niedziela, 28 czerwca 2015

Rozdział 153

 
Moja żona usiadła na moich kolanach ,a Cassidy na fotelu obok Dominiki .
-A więc byłam u jego matki - Dominika wskazała na Malika - I kiedy mówiłam jej co i jak , on chciał mnie zastrzelić !- warknęła
-Ty dupku!- krzyknęła Ania
-Ale sam ma postrzeloną nogę .- zaśmiała się Cassidy
-I dobrze jemu tak- mruknęła moja żona pod nosem , na co się cicho zaśmiałem i pocałowałem tył jej głowy
-Bardzo dobrze- mruknął Josh
-Zamknij się !- krzyknął Malik
Nagle ktoś zapukał do drzwi , o nie ... Karolina wstała z moich kolan i poszła ku drewnianej powłoce .
-Hej , przywiozłam dzieci -usłyszałem głos mojej mamy
-Mama !- usłyszałem głos mojej córeczki , Darcy
-Hej słonko- odpowiedziała
-Dobra ja lece .
-Dobra , do zobaczenia .
Po chwili w środku domu były dziewczynki , Darcy miała dziwny wyraz twarzy . Jej wzrok był skierowany na Zayna .  Jej oczka wskazywały , że jest zła . Obróciła się i przytuliła do Karoliny , Avril patrzyła na Malika z furią . Na jej policzku było można dostrzec uderzenie w policzek ... Jak ten gnojek ją uderzył to zajebię , Avril była dla mnie jak rodzona córka . Moja żona usiadła na moich kolanach , a dziewczynki razem z Sarą poszły na górę .
                                     *Kilka godzin potem *
Siedziałem w kuchni , nie mogłem ponownie zasnąć . Moja żona za pewne słodko spała ...
-Tatusiu , a dlaczego ty nie śpisz ?- zapytała Darcy? Stała w drzwiach z misiem
-Nie mogę zasnąć , a czemu ty nie śpisz kwiatuszku ? -Odpowiedziałem pytaniem na pytanie
-Paliło się światło i zeszłam - odpowiedziała
-Idź spać , jutro musisz mieć dużo siły ...
-Aby zobaczyć coś fajnego .- zobaczyłem a za nią stała moja żona
-Co zobaczę ?- zaciekawiła się
-Zobaczysz , a teraz zmykaj spać .
-Lece, dobranoc - powiedziała całując mnie w policzek jak i mojej żony
Blondynka usiadła na krzesełku na przeciwko mnie .
-Gdzie ty chcesz iść ?- zapytałem
-Do przyjaciółki . -odpowiedziała
-I do tego jest ci potrzebna Darcy ? - zachichotałem
-Nie , ale do tej koleżanki gdzie są zwierzaki , chce zobaczyć co z koniami , tęsknie za nimi . -zaśmiała się zakrywając twarz 
-A no chyba że . Ciekawe co z lwami i tak dalej .
-Gadałam z nią i wszystko jest w porządku , są grzeczne .
-No to dobrze .
-Bardzo dobrze .
-Świetnie .
-Wspaniale .
-Wyśmienicie .
-A wal się .- mruknęła
Zaśmiałem się i pociągnąłem ją na swoje kolana . Musnąłem jej wargi , uśmiechnęła się delikatnie .
-I tak mnie kochasz .- powiedziałem cicho
-Może tak ,a może nie- zachichotała
-Zołza .
-Caurl !
-Baby .
-Matoł !
-A cicho .- mruknąłem - Idziemy spać .
Jedną rękę włożyłem pod jej kolana a drugą pod plecy i zacząłem iść w kierunku naszej tymczasowej sypialni . Moja żona założyła dłonie na mój kark. Otworzyłem jakość sypialnie i wszedłem do środka zamykając drwi delikatnym pchnięciem nogą . Położyłem mój skarb na łóżko , zdjąłem wszystko oprócz bokserek i położyłem się obok niej przyciągając ją do siebie .
                                             P.O.V. Karolina
Kolejnego dnia wstałam przed Harrym . Przebrałam się w czarne spodnie i białą koszulę , a włosy związała w wysoki kucyk . Zeszłam na dół , a tam zastałam Dominikę .
-Hej - powiedziałam
-Haj - odpowiedziała mieszając kawę
-Wyspałaś się ?
-Nawet , a ty ?
-Tak , było całkiem ok .
-To dobrze.
Zrobiłam wszystkim domownikom śniadanie, czyli kanapki , nic wytwornego z mojej strony . Sama nie zjadłam nic a nic , nie miałam apetytu . Czułam jakbym miała zaraz upaść na podłogę i zwymiotować w tym samym czasie . Oparłam się o blat i patrzyłam jak Dominika je jedną kanapkę . Po chwili do kuchni wpadł Niall , i pochłonął prawie wszystkie kanapki . Gdybym go nie wygoniła miotłą , to zjadłby wszystkie . Do kuchni weszli zaspani domownicy , zapewne obudziły ich krzyki blondyna .
-A gdzie śniadanie ?- zapytał Liam
-Idź do blondaska , on ci powie . Albo je wysra - odpowiedziała za mnie Dominika , która jak Niall wybiegał z pomieszczenia podłożyła mu nogę a on się prawie wywalił
-Zrobi nam ktoś śniadanie ?-ziewnął Louis
-Sam se zrób Tomlinosn - mruknęłam i poszłam do salonu
************************************************************
Przepraszam , przepraszam , przepraszam ! Przepraszam , że rozdziału nie było 6 dni , przepraszam , że rozdział jest krótki i nudny ! Niby wakacje to czas wolny ale , też ma się jednak dużo obowiązków . Do kolejnego rozdziału , który będzie już nie długo .

1 komentarz:

  1. Jeju świetny *,* zapraszam do mnie http://simply-life-agata-opowiadanie-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń