poniedziałek, 23 marca 2015

Rozdział 93

Rozdział 93

Domi rzuciła mu się na szyję . A do mnie zadzwonił telefon . Tata . Wyszłam n dwór :
-Hej tato co chcesz ?- zapytałam
-Hej , mogłabyś do nas przyjechać ?- zapytał
-Jasne już jadę .

Wsiadłam do auta i zaczęłam jechać w stronę domu moich rodziców . Kiedy byłam pod domem dostrzegłam samochód mojej siostry . Wysiadłam i weszłam do mieszkania . Przytuliłam wszystkich i zapytałam :
-To co byście chcieli ?
-Słuchaj kochanie ...- zaczęła Angie
-Mamy sprawę ...- dokończyła Martinna
-Przejdziemy do rzeczy ?- zapytałam
-Dostałem awans bo nasza firma się rozrosła ...
-No to gratulacje - pogratulowałam tacie
-Ale przez to muszę z rodzinąwyjechać do Nowego Yorku ...- szczęście od razu znikło - I chcę abyś pojechała z nami Angie i Martinna jadą . A ty i Kuba może też pojedziecie ?- zapytał
-Nie wiem , zastanowię się . Teraz muszę iść umówiłam się z Domi że pójdziemy na zakupy .- skłamałam
-Dobrze pa - pożegnała mnie Angie czyli mama
-Do zobaczenia słonko - pożegnał mnie tata
-Pa - powiedziałam i wyszłam

Wyszłam z domu i wróciłam do domu . Otworzyłam drzwi kluczami . W holu usłyszałam głośne śmiechy . Weszłam do salonu .
-Liam możemy porozmawiać ? - zapytałam
-Jasne już idę - powiedział

Wstał i poszliśmy do kuchni .
-Co jest mała ?- zapytał
-Bo byłam umoich rodziców ...- zaczęłam
-No i co ?- zapytał
-Bo tata dostał awans i chcą żebym pojechała z nimi  do Nowego Yorku ...- powiedziałam
-Ooooo ....- powiedział
-Mam trochę czasu ...
-A chcesz jechać ?- zapytał
-Nie wiem ... Ale już ich nigdy nie zobaczę - powiedziałam - a ty co o tym sądzisz Liama ? I powiedz szczerze swoją opinię ...- powiedziałam
-Sam nie wiem ... A Hazz wie ?
-Nie , mam mu powiedzieć ?- zapytałam
-Znasz moją opinię na ten temat - powiedział
-Dobra idę , dzięki Liaś - przytuliłam go

Poszłam do salonu .
-Harry jest na balkonie - powiedział Lou
-Aha dobra ...- powiedziałam

Zaczęłam iść do naszego wspólnego pokoju. Weszłam do pokoju . Drzwi od balkonu były uchylone . Wyjrzałam tam . Nie żeby mu nie przeszkadzać ale ... Tak po prostu . Siedział na krzesłe w ręku trzymał butelkę piwa . Podeszłam do niego od tyłu i przytuliłam . Najpierw się spiął ale potem chyba się domyślił , że to ja . Odwrócił się do mnie twarzą i przytulił .
-Jesteś zły ?- zapytałam
-Jestem wkurwiony ...- odpowiedział
-Oh ...
-Ale cieszę się że jesteś , myślałem że nie przyjdziesz .
-Harry , dlaczego miałabym nie przyjść ?

Wzruszył ramionami .
-Harry...- przerwał mi
-Bądź moja .

               CDN 
***************************************************
Bum ! Rodział 93 ! Zbliżamy się do końca pierwszej części . Słuchajcie teraz jestem chora i rozdziały mogą być nudne . Bo choroba nie pozwala mi czasem myśleć ból głowy itp . Rozdziały przez ten tydzień będą chyba codziennie . Kocham was moje misie i czekajcie na nexta . A jak wstanę z łóżka to dodam coś dla was moje misie . :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz