Rozdział 75
Już od kilku dni Malik nie przychodzi do domu . Właśnie teraz wypuszczałam Flickę , Spartana , Frozen Prince , Korinę i Pasia na pastwisko . Dogadywały się . Nagle ktoś popchnął mnie na płot . Obejrzałam się .... To był Malik . Był nachalny i naćpany . Uderzył mnie w brzuch . Zaczęłam krzyczeć . Z domu wybiegli wszysyc . Nawet koty i psy . Kira naskoczyła na Zayna . Simba , Jeff , Saba i Czika podeszły do mnie . Kuba i Darcy widzieli co się stało . Powiedziałam szeptem :
-Kira , przestań chodź do mnie ...
Tygrysica posłusznie podeszła . Położyła się obok . Malik wstał i szedł w moim kierunku . Zaczęłam płakać . Bałam się go , potwornie się go bałam . Ktoś złapał mnie za nadgarstki . Zaczęłam krzyczeć :
-Niee !! Zostaw mnie !!!
-Karolina spokojnie . To ja ...- to był głos ... Harry !!
Przytuliłam go bardzo mocno . Bałam się . Kiedy moja matka mnie biła w twarz . Nie bałam się tak jak teraz . Widziałam tylko , że chłopaki wyprowadzali Malika z ogrodu i prowadzili go do domu . Harry wziął mnie na ręce . I zaniósł do domu . Usadowił na łóżku obok siebie . Nie wytrzymam tego . On się przeze mnie kłóci z Zaynem . Może ... Może powinnam odejść ...
-H... Harry ...
-Słucham ?
-Jak tak dłużej nie mogę ...
-Co chcesz przez to powiedzieć ? - zapytał z niepokojem
-Ja ... Ja muszę odejść . - powiedziałam hamując łzy
-Co !? Dlaczego !?- podniósł ton i wstał z łóżka a ja usiadłam na skaraju łózka
-Kłócisz się z Zaynem , a ja mam dosyć strachu . Boję się każdego dnia . Może ja nie jestem tą jedyną w twoim życiu . Może ja jestem tylką przeszkodą ...- ciągle hamowałam łzy
-Karolina ... Dla mnie liczysz się ty . Ja nie dam rady żyć bez ciebie . - sama nie wytrzymywałabym widoku jego z inną
-Harry , kocham ciebie ...
-Skroro mnie kochasz to dlaczego chcesz odejść !?
-Bo ja ...
-Skoro tak bardzo chcesz odejść to droga wolna ja cię nie zatrzymuję !!
-Harry ...
-Skoro chcesz abyśmy oboje cierpieli ! Nie zależy ci na mnie wcale ! - nie dawał dojść mi do słowa
-Harry , nie chcę abyś cierpiał ....
-To skoro tego nie chcesz to zostań!!
Nie wytrzymałam . Z moich oczu zaczęły spływać łzy . Może on ma racje .
-Jeśli nie zostaniesz tu z własnej woli , zostaniesz siłą .
-Nie możesz mnie tu więzić ...
Podszedł do mnie . Przyciągnął mnie do siebie . Wtuliłam się w niego .
-Mogę , ja wszystko mogę . - składał pocałunki na mojej szyi , potem na obojczyku .- nie zniósł bym rozłąki z tobą - szepnął
Odsunął się na tyle aby mógł na mnie spojrzeć . Nasze palce u rąk splotł aby były razem . Ucałował wewnętrzną stronę mojej ręki .
-Za bardzo cię kocham - powiedział
-Ja ciebie też kocham , Harry - powiedziałam szeptem
-To czemu chciałaś odejść ?- zapytał
-Ty , Zayn kłótnie . Zayn mi ciągle groził i bił ...
-Nie mówmy nic więcej na ten temat ...- szepął mi do ucha
-Dobrze .- przytuliłam go
Wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka . Położył się obok . Wtuliłam się w niego .
-Kocham cię - powiedział
-Kocham cię , Harry - szepnęłam
Pocałował mnie w czoło a ja zasnęłam .
Już od kilku dni Malik nie przychodzi do domu . Właśnie teraz wypuszczałam Flickę , Spartana , Frozen Prince , Korinę i Pasia na pastwisko . Dogadywały się . Nagle ktoś popchnął mnie na płot . Obejrzałam się .... To był Malik . Był nachalny i naćpany . Uderzył mnie w brzuch . Zaczęłam krzyczeć . Z domu wybiegli wszysyc . Nawet koty i psy . Kira naskoczyła na Zayna . Simba , Jeff , Saba i Czika podeszły do mnie . Kuba i Darcy widzieli co się stało . Powiedziałam szeptem :
-Kira , przestań chodź do mnie ...
Tygrysica posłusznie podeszła . Położyła się obok . Malik wstał i szedł w moim kierunku . Zaczęłam płakać . Bałam się go , potwornie się go bałam . Ktoś złapał mnie za nadgarstki . Zaczęłam krzyczeć :
-Niee !! Zostaw mnie !!!
-Karolina spokojnie . To ja ...- to był głos ... Harry !!
Przytuliłam go bardzo mocno . Bałam się . Kiedy moja matka mnie biła w twarz . Nie bałam się tak jak teraz . Widziałam tylko , że chłopaki wyprowadzali Malika z ogrodu i prowadzili go do domu . Harry wziął mnie na ręce . I zaniósł do domu . Usadowił na łóżku obok siebie . Nie wytrzymam tego . On się przeze mnie kłóci z Zaynem . Może ... Może powinnam odejść ...
-H... Harry ...
-Słucham ?
-Jak tak dłużej nie mogę ...
-Co chcesz przez to powiedzieć ? - zapytał z niepokojem
-Ja ... Ja muszę odejść . - powiedziałam hamując łzy
-Co !? Dlaczego !?- podniósł ton i wstał z łóżka a ja usiadłam na skaraju łózka
-Kłócisz się z Zaynem , a ja mam dosyć strachu . Boję się każdego dnia . Może ja nie jestem tą jedyną w twoim życiu . Może ja jestem tylką przeszkodą ...- ciągle hamowałam łzy
-Karolina ... Dla mnie liczysz się ty . Ja nie dam rady żyć bez ciebie . - sama nie wytrzymywałabym widoku jego z inną
-Harry , kocham ciebie ...
-Skroro mnie kochasz to dlaczego chcesz odejść !?
-Bo ja ...
-Skoro tak bardzo chcesz odejść to droga wolna ja cię nie zatrzymuję !!
-Harry ...
-Skoro chcesz abyśmy oboje cierpieli ! Nie zależy ci na mnie wcale ! - nie dawał dojść mi do słowa
-Harry , nie chcę abyś cierpiał ....
-To skoro tego nie chcesz to zostań!!
Nie wytrzymałam . Z moich oczu zaczęły spływać łzy . Może on ma racje .
-Jeśli nie zostaniesz tu z własnej woli , zostaniesz siłą .
-Nie możesz mnie tu więzić ...
Podszedł do mnie . Przyciągnął mnie do siebie . Wtuliłam się w niego .
-Mogę , ja wszystko mogę . - składał pocałunki na mojej szyi , potem na obojczyku .- nie zniósł bym rozłąki z tobą - szepnął
Odsunął się na tyle aby mógł na mnie spojrzeć . Nasze palce u rąk splotł aby były razem . Ucałował wewnętrzną stronę mojej ręki .
-Za bardzo cię kocham - powiedział
-Ja ciebie też kocham , Harry - powiedziałam szeptem
-To czemu chciałaś odejść ?- zapytał
-Ty , Zayn kłótnie . Zayn mi ciągle groził i bił ...
-Nie mówmy nic więcej na ten temat ...- szepął mi do ucha
-Dobrze .- przytuliłam go
Wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka . Położył się obok . Wtuliłam się w niego .
-Kocham cię - powiedział
-Kocham cię , Harry - szepnęłam
Pocałował mnie w czoło a ja zasnęłam .
Ojoj jaki słodki rozdział, uwielbiam właśnie tego typu. :)) Czekam na nn
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnje na nowy rozdział
secret-harrystyles.blogspot.com
Dzięki , nawet przez ten komentarz wiem co myśli czytelnik :* . I jak zawsze rozdział przeczytam i skomentuję :*
OdpowiedzUsuń