wtorek, 24 marca 2015

Rozdział 94

Rozdział 94

-Harry ...- zaczęłam ale on mi przerwał
-Bądź moja .-  powiedział
-Ale ja jestem twoja - powiedziałam zdziwiona jego zdaniem
-A wyjazd ?- zapytał
-Nie jadę , chciałam znać zdanie Liama ... Kocham cię , i nie zostawię . Ja chcę być tylko z tobą . Nie dałabym sobie rady bez ciebie - powiedziałam chowając głowę w zagłębienie jego szyi nie czułam od niego zapachu alkocholu czyżby chciał się upić ? -Harry ...
-Słucham ?-  zapytał
-Ale odpowiedz mi szczerze .
-Oczywiście ...
-Chciałeś się upić ?
-Tak , chciałem...

       P.O.V Harry
Tak , chciałem się upić .
-Dlaczego ?- zapytała a jej kruche ręce oplatały mój kark
-Nie dałbym sobie rady bez ciebie , za bardzo cię kocham . Nie dałbym rady z wychowywaniem Darcy .
-Harry ... Sama nie dałabym rady bez ciebie ...- powiedziała całując mnie w nos
-Kocham cię - szepnąłem przygryzając jej skórę
-Harry...- jęknęła - Zanieś mnie do łazienki
-Dobrze - powiedziałem

Wstałem powoli . Oplotła nogę wokół moich żeber . Zaniosłem ją do łazienki , postawiłem na ziemi i wyszedłem . Usłyszałem spuszczającą się wodę , ale po chwili ucichła .
-Harry ...- usłyszałem wołanie z łazienki
-Słucham ?- zapytałem
-Podasz mi piżamę ? Bo zapomniałam
-Oczywiście

Z szafy wyjąłęm jej majtki i moją bluzkę . Ładnie w nich wyglądała . Wszedłem do łazienki . Stała oparta o kabinę prysznicową owinięta białym ręcznikiem . Jej włosy były mokre , krople wody spływały z jej skóry . Położyłem ubrania na półce miałem wychodzić kiedy poczułem oplatające mój brzuch . Obróciłem się w tamtą stronę . Za mną stała Karolina i patrzyła w moje oczy .
-A nie chcesz ze mną ?- zapytała z uśmiechem
-A mogę- zapytałem
-Jak chcesz ...- powiedziała całując mnie w nos

Odwróciła się na pięcie . I zaczęła iść w kierunku kabiny prysznicowej . Szybko zdjąłem ubranie i bieliznę . Widziałem jak jej zgrabne , sexsowne ciało wchodzi do kabiny i spuszcza wodę . Wszedłem za nią . Patrzyła na mnie swoimi brązowymi oczami . Sięgnąłem po żel i myjkę . Wylałem trochę cieczy na myjkę i zacząłem lekko myć jej ciało . Śmiała się kiedy dotykałem jej skóry, za pewne łaskotało ją to . Kiedy ja skończyłem ona sięgnęła po szampon . Musiałem się schylać aby mogła umyć moje włosy . Więc podniosłem ją , aby mogła dosięgnąć . Swoimi nogami oplotła moją miednicę . Kiedy oboje pachnący skończyliśmy ubraliśmy się i poszliśmy do sypialni . Położyłem się na łóżku czekając na Karolinę . Ale jednak ona nie położyła się . Usiadła przy oknie . Podszedłem do niej . Objąłem w tali i zapytałem :
-Kochanie co jest ?
-Nigdy nie zobaczę moich rodziców - westchnęła
-Zobaczysz , będziemy jeździli podczas tras koncertowych do Nowego Yorku albo nawet tak żeby ich odwiedzić ...- upewniłem ją

Odwróciła się do mnie i rękoma objęła mój kark . Wziąłem ją na ręce i podniosłem . Położyłem ją na łóżku. A sam położyłem się obok . Przytuliła się do mnie . Jednak po chwili siedziała na mnie okrakiem . Patrzyła na mnie z pół przymkniętuch oczu . Trzepotała rzęsami . Pocałowała mój tatuaż . Ale po chwili ja wpiłem się w jej usta . Pocałunek stawał się coraz bardziej nachalniejszy i pełen pożądania . Ale po chwili zmęczeni położyliśmy się spać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz