Rozdział 64 ,, Psycholog w domu ? "
Razem z małą zeszliśmy na dół . Wszyscy siedzieli w salonie . Usiadłam przy Hazzie , który trzymał Logana . Jestem ciekawa czy weźmiemy ślub . Myślimy o tym kilka lat i nic ....Ale to nie ważne ....Ważne ,że się kochamy . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Poszłam otworzyć . Tam stał ....Psycholog mojej matki ?! Zapytałam :
-Słucham ?
-Mógł bym wejść ?
-A w jakiej sprawie pan tu przyszedł ?
-W takiej ,że .....Chciałbym panią przeprosić . Nie wiedziałem jaka pani jest ....I że ma pani 22 lata a nie 17 . Ani , że pani partner jest dorosły ...
-A całowanie mojej matki ?
-No ....E.......E ....Ona mnie do tego zmuszała ....Iiii.....Brakuje jej takiego kontaktu ....
-Niech pan mi o jakiś kontaktach nie pierdzieli ! Nie chcę tego głupstwa słuchać ...
-Po prostu ....
-Po prostu niech pan i ja o tym zapomnimy ...I wszystko będzie dobrze .
-Ale ...
-Żegnam ...
-Żegnam .
Poszłam do kuchni i nalałam sobie coś do picia . Czyli herbatę . Dostałam esemesa :
Dziękuję Ci za rozpierdzielenie
Mojego związku z twoim
Ojcem !!
-Mama
Ta esemes od mojej matki ...Odpisałam :
Co poradzisz ? Jak zdradza się
Kogoś z psychologiem to
tak to wychodzi !
Wyłączyłam telefon . Poczułam czyjeś ręce na biodrach . Chciałam się odwrócić ale nie mogłam . Poczułam jak ten ktoś ma swoje usta przy mojej szyi ....I szeptem powiedział :
-Mmmm zdradzasz mnie z psychologiem ? -Ta to był Harry
-Nie , zdradzam cię z kimś innym ...Ładniejszym ...
-Z kim ?! -zapytał
-Z panem ....
-Z panem ?
-Z panem poduszką ....-powiedziałam
-Ha ha ha ...
-To nie śmieszne ty też mnie zdradzasz ....
-Z kim ?
-Z panią kołdrą !
-Ha ha o boże ....Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ......
-No widzisz , zdradzasz mnie !
-Czyżby ?
Złapał mój tyłek . I odwrócił . Stałam z nim twarzą w twarz . Posadził mnie na blat . I zaczął namiętnie całować :

Odsunęłam się i powiedziałam :
-Teraz zdradzasz panią kołdrę ze mną !
-Tak .
-Aaaa!! Widzisz przyznałeś się !
-Ty lubisz mieć rację prawda ?
-Tak , uwielbiam ...-zaśmiałam się
Nagle do kuchni weszła ....Moja matka ? Zakrwawiona ? Na twarzy !?
-WTF co ci się do jasnej cholery stało !?
-Jacyś ....Jacyś faceci chcieli mnie zgwałcić !
-A nie chciałaś tego ?
-Proszę pomóż mi !
-Dobra , dobra ...
Zeszłam z blatu . Podeszłam do szafki gdzie była apteczka . Zaczęłam opatrywać moją matkę ....Ta ....Może i zrobiła mi wiele złego ...Ale trzeba jej pomóc w takiej sytuacji ....Kiedy opatrzyłam jej twarz . Zapytałam :
-Chcesz coś do picia ?
-Może herbatę ?
-Dobra .
Zaczęłam robić picie i krzyknęłam :
-A wy debile ,Harry i dziewczyny chcecie coś do picia ?!
-Kto tu jest debilem ?!-Odkrzyknął Lou
-Louis !!-krzyknęłam
Ten wszedł do kuchni i powiedział :
-Sama jesteś debilką i dziewczyną mojego przyjaciela .....
-Chyba raczej narzyczoną ....Lou ....
-Dobra nie ważne .....
-Po pierwsze ....Kto chodzi po nocach po marchewki ?
-No ja .
-Po drugie ....Kto mnie kocha jako przyjaciela ?
-Ja ....
-A po trzecie .....Kto uwielbia się śmiać ze mną i resztą ?
-Na ja ...
-Na właśnie ...a kto gra dzisiaj ze mną w Fifę 15 i może przegra albo wygra ?
-Harry ?
-Też ...
-Niall ?
-Nie , bo on na pewno wygra ...
-Zayn ?
-Nie bo on grać nie umie ....
-Sama grać nie umiesz ! -krzyknął zayn
-Zamknij się Zayn ! Więc ?
-Liam ?
-Nie !
-Dziewczyny ?
-Nie !
-Ja ?
-Tak , Lou ...
-Aha dobra . Pokonam cię ...
-Jeszcze zobaczymy Louis ....A teraz won z kuchni .
-Wedle życzenia .....Dla tak jakby mojej drugiej księżniczki ....
-WTF ?!
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Oprócz mojej mamy .
-Ej stary nie ukradniesz mojej ukochanej Karoliny ? -zapytał Harry śmiejąc się
-Nie , no co ty chyba ....-powiedział Lou
-I tak ci się nie dam Lou !! -krzyknęłam
Moja matka siedziała cicho . nagle do kuchni weszła Darcy . Dałam mi rysunek . Na nim byłam ja, Harry , mała i Logan .
-Śliczny kochanie .....Sama rysowałaś ?
-Tak , mamusiu . Ładny ?
-Śliczny . Będzie wisiał na lodówce jeśli może oczywiście ?
-Tak .
Powiesiłam go na lodówce . Pocałowałam małą w głowę . Mała wyszła a moja matka zapytała :
-To jest to twoje wychowywanie dzieci ?
-Tak , a co ?
-Ha ha pięknie ...
-Ty się lepiej nie odzywaj ...Nie niszcz chwili ciszy i spokoju . - warknęłam
-Och ....Oczywiście Karolina ....
Wypiła herbatę i wyszła . Pewnie poszła do domu . Ja usiadłam na kanapie . Hazzy nie było . Nagle zszedł na dół . Zapytałam :
-A gdzie ty byłeś ? Zdradzałeś mnie z kołdrą ?
-Ha ha ,teraz nie . Teraz usypiałem Logana ...
-Ah , ale przynajmniej przyznał się do zdrady ....
Wszyscy wybuchliśmy nie ogarniętym śmiechem ...Niall i Lou zaczęliśmy się tarzać po podłodze . Ania zapytała :
-A ty z kim go zdradzasz ?
-To ty nie słyszałaś ?! Z panem poduszką ....
-Ha ha .....O boże wy to się macie ....Ha ha ....
CDN
Razem z małą zeszliśmy na dół . Wszyscy siedzieli w salonie . Usiadłam przy Hazzie , który trzymał Logana . Jestem ciekawa czy weźmiemy ślub . Myślimy o tym kilka lat i nic ....Ale to nie ważne ....Ważne ,że się kochamy . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Poszłam otworzyć . Tam stał ....Psycholog mojej matki ?! Zapytałam :
-Słucham ?
-Mógł bym wejść ?
-A w jakiej sprawie pan tu przyszedł ?
-W takiej ,że .....Chciałbym panią przeprosić . Nie wiedziałem jaka pani jest ....I że ma pani 22 lata a nie 17 . Ani , że pani partner jest dorosły ...
-A całowanie mojej matki ?
-No ....E.......E ....Ona mnie do tego zmuszała ....Iiii.....Brakuje jej takiego kontaktu ....
-Niech pan mi o jakiś kontaktach nie pierdzieli ! Nie chcę tego głupstwa słuchać ...
-Po prostu ....
-Po prostu niech pan i ja o tym zapomnimy ...I wszystko będzie dobrze .
-Ale ...
-Żegnam ...
-Żegnam .
Poszłam do kuchni i nalałam sobie coś do picia . Czyli herbatę . Dostałam esemesa :
Dziękuję Ci za rozpierdzielenie
Mojego związku z twoim
Ojcem !!
-Mama
Ta esemes od mojej matki ...Odpisałam :
Co poradzisz ? Jak zdradza się
Kogoś z psychologiem to
tak to wychodzi !
Wyłączyłam telefon . Poczułam czyjeś ręce na biodrach . Chciałam się odwrócić ale nie mogłam . Poczułam jak ten ktoś ma swoje usta przy mojej szyi ....I szeptem powiedział :
-Mmmm zdradzasz mnie z psychologiem ? -Ta to był Harry
-Nie , zdradzam cię z kimś innym ...Ładniejszym ...
-Z kim ?! -zapytał
-Z panem ....
-Z panem ?
-Z panem poduszką ....-powiedziałam
-Ha ha ha ...
-To nie śmieszne ty też mnie zdradzasz ....
-Z kim ?
-Z panią kołdrą !
-Ha ha o boże ....Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ......
-No widzisz , zdradzasz mnie !
-Czyżby ?
Złapał mój tyłek . I odwrócił . Stałam z nim twarzą w twarz . Posadził mnie na blat . I zaczął namiętnie całować :

Odsunęłam się i powiedziałam :
-Teraz zdradzasz panią kołdrę ze mną !
-Tak .
-Aaaa!! Widzisz przyznałeś się !
-Ty lubisz mieć rację prawda ?
-Tak , uwielbiam ...-zaśmiałam się
Nagle do kuchni weszła ....Moja matka ? Zakrwawiona ? Na twarzy !?
-WTF co ci się do jasnej cholery stało !?
-Jacyś ....Jacyś faceci chcieli mnie zgwałcić !
-A nie chciałaś tego ?
-Proszę pomóż mi !
-Dobra , dobra ...
Zeszłam z blatu . Podeszłam do szafki gdzie była apteczka . Zaczęłam opatrywać moją matkę ....Ta ....Może i zrobiła mi wiele złego ...Ale trzeba jej pomóc w takiej sytuacji ....Kiedy opatrzyłam jej twarz . Zapytałam :
-Chcesz coś do picia ?
-Może herbatę ?
-Dobra .
Zaczęłam robić picie i krzyknęłam :
-A wy debile ,Harry i dziewczyny chcecie coś do picia ?!
-Kto tu jest debilem ?!-Odkrzyknął Lou
-Louis !!-krzyknęłam
Ten wszedł do kuchni i powiedział :
-Sama jesteś debilką i dziewczyną mojego przyjaciela .....
-Chyba raczej narzyczoną ....Lou ....
-Dobra nie ważne .....
-Po pierwsze ....Kto chodzi po nocach po marchewki ?
-No ja .
-Po drugie ....Kto mnie kocha jako przyjaciela ?
-Ja ....
-A po trzecie .....Kto uwielbia się śmiać ze mną i resztą ?
-Na ja ...
-Na właśnie ...a kto gra dzisiaj ze mną w Fifę 15 i może przegra albo wygra ?
-Harry ?
-Też ...
-Niall ?
-Nie , bo on na pewno wygra ...
-Zayn ?
-Nie bo on grać nie umie ....
-Sama grać nie umiesz ! -krzyknął zayn
-Zamknij się Zayn ! Więc ?
-Liam ?
-Nie !
-Dziewczyny ?
-Nie !
-Ja ?
-Tak , Lou ...
-Aha dobra . Pokonam cię ...
-Jeszcze zobaczymy Louis ....A teraz won z kuchni .
-Wedle życzenia .....Dla tak jakby mojej drugiej księżniczki ....
-WTF ?!
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Oprócz mojej mamy .
-Ej stary nie ukradniesz mojej ukochanej Karoliny ? -zapytał Harry śmiejąc się
-Nie , no co ty chyba ....-powiedział Lou
-I tak ci się nie dam Lou !! -krzyknęłam
Moja matka siedziała cicho . nagle do kuchni weszła Darcy . Dałam mi rysunek . Na nim byłam ja, Harry , mała i Logan .
-Śliczny kochanie .....Sama rysowałaś ?
-Tak , mamusiu . Ładny ?
-Śliczny . Będzie wisiał na lodówce jeśli może oczywiście ?
-Tak .
Powiesiłam go na lodówce . Pocałowałam małą w głowę . Mała wyszła a moja matka zapytała :
-To jest to twoje wychowywanie dzieci ?
-Tak , a co ?
-Ha ha pięknie ...
-Ty się lepiej nie odzywaj ...Nie niszcz chwili ciszy i spokoju . - warknęłam
-Och ....Oczywiście Karolina ....
Wypiła herbatę i wyszła . Pewnie poszła do domu . Ja usiadłam na kanapie . Hazzy nie było . Nagle zszedł na dół . Zapytałam :
-A gdzie ty byłeś ? Zdradzałeś mnie z kołdrą ?
-Ha ha ,teraz nie . Teraz usypiałem Logana ...
-Ah , ale przynajmniej przyznał się do zdrady ....
Wszyscy wybuchliśmy nie ogarniętym śmiechem ...Niall i Lou zaczęliśmy się tarzać po podłodze . Ania zapytała :
-A ty z kim go zdradzasz ?
-To ty nie słyszałaś ?! Z panem poduszką ....
-Ha ha .....O boże wy to się macie ....Ha ha ....
CDN
Jak śmiesz obrażać Zayn'a ?!?!? Napisz coś o mnie kurde , długo mnie jakoś nie było xd
OdpowiedzUsuńOKI , czekaj na nexta !!
OdpowiedzUsuń