Rozdział 83
Obudził mnie dźwięk przychodzącego esemesa :
Witam tu Josh , ze studia Crash . Zapraszamy
Panią Karolinę Hills na wywiad dziś o 17 .
Pójdę . Była 10:30 . Zaczęłam wywalać z szafy ubrania . W co się ubrać ?! Sukienki ? Bluzka i spodnie ? A makijaż ? A włosy ? Po poszukiwaniach wybrałam taką sukienkę :

Poszłam do łazienki . Podłączyłam lokówkę i lokowałam pasma włosów . Lokowałam do póki fale swobodnie nie opdały na moje ramiona. Poszłam do pokoju . I dopiero teraz zorientowałam się że nie było Harrego kiedy się obudziłam . Położyłam się na łózku ale chwile potem się podniosłam się przypominając sobie że lokowałam sobie włosy . Była już 16 . Zaczęłam robić sobie lekki makijaż . Potem nałożyłam sukienkę . Zeszłam na dół byli tam wszyscy . Spojrzeli na mnie . Ja się lekko uśmiechnęłam . Jutro przyjeżdża Darcy i Logan . Bardzo się cieszę ... Już wiem po co mam mieć ten wywiad w telewizji . Kiedy chłopaki byli w trasie a ja zostałam zaklinaczką koni były hejty aż płakałam . Wsiadłam do samochodu . I po chwili byłam pod studiem . Weszłam tam . I po chwili zaczął się wywyiad .
-Witamy , dzisiaj mamy wywiad z Karoliną Hills , słynną zaklinaczką koni !
-Witam Josh .- uśmiechnęłam się sztucznie
-Więc jak ci się powodzi życie ?
-Wspaniale , jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci , mam wspaniałe przyjaciółki i przyjaciół . Idelanie .
-A jednak kilka miesięcy temu nie było idealnie . Może opowiesz nam co się w tedy stało .
-Kilka miesięcy temu miałam pokaz . Kiedy była przerwa , chciałam zobaczyć coś w telefonie . No ... No i zjarzałam tam ... Były tamtego wieczoru różne rzeczy ... O ... O mnie . No i było tam dużo pozytywnych postów , komentarzy . Ale natknęłam się na hejty . I było tam że jestem głupia , nie nawidzą mnie , jestem koniarką i jestem głupia ...- powstrzymywałam łzy , to bolało . Tam ten wieczór był okropny pomyślałam - Jak mówią moi przyjaciele , jestem osobą która nie lubi czytać o sobie takich rzeczy , w tedy myślałam że to prawdopodobne . Był to dla mnie okropny wieczór . Wszystko co miało być wspaniałe , zmieniło się w koszmar . Nie mogłam wyjść na scenę ale wyszłam . Udawałam że nic się nie stało . I to tyle .
Wywiad jeszcze chwilę trwał potem poszłam do bagażnika . Wyjęłam ubrania . I poszłam przebrałam się w ciemne rurki , białą bluzkę , lekko czarną kurtkę i na to brązową kurtkę . I pobiegłam do lasu . Musiałam się przejść . Ale raczej biegłam . Nie mogłam się zatrzymać , nogi odmawiały mi posłuszeństwa . Biegłam prosto . W końcu potknęłam się i upadłam na ziemię . Nie mogłam się podnieść . Kostka strasznie mnie bolała . Ułożyłam się w kłębek i leżałam czekając na śmierć .
P.O.V Harry
Karolina nie odbierała , wywiad się skończył kilka godzin temu . Pojechaliśmy do studia . Jej samochód tam stał . Weszliśmy do śroska i Domi zapytała :
-Widziała pani Karolinę Hills?
-Tą dziewczynę z wywiadu ?
-Tak - odpowiedziała Ania
-Kilka gdziny temu przebrała się i pobiegła do lasu .
-Dobrze dziękuję - powiedziałem
-Proszę - odpowiedziała starsza kobieta
Wszysc pobiegliśmy do lasu . Mieliśmy telefony . Jak byśmy się zgubili albo ją znaleźli to mamy dzwonić . Szedłem i rozglądałem się dookoła szukając Karoliny . Gdzie ona może być . Nagle zadzwonił mój telefon ... Louis .
-No co stary znalazleś ją ?- zapytałem
-Tak idź do jej samochodu .
-Dobra.
Prawie biegłem do jej samochodu . Oby nic jej nie było . Dobiegłem do samochodu . Nie było samochodu Liama był tylko Lou i Karoliny .
-Zabierz ją do domu , jadę jeszcze do apteki . Ma coś nie tak z kostką - powiedział mój przyjaciel
-Zamknij się Louis - powiedziała Karolina
-Ooooo, maleństwo się przebudziło .- zaśmiał się
-Kiedy te ,, maleństwo " - zrobiła znak - będzie mogło ustać na nogach i mieć tyle siły . To ci przyłoży tak że popamiętasz .- powiedziała
-Czekam z niecierpliwością - zaśmiał się
-Oj , pożałujesz - powiedziała
Louis podał mi ją . A ja wsadziłem ją na przednie siedzenie jej samochodu . Zapiąłem pasy i poszłem na miejsce kierowcy . I ruszyłem do domu . Karolina patrzyła w szybę . Jej ręka leżała swobodnie przy miejscu na kubki . Swoją ręką chwyciłem jej rękę . Ta chwilę się spięła ale potem się rozluźniła i uśmiechnęła się . Oparła się głową o okno i patrzyła na krople spływające po oknie . Kiedy byliśmy pod domem , wziąłem ją na ręce . Zaniosłrm ją do sypialni . Lekko postawiłem ją na ziemi , sprawdzając czy da radę ustać . Chciałem wyjść ale ona mnie zatrzymała . Spojrzałem w jej oczy . Lekko przybliżyła swoją twarz do mojej . Jej wargi dotknęły moich . Oplotłem rękoma jej talię . A ona mój kark . Pocałunek stawał się coraz bardziej nachalniejszy . Lekko pociągała moje włosy a w tedy z moich ust wydobywał się cichy jęk . Brakowało mi jej . Tak bardzo . Wróciła . I teraz to . Kocham ją !
CDN
Obudził mnie dźwięk przychodzącego esemesa :
Witam tu Josh , ze studia Crash . Zapraszamy
Panią Karolinę Hills na wywiad dziś o 17 .
Pójdę . Była 10:30 . Zaczęłam wywalać z szafy ubrania . W co się ubrać ?! Sukienki ? Bluzka i spodnie ? A makijaż ? A włosy ? Po poszukiwaniach wybrałam taką sukienkę :
Poszłam do łazienki . Podłączyłam lokówkę i lokowałam pasma włosów . Lokowałam do póki fale swobodnie nie opdały na moje ramiona. Poszłam do pokoju . I dopiero teraz zorientowałam się że nie było Harrego kiedy się obudziłam . Położyłam się na łózku ale chwile potem się podniosłam się przypominając sobie że lokowałam sobie włosy . Była już 16 . Zaczęłam robić sobie lekki makijaż . Potem nałożyłam sukienkę . Zeszłam na dół byli tam wszyscy . Spojrzeli na mnie . Ja się lekko uśmiechnęłam . Jutro przyjeżdża Darcy i Logan . Bardzo się cieszę ... Już wiem po co mam mieć ten wywiad w telewizji . Kiedy chłopaki byli w trasie a ja zostałam zaklinaczką koni były hejty aż płakałam . Wsiadłam do samochodu . I po chwili byłam pod studiem . Weszłam tam . I po chwili zaczął się wywyiad .
-Witamy , dzisiaj mamy wywiad z Karoliną Hills , słynną zaklinaczką koni !
-Witam Josh .- uśmiechnęłam się sztucznie
-Więc jak ci się powodzi życie ?
-Wspaniale , jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci , mam wspaniałe przyjaciółki i przyjaciół . Idelanie .
-A jednak kilka miesięcy temu nie było idealnie . Może opowiesz nam co się w tedy stało .
-Kilka miesięcy temu miałam pokaz . Kiedy była przerwa , chciałam zobaczyć coś w telefonie . No ... No i zjarzałam tam ... Były tamtego wieczoru różne rzeczy ... O ... O mnie . No i było tam dużo pozytywnych postów , komentarzy . Ale natknęłam się na hejty . I było tam że jestem głupia , nie nawidzą mnie , jestem koniarką i jestem głupia ...- powstrzymywałam łzy , to bolało . Tam ten wieczór był okropny pomyślałam - Jak mówią moi przyjaciele , jestem osobą która nie lubi czytać o sobie takich rzeczy , w tedy myślałam że to prawdopodobne . Był to dla mnie okropny wieczór . Wszystko co miało być wspaniałe , zmieniło się w koszmar . Nie mogłam wyjść na scenę ale wyszłam . Udawałam że nic się nie stało . I to tyle .
Wywiad jeszcze chwilę trwał potem poszłam do bagażnika . Wyjęłam ubrania . I poszłam przebrałam się w ciemne rurki , białą bluzkę , lekko czarną kurtkę i na to brązową kurtkę . I pobiegłam do lasu . Musiałam się przejść . Ale raczej biegłam . Nie mogłam się zatrzymać , nogi odmawiały mi posłuszeństwa . Biegłam prosto . W końcu potknęłam się i upadłam na ziemię . Nie mogłam się podnieść . Kostka strasznie mnie bolała . Ułożyłam się w kłębek i leżałam czekając na śmierć .
P.O.V Harry
Karolina nie odbierała , wywiad się skończył kilka godzin temu . Pojechaliśmy do studia . Jej samochód tam stał . Weszliśmy do śroska i Domi zapytała :
-Widziała pani Karolinę Hills?
-Tą dziewczynę z wywiadu ?
-Tak - odpowiedziała Ania
-Kilka gdziny temu przebrała się i pobiegła do lasu .
-Dobrze dziękuję - powiedziałem
-Proszę - odpowiedziała starsza kobieta
Wszysc pobiegliśmy do lasu . Mieliśmy telefony . Jak byśmy się zgubili albo ją znaleźli to mamy dzwonić . Szedłem i rozglądałem się dookoła szukając Karoliny . Gdzie ona może być . Nagle zadzwonił mój telefon ... Louis .
-No co stary znalazleś ją ?- zapytałem
-Tak idź do jej samochodu .
-Dobra.
Prawie biegłem do jej samochodu . Oby nic jej nie było . Dobiegłem do samochodu . Nie było samochodu Liama był tylko Lou i Karoliny .
-Zabierz ją do domu , jadę jeszcze do apteki . Ma coś nie tak z kostką - powiedział mój przyjaciel
-Zamknij się Louis - powiedziała Karolina
-Ooooo, maleństwo się przebudziło .- zaśmiał się
-Kiedy te ,, maleństwo " - zrobiła znak - będzie mogło ustać na nogach i mieć tyle siły . To ci przyłoży tak że popamiętasz .- powiedziała
-Czekam z niecierpliwością - zaśmiał się
-Oj , pożałujesz - powiedziała
Louis podał mi ją . A ja wsadziłem ją na przednie siedzenie jej samochodu . Zapiąłem pasy i poszłem na miejsce kierowcy . I ruszyłem do domu . Karolina patrzyła w szybę . Jej ręka leżała swobodnie przy miejscu na kubki . Swoją ręką chwyciłem jej rękę . Ta chwilę się spięła ale potem się rozluźniła i uśmiechnęła się . Oparła się głową o okno i patrzyła na krople spływające po oknie . Kiedy byliśmy pod domem , wziąłem ją na ręce . Zaniosłrm ją do sypialni . Lekko postawiłem ją na ziemi , sprawdzając czy da radę ustać . Chciałem wyjść ale ona mnie zatrzymała . Spojrzałem w jej oczy . Lekko przybliżyła swoją twarz do mojej . Jej wargi dotknęły moich . Oplotłem rękoma jej talię . A ona mój kark . Pocałunek stawał się coraz bardziej nachalniejszy . Lekko pociągała moje włosy a w tedy z moich ust wydobywał się cichy jęk . Brakowało mi jej . Tak bardzo . Wróciła . I teraz to . Kocham ją !
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz