czwartek, 12 marca 2015

Rozdział 85

Rozdział 85

Obudziłam się . Leżałam na czymś miękkim ... Podniosłam głowę . Leżałam na Harrym . Miał lekko uchylone wargi i jego kasztanowate włosy opadały mu na czoło . Jeździłam palcem po jego tatuażach . Spojrzałam na niego , wyglądał tak słodko ... Chyba długo na niego patrzyłam , bo usłyszałam jego cichy chichot . Spuściłam wzrok .
-Ej ... Królewno .... - powiedział
-Mhm ?- zapytałam
-Co jest ?- zapytał
-Nic ...- powiedziałam szeptem

Przytulił mnie mocno . Udawałam , że jest dobrze . A tak naprawdę było ... Było mi smutno , źle byłam wściekła na siebie , nie nawidziłam siebie . Mogłam być. Moim synkiem te ostatnie chwile . Ale nie ja jak zimna suka musiałam myśleć o sobie , wyjechać zostawić wszystkich bez tłumaczenia . Ale nie, ja martwiłam się tylko o siebie . Nie nawidzę się ! Wstałam . Koty i pisaki spały . Przebrałam się w bluzkę z dłuższym tyłem z flagą Wielkiej Brytani , czarne leginsy , włosy zostawiłam rozpuszczone i nałożyłam kapcie . Zaszłamna dół . Nikogo tam nie było . Wzięłam głębok wdech . Zaczęłam robić śniadanie . Czyli kanapki . Nie miałam weny do robienia czegoś niezwykłego do jedzenia . Dla Lou z marchewką . Poczułam jak ktoś obejmuje mnie w tali . I oddech na szyi . To był Harry , na sto procent . Zawołałam :
-Śniadanie !!!

Na dół zbiegli wszyscy , Darcy i Kuba wyglądali już na szczęśliwych . Przy śniadaniu gadaliśmy trochę . Po śniadaniu siedzieliśmy na kanapie . Siedziałam na kolanach Hazzy . Darcy na moich . Kuba obok ze szczurem na ramieniu . Karolina na kolanach Lou . Domi z naszej drugiej strony . Malika nie było w domu . Wyszedł i od tamtej pory nie wrócił . Amelka siedziała na kolanach Liama . Niall siedział na fotelu . A Ania siedziała podpierając się o oparcie kanapy . Oglądaliśmy jakieś bajki . Którymi wszyscy się zainteresowali . Louis to się nie dziwię , bez obrazu Lou . Pomyślałam . Zadzwonił mój telefon . Martinna . Odebrałam :
-Hej , siostra co tam ?
-Hej i jak się czujesz ?
-O...o...o co ci chodzi ?- zapytałam
-L..l..logan ....-moje oczy od razu się zaszkliły
-N...n...normalnie ...
-Przepraszam .- zaszlochała
-Co się stało ? - zapytałam
-Mój chłopak ze mną zerwał .
-Kto ?
-Joey Parker ...
-Przykro mi - powiedziałam

Pogadałyśmy chwilę . Ale potem  siedziałam oparta o tors Harrego . Współczuję Martinie . Współczuję każdem . A ja ? Ja bym chciała umrzeć skoczyć z mostu , powiesić się itp . Ja już nie daję rady ...
-Ej ... Królewno ... Co jest- szepnął Harry
-Eeee . Nic myślę - szepnęłam
-Idziemy do sypialni żebyć odpoczęła ?

Kiwnęłam twierdząco głową .
-Dobra odziemy na górę ... Karolina jest zmęczona - usprawiedliwił nas Harry
-Tylko bez szaleństw - pogroziła Ania na żarty palcem
-Dobrze mamo ...- powiedziałam przeciągając się

Harry wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni . Przytuliłam się do poduszki . Poczułam jak materac się ugina i ktoś ... A raczej Harry obejmuje mnie w tali . Nucił mi kołysankę ... Kołysankę , którą w dzieciństwie znałam . Mama mi ją śpiewała . Nawet nie wiem kiedy zasnęłam

*********************************************************************************
BUM ! Jest rozdział . Słuchajcie jedna czytelniczka się ze mną skontaktowała i zapytała czy nie może być szybciej tej drugiej części . I może , ale chyba wolę poczekać do 100 rozdziału . Ja już szykuję zwiastun . W drugiej części jest ciekawie . Zdaniem moim i mojej przyjaciółki . Będzie tam zapewne więcej akcji niż tu . Również nazwa części drugiej ma inną nazwę . Pojawią się nowi bohaterowie . Oj będzie super . Rozdział za pewne będzie jutro . Czekajcie na nexta ! Kocham was misie ! :*

2 komentarze:

  1. Hazza taki słodki. *_*
    Ja, jako fanka akcji czekam na drugą część.
    Czekam na następny.
    Miłego weekendu!
    secret-harrystyles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oki , super rozdział u cb .:* również miłego weekendu .

    OdpowiedzUsuń