środa, 21 stycznia 2015

Rozdział 62

Rozdział 62 ,, Szpital "

Mały ....odrywał sobie kable !! Jak ?! Po chwili przestał .Zasnął .Z moich oczu wydobywały się łzy . Co to miało być ?! Mały wyrywał sobie kable !! To jest nie normalne . Dzieci tak nie robią !!Harry mnie przytulił . Po chwili przyszła reszta . Ja nie wiem co się dzieje !! Po prostu nie wiem ! To jest straszne . Przyszedł lekarz . Patrzył na nas i był wystraszony . Powiedział :
-Co się stało !? Dlaczego on nie ma kabli ?!
-Zaczął ....sobie .....wyrywać -wydukałam
-Jak to ?
-Po prostu ....-powiedziała jakaś pielęgniarka
-Nie rozumiem ....-powiedział lekarz
-Dziecko zaczęło płakać , krzyczeć . Nikt nie dał rady go uspokoić . Pobiegłam po panią Karolinę . kiedy wróciliśmy mały wyrywał sobie kable ....-powiedziała pielęgniarka dobrze mi znana

To ona była przy porodzie małej . Kiedy byłam słaba . Zawsze ....
-Dziwny przypadek , trzeba to zbadać .

Ja ciągle płakałam :


Dziewczyny podeszły do mnie i przytulił mnie . Ja już nie daję rady !! Matka ! Wszystko się wali !! Wszystko !! Mam już dosyć . Cholernie dosyć !! Kiedy wszystko zaczyna być dobrze . Kiedy nie wiedziałam matki wszystko było dobrze ! Ale nie musiało się to stać !! Musiałam wcześniej urodzić . Mały zaczął wrzeszczeć , płakać , wyrywać sobie kable !! Wszytko się wali ! Dosłownie . Nagle zadzwonił mój telefon . Moja matka . Wyszłam z sali i odebrałam :
-Czego ?!
-Może grzeczniej ?!-zapytała ze śmiechem w głosie
-Ty i grzeczność , dwie różne rzeczy !
-Widzę , że coś się stało ...
-Nie twój interes do kurwy nędzy !
-Ooo widzę że z tobą coraz gorzej . Nie denerwuj się bo ciąży to zaszkodzi !
-Dla twojej wiadomości urodziłam !
-Słucham !? Przecież to 7 miesiąc !
-No i co z t ego ?!
-Dziecko może być chore albo coś ...
-No i co z tego . Będę je kochać ! Kochać tak samo jak Harr'ego , Darcy , Kubę . Nie ważne jakie ma się wady czy zalety czy nawet chorobę . To jest mały człowiek .
-A jak będzie nie pełnosprawne ?
-Będę je kochać .
-Cię coś powaliło ?!
-Nie , to ciebie powaliło ! Nie masz prawa mówić tak o moim dziecku !
-Ooo ...
-Zamknij się !
-Grzeczniej !
-Już ci mówiłam do kurwy nędzy , że ty i grzeczność to dwie różne rzeczy i jak was połączymy będzie jeszcze gorzej ...
-....-zamilkła
-Nie będę z tobą rozmawiać . Nara ...

Rozłączyłam się . Wiem że to straszne . Takie rozmowy .... Ale z nią nie da się dogadać . Pamiętam kiedyś byłyśmy zgodne . Ale teraz ? Teraz ona ma mnie gdzieś . Ma gdzieś co myślę . Ona  ma wszystkich gdzieś oprócz siebie i swojego psychologa : 


Ta to on ....Zdaję mi się , że ona bardziej ceni tego psychologa od nas ! Od rodziny  !Ona mówi tylko o nim ! Skoro tak go kocha to niech się z nim ożeni !! Tak będzie najlepiej !! Mam jej dosyć . Słucha tylko go ! Nawet nie wiem po co tam poszła ! On i tak jej nie pomaga . Nic a nic . Tylko raczej pomaga jej zgłupieć !! I tyle wiem ! Nagle zobaczyłam ....

                                                                                                CDN 

**********************************************************************************
Wiem , że rozdział krótki i wgl . Ale jestem chora i nie mam za bardzo weny . Ale i tak piszę. Trochę tej weny przybywa . Albo mi się śni co mam napisać albo ktoś mi coś powie i tak ma wena przychodzi . Miśki czekajcie na nexta !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz