poniedziałek, 12 stycznia 2015

Rozdział 55

Rozdział 55 ,, Randka "

Podali nasze dania . Czyli sałatkę gracką . Była smaczna . Zapytałam :
-A po naszej udanej randce w restauracji jedziemy do domu ?
-Może tak , może nie ....-uśmiechnął się
-Od ciebie to się można wile dowiedzieć ....-zaśmiałam się
-No wiem , taki już jestem ....
-Tak wiem .....
-Ha ha ....Wszystko wiesz a potem co ?
-Co ? - zaśmiałam się
-Głupek powie co ?
-Co ?
-Ha ha czyli jesteś głupi ...Ha ha
-Tak jak moja ukochana Karolina ...
-Ej to akurat nie było miłe .
-Tak samo ,jak u mnie .
-Cicho ....

                                                     ***Godzina po kolacji ***
Właśnie wyszliśmy z restauracji i gdzieś jedziemy . Jestem ciekawa gdzie , ale od mojego kochanego Harruśa nic się nie dowiem . Wsiadłam do samochodu . A on też . Pojechaliśmy do lasu . O kurde on chce mnie zabić !! HA HA HA HA HA HA HA HA . Co ja gadam ! On mi nic nie zrobi . Wyszłam . A on zaczął mnie ciągnąć w stronę lasu . Ej teraz to się boję . Bo ciągnie mnie w stronę lasu . W ciemność . Byliśmy w środku lasu . Zapytałam :
-Gdzie idziemy ?
-Do lasu .
-Jesteśmy w lesie .
-Zaraz zobaczysz kochanie nie martw się . Nie zabiję cię ....
-Jak byś mi w myślach czytał ...
-Ha ha widzisz , może czytam ci w myślach ?
-Ej bo zaczynam się bać ...
-Ha ha nie bój się .
-To mnie nie strasz !! Bo ucieknę !
-A ja cię złapię ...
-I mnie zabijesz !! - krzyknęłam
-Ha ha , tak zamorduję cię !! - krzyknął i przyciągnął mnie do siebie
-Ej a zabijasz mnie nożem czy ręcznie czy pistoletem czy co ?
-Ręcznie

Nagle poczułam coś dziwnego , zimnego na szyi . Odwróciłam się . Zapytałam Hazzy :
-Co ty zrobiłeś ?
-Spójrz na na swoją szyję ...

Spojrzałam i ujrzałam śliczny naszyjnik :
 

Zapytałam :
-A z jakiej to okazji ?
-Dzisiaj jest rocznica naszego spotkania , czyli jak przyszliśmy do was do domu ....
-A ja nic nie mam .....
-Masz , siebie i tego kogoś w brzuchu ...
-Ha ha ...
-Co ?
-Nic , Kocham cie Harry .
-Kocham cię . - pocałował mnie namiętnie

To trwało bardzo długo .A kiedy rozłączyliśmy usta powiedziałam :
-A teraz mam pytanie ...
-Jakie kotku ?
-Dlaczego jesteśmy w lesie ?!
-A to się zaraz dowiesz ....-powiedział  z mrocznym spojrzeniem
-A teraz to się boję ......
-Ha ha ha .....bój się , bój .....

Nagle wziął mnie na ręce . I zaczął mnie nieść w jakimś kierunku .


Iiiiii....Zobaczyłam coś niebywałego i ..............................


                                                                                                                    CDN
********************************************************************************
BUM JEST rozdział 55 !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz