Rozdział 87
-O czym wy tak paplacie ?- zapytał Niall siedzący na ziemi
-O życiu - westchnęłam - jak kiedyś było pięknie ...
-Nadal jest.- powiedział Harry i cmoknął mnie w policzek
-Możliwe, ale kilkanaście lat temu nikt by nie przewidywał że tamtej nocy przyjdziecie do domu Karo . A potem historia tak się potoczy - powiedziała Domi
-Nasze życie nie było by takie pokręcone - powiedział Liam
-Jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju - powiedziała Amelia
-A ja kocham moją rodzinę taką jaką jest - powiedziała Darcy i nas przytuliła
-Tak kochanie , my ciebie też - powiedziałam i pocałowałam ją w główkę
-Karolina ?- zaczął Kuba - a co z Zaynem ?
-Nie wiem ... Nie wraca do domu , może myśli o tym co zrobił ...
-Może ... Kto wie co ten burak teraz robi - powiedziała Domi
Po jeszcze długiej rozmowie Harry zaniósł Darcy do pokoju bo zasnęła . Ja siedziałam na skraju łóżka i rozczesywałam włosy . Myśląc nad tym że to życie jest wyjątkowe , i nikt tego nie zniszczy . Mam taką nadzieję . Byłam już przebrana w piżamę . Do pokoju wszedł Harry . Spojrzał na mnie i się uśmiechnął . Zdjął koszulę i spodnie , i położył się na łóżko . A ja dalej wykonywałam poprzednią czynność . Poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu i odsłania moją szyję . I lekko ją całuje . Wzięłam głęboki wdech . Tak na prawdę nie wiem czy jesteśmy razem . Pierścionka zaręczynowego na palcu nie mam , nie mówimy do siebie ,, Kocham Cię " . Tylko przytulany się , całujemy . Ale tylko tyle . Po chwili leżałam objęta przez chłopaka . Wtuliłam się w jego tors i zasnęłam .
*****************
Kolejnego dnia obudziło mnie słońce wchodzące do pokoju przez okno . Przeciągnęłam się . Wstałam i ubrałam czarne szorty , białą bluzkę i czarną bluzę . Zwierzaków też nie było . Zeszłam na dół . Nikogo nie było . Ale usłyszałam szmer . Poszłam w jego kierunku , czyli do kuchni . A tam stał Harry . I podrygiwał w rytm muzyki . Podeszłam cicho i usiadłam na blat . Patrzyłam na niego . Biała koszula była idealnie dopasowana , ukazując jego liczne tatuaże , czarne jeansy.
-Gapisz się - usłyszałam
Po chwili zorientowałam się , że i on na mnie patrzy . Jego zielone oczy przeszywają mnie na wylot . On wie o mnie wszystko , a ja wszystko o nim . Jesteśmy podobni , dopasowani . Podszedł do mnie i oparł ręce o blat . Patrzył w moje piwne oczy . Które , kiedy byłam wściekła mogły zrobić się czarne . U Hazzy tak samo . Kiedy jest wściekły jego szmaragdowe oczy stają się czarne jak odchłań i nie widać w nich nic , opróczy wściekłości . Staram sięnżeby tak nigdy nie było . Nie lubię kiedy jest zły , smutny ... Lubię kiedy jest wesoły , widać jego słodkie dołeczki . Widziałam że z czegoś się cieszy , tylko z czego ? Przybliżył swoją twarz do mojej i pocałował mnie . Oplotłam nogami go w pasie . Jego ręce były na mojej tali . Kocham go i on o tym dobrze wie . A ja wiem że on kocha mnie . Ale czy to pozostanie na długo ? Nasze wspólne szczęście ? Zawsze sądziłm że za mąż wyjdę w wieku 20 lat , a teraz mam 25 a Harry 27. Darcy ma 6 lat , Kuba 10. Jesteśmy dorośli i mamy własne życie i własne problemy .
-Moja księżniczka ...- szepnął mie do ucha
-Mhm - mruknęłam
-Czy ktoś nie ma dzisiaj humoru ?- zapytał
-Ja sama nic nie wiem - jęknęłam
-Ale mogę ci jedno powiedzieć - powiedział z uśmieszkiem
-Hm ?
-Że bardzo cię kocham - szepnął i cmoknął mnie w usta
-Ja ciebie też - szepnęłam
Zeszłam z blatu i go przytuliłam . Przez tamte dni kiedy go nie było obok mnie , było mi źle .nie mogłam mu powiedzieć że go kocham , przytulić i czuć jego zapachu .
-O czym wy tak paplacie ?- zapytał Niall siedzący na ziemi
-O życiu - westchnęłam - jak kiedyś było pięknie ...
-Nadal jest.- powiedział Harry i cmoknął mnie w policzek
-Możliwe, ale kilkanaście lat temu nikt by nie przewidywał że tamtej nocy przyjdziecie do domu Karo . A potem historia tak się potoczy - powiedziała Domi
-Nasze życie nie było by takie pokręcone - powiedział Liam
-Jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju - powiedziała Amelia
-A ja kocham moją rodzinę taką jaką jest - powiedziała Darcy i nas przytuliła
-Tak kochanie , my ciebie też - powiedziałam i pocałowałam ją w główkę
-Karolina ?- zaczął Kuba - a co z Zaynem ?
-Nie wiem ... Nie wraca do domu , może myśli o tym co zrobił ...
-Może ... Kto wie co ten burak teraz robi - powiedziała Domi
Po jeszcze długiej rozmowie Harry zaniósł Darcy do pokoju bo zasnęła . Ja siedziałam na skraju łóżka i rozczesywałam włosy . Myśląc nad tym że to życie jest wyjątkowe , i nikt tego nie zniszczy . Mam taką nadzieję . Byłam już przebrana w piżamę . Do pokoju wszedł Harry . Spojrzał na mnie i się uśmiechnął . Zdjął koszulę i spodnie , i położył się na łóżko . A ja dalej wykonywałam poprzednią czynność . Poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu i odsłania moją szyję . I lekko ją całuje . Wzięłam głęboki wdech . Tak na prawdę nie wiem czy jesteśmy razem . Pierścionka zaręczynowego na palcu nie mam , nie mówimy do siebie ,, Kocham Cię " . Tylko przytulany się , całujemy . Ale tylko tyle . Po chwili leżałam objęta przez chłopaka . Wtuliłam się w jego tors i zasnęłam .
*****************
Kolejnego dnia obudziło mnie słońce wchodzące do pokoju przez okno . Przeciągnęłam się . Wstałam i ubrałam czarne szorty , białą bluzkę i czarną bluzę . Zwierzaków też nie było . Zeszłam na dół . Nikogo nie było . Ale usłyszałam szmer . Poszłam w jego kierunku , czyli do kuchni . A tam stał Harry . I podrygiwał w rytm muzyki . Podeszłam cicho i usiadłam na blat . Patrzyłam na niego . Biała koszula była idealnie dopasowana , ukazując jego liczne tatuaże , czarne jeansy.
-Gapisz się - usłyszałam
Po chwili zorientowałam się , że i on na mnie patrzy . Jego zielone oczy przeszywają mnie na wylot . On wie o mnie wszystko , a ja wszystko o nim . Jesteśmy podobni , dopasowani . Podszedł do mnie i oparł ręce o blat . Patrzył w moje piwne oczy . Które , kiedy byłam wściekła mogły zrobić się czarne . U Hazzy tak samo . Kiedy jest wściekły jego szmaragdowe oczy stają się czarne jak odchłań i nie widać w nich nic , opróczy wściekłości . Staram sięnżeby tak nigdy nie było . Nie lubię kiedy jest zły , smutny ... Lubię kiedy jest wesoły , widać jego słodkie dołeczki . Widziałam że z czegoś się cieszy , tylko z czego ? Przybliżył swoją twarz do mojej i pocałował mnie . Oplotłam nogami go w pasie . Jego ręce były na mojej tali . Kocham go i on o tym dobrze wie . A ja wiem że on kocha mnie . Ale czy to pozostanie na długo ? Nasze wspólne szczęście ? Zawsze sądziłm że za mąż wyjdę w wieku 20 lat , a teraz mam 25 a Harry 27. Darcy ma 6 lat , Kuba 10. Jesteśmy dorośli i mamy własne życie i własne problemy .
-Moja księżniczka ...- szepnął mie do ucha
-Mhm - mruknęłam
-Czy ktoś nie ma dzisiaj humoru ?- zapytał
-Ja sama nic nie wiem - jęknęłam
-Ale mogę ci jedno powiedzieć - powiedział z uśmieszkiem
-Hm ?
-Że bardzo cię kocham - szepnął i cmoknął mnie w usta
-Ja ciebie też - szepnęłam
Zeszłam z blatu i go przytuliłam . Przez tamte dni kiedy go nie było obok mnie , było mi źle .nie mogłam mu powiedzieć że go kocham , przytulić i czuć jego zapachu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz