***
Nagle usłyszałem huk . Wszyscy się wystraszyli . Karolina stała . Ktoś krzyknął
- śpiewasz czy nie ?!
Nagle upadła na ziemię . Szybko do niej przybiegłem . Z jej brzucha ciekła krew . Ktoś chciał ją do cholery zabić !! Szybko zawiozłem ją do szpitala . Tam lekarze i pielęgniarki zabrali ją . Nerwowo chodziłem po korytarzu . Nagle zadzwonił móje telefo . Była to Dominika . Odebrałem :
-Co ?!
-Wiemy kto to zrobił ...
-Kto !?
-Wasza psycho fanka . Chciałam mieć ciebie tylko dla siebie .
-Debilka , idiotka ...
-No , a co z Karą ?
-Lekarze ją zabrali
-Aha dzwoń jak by co albo za 2 godz przyjedziemy pa
-Spoko pa .
***Pół godziny potem ***
Z sali wyszedł lekarz a ja zapytałem :
-I co z nią ?
-Będzie , żyła ale jest w śpiączce . Więc to teoche potrwa ...
-Dobrze dziękuję .
-Proszę .
***3 miesiące potem Karolina ***
Chciałam otworzyć oczy . Ale białe światło oślepiało . Lekko mrugnęłam . W końcu udało mi się otworzyć oczy . Ale mam pytanie . Co się stało i dla czego jestem w szpitalu ? Wstałam . I od razu tego pożałowałam . Upadłam na ziemię . No to mam zabawę . Wgramiliłam się jakoś na łóżko i zawołałam pielęgniarkę . Kiedy zobaczyła mnie siedzącą na łóżk jej źerwnice się powiększyły a usta otworzyły . Pobiegła . No to fajny szpital ... Nagle przybiegli lekarze . Zrobili mi jakieś badania . Nie wiedziałam co się dzieje . Kiedy o to zapytałam oni nie odpowiadali .
***Godzina potem Harry ***
Zadzwonił do mnie szpital , że się coś stało . Właśnie teraz jechałem na piętro Karoliny . Wszedłem do jej sali i oniemiałem . Leżała na łóżku odwrócona w stronę okna . Podszedłem i zobaczyłem , że jest bardzo przygnębiona . Pocałowałem ją w czoło . Spojrzała na mnie i się lekko uśmiechnęła . Położyłem się obok niej . Wtuliła się we mnie a ja powiedziałem :
-Tęskniłem ...
-Ja też ... Harry ...
-Słucham kochanie ?
-Kocham cię .
-Kocham cię . - uśmiechnąłem się i pocałowałem ją
CDN
Boshe!
OdpowiedzUsuńCudny, najlepszy na całym świecie rozdział!
Czekam na nn.
http://secret-harrystyles.blogspot.com/
zapraszam na nowy rozdział