Rozdział 60 ,,udawane przeprosiny , Amber ?! "
Zayn spojrzał na mnie . Potem na kartkę . Wyszedł . Jego reakcja była dziwna ....Ale dobra tam . Na dół zeszła Darcy i Kuba . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Poszłam otworzyć . W drzwiach stała jakaś dziewczyna :
. Powiedziałam :
-Hej ?
Hej , jestem Amber . Mieszka tu Karolina Hills ?
-Tak , to ja a co ?
-Pamiętasz naszą rozmowę ?
-Jaką ?
-Kiedy byłaś w Miami ?
-Amber ?!
-Tak .
-Aaaa.....To cześć ...
-Ha ha , możemy się przejść ?
-Jasne ...- powiedziałam nałożyłam kurtkę i buty krzyknęłam -chłopaki idę się przejść !
-Dobra ! - krzyknął Harry
Poszłam z Amber na spacer . Po drodze opowiadała mi co się działo kiedy nie byłśmy razem . Mówiła prawdę . Fajnie , że znowu się przyjaźnimy . Minęło 8 lat . To długo ....Rozmawiałyśmy naprawdę długo . Bo o 14 wróciłam do domu . Weszłam na kanapie siedział Harry , Kuba i mała . A na fotelach Ania i Domi .Poszłam do kuchni .Zrobiłam sobie gorącą czekoladę . Zadzwonił mój telefon . Moja matka ....Rozłączyłam się . Usiadłam przy Harrym . Ale on zmienił naszą ,,pozę " i teraz siedziałam na nim . Powiedział :
-Kto to był ?
-Amber .
-Czyli ?
-Moja koleżanka ...
-Coś długo was nie było ...
-Co poradzisz ?
-Hm...zakaz wychodzenia z domu przez tydzień ?
-Ha ha bardzo śmieszne ....
Siedzieliśmy tak puki ktoś nam nie przeszkodził . Otworzyłam . Ta moja matka . Wyszłam na dwór i zapytałam :
-Czego ?
-Chciałam pogadać ..
-A to żegnam .
-Czekaj , czekaj ...
-Czego ?
-Przepraszam ....
-Och doprawdy ? A ja nie . Teraz idź stąd .
-Nie ja ciebie przepraszam , a ty mnie wyganiasz ?!
-Tak , żegnam .
-Jak ja ciebie wychowałam ?
-Właśnie tak ! -dostałam w twarz , zaśmiałam się - myślisz ,że jak uderzysz mnie w twarz to coś ci pomorze ?
-Tak .
-Wynocha !
Poszła a ja weszłam do domu a tam .....
CDN
******************************************************************************
Przepraszam , że rozdział taki krótki ale szkoła !! Może jutro będzie dłuższy albo wcale . Bo mam w środę sprawdzian z matmy . Nauka . I tak czekajcie Miśki !!
Zayn spojrzał na mnie . Potem na kartkę . Wyszedł . Jego reakcja była dziwna ....Ale dobra tam . Na dół zeszła Darcy i Kuba . Nagle ktoś zapukał do drzwi . Poszłam otworzyć . W drzwiach stała jakaś dziewczyna :
. Powiedziałam :
-Hej ?
Hej , jestem Amber . Mieszka tu Karolina Hills ?
-Tak , to ja a co ?
-Pamiętasz naszą rozmowę ?
-Jaką ?
-Kiedy byłaś w Miami ?
-Amber ?!
-Tak .
-Aaaa.....To cześć ...
-Ha ha , możemy się przejść ?
-Jasne ...- powiedziałam nałożyłam kurtkę i buty krzyknęłam -chłopaki idę się przejść !
-Dobra ! - krzyknął Harry
Poszłam z Amber na spacer . Po drodze opowiadała mi co się działo kiedy nie byłśmy razem . Mówiła prawdę . Fajnie , że znowu się przyjaźnimy . Minęło 8 lat . To długo ....Rozmawiałyśmy naprawdę długo . Bo o 14 wróciłam do domu . Weszłam na kanapie siedział Harry , Kuba i mała . A na fotelach Ania i Domi .Poszłam do kuchni .Zrobiłam sobie gorącą czekoladę . Zadzwonił mój telefon . Moja matka ....Rozłączyłam się . Usiadłam przy Harrym . Ale on zmienił naszą ,,pozę " i teraz siedziałam na nim . Powiedział :
-Kto to był ?
-Amber .
-Czyli ?
-Moja koleżanka ...
-Coś długo was nie było ...
-Co poradzisz ?
-Hm...zakaz wychodzenia z domu przez tydzień ?
-Ha ha bardzo śmieszne ....
Siedzieliśmy tak puki ktoś nam nie przeszkodził . Otworzyłam . Ta moja matka . Wyszłam na dwór i zapytałam :
-Czego ?
-Chciałam pogadać ..
-A to żegnam .
-Czekaj , czekaj ...
-Czego ?
-Przepraszam ....
-Och doprawdy ? A ja nie . Teraz idź stąd .
-Nie ja ciebie przepraszam , a ty mnie wyganiasz ?!
-Tak , żegnam .
-Jak ja ciebie wychowałam ?
-Właśnie tak ! -dostałam w twarz , zaśmiałam się - myślisz ,że jak uderzysz mnie w twarz to coś ci pomorze ?
-Tak .
-Wynocha !
Poszła a ja weszłam do domu a tam .....
CDN
******************************************************************************
Przepraszam , że rozdział taki krótki ale szkoła !! Może jutro będzie dłuższy albo wcale . Bo mam w środę sprawdzian z matmy . Nauka . I tak czekajcie Miśki !!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz