czwartek, 22 stycznia 2015

Rozdział 63

Rozdział 63 ,, Szpital , matka co jeszcze ?! "

Nagle zobaczyłam ....Moją matkę całującą się z tym typem !! Tym swoim psychologiem ! WTF ! Co to ma kurwa być !? Podeszłam do niej i krzyknęłam :
-Co to ma być ?!
-A pierdol się dziecko ! -krzyknęła moja rodzicielka
-I co tata o tym wie ?!
-Nie i się nie dowie ! -krzyknęła
-Chyba jednak tak ! Od własnej córki !
-Ha ha !
-A ty co się nie odzezwiesz ?! Psycholog mojej matki !? Chyba byłeś na co innego !
-Nie odzywa się bo cię nie zna !-krzyknęła
-Chyba zna , bo mówisz mu o mnie ! Że byłam w ciąży ! A mówiłaś ,że uderzyłaś mnie w twarz kilka razy !?
-Pierdol się ! -krzyknęła ponownie
-Wiesz co !? Sama się pierdol mam cię dosyć !? To jest chore ! Własnego męża zdradzasz , córka musi się tego w szpitalu ! Syn nic nie wie !
-Zamknij się !

Nagle podeszła do mnie reszta . Harry zapytał :
-Co tu się dzieje ?
-A nic , nic mała sprzeczka -okłamała go moja matka
-Nie kłam ! Ta zdradza mojego ojca z psychologiem !

Wszystkim opadła szczęka .Psycholog powiedział :
-Przepraszam , ale to ty jesteś jej córką ?
-Tak , ja . -powiedziałam
-Myślałem ,że ona ma 16 lat a ma 22 lata !? Powinnaś to zaakceptować jest dorosła ! -powiedział z niepokojem w głosie
-Teraz stoisz po jej stronie ?! -zapytała moja matka
-Nie , ale jest dorosła i ma własne życie ....Więc Emilia wiesz nie powinnaś się wtrącać ...
-Kochasz mnie czy nie ?!
-Kocham , kocham najmocniej na świecie ....
-Więc stój po mojej stronie i pocałuj mnie ....

Pocałował ją . A mi zrobiło się nie dobrze . Przytuliłam Harr'ego i schowałam głowę w jego tors . Ja w to nie wieżę !! Pocałował mnie w skroń . Psycholog dopowiedział :
-I nie mówiłaś mi ,że ojcem dzieci jest Harry Styles ! On ma 26 lat a ona 22 !
-Oj zamknij się i całuj .

Dalej się całowali . Nie no to już przegięcie ! Wzięłam telefon i zadzwoniłam do taty . Odebrał :
-Halo ?
-Przyjedź szybko do szpitala !
-Rodzisz ?
-Urodziłam ....Proszę cię szybko
-Dobra zaraz będę .
-Ok czekam w sali 223 .
-Ok

                                           ***10 min potem ***
Tata zjawił się szybko . Opowiedziałam mu to . A on się strasznie zdenerwował . Powiedziałam :
-Tato co o tym sądzisz ?
-Ja tą sukę na zbity ryj wyjebię !
-Spokojnie ....
-Dobra .

Przytulił mnie . Sama nie wieżę w to ,że moja matka zdradza mojego tatę z psychologiem ! No to jest już przejęcie . On nawet nie wiedział jaka jestem . Albo kim jest ojciec moich dzieci . Harry jest ojcem dzieci i jest szczęśliwy i kochany . Darcy go kocha . Ja również . Do sali wszedł Harry z maluchem na rękach . 


Spojrzałam na niego z pytaniem : ,,Dali ci go do rąk ?! " . Usiadł przy mnie . Oparłam głową o jego ramię . A mój tata zapytał :
-To on ?
-Tak .-powiedział Harry
-A jak on się będzie nazywał ?
-Hmm...Nie myśleliśmy -odpowiedziałam
-Ah ...
-Teraz ty główkujesz mała .-zaśmiał się Harry
-Ja !? Ale ty masz oryginalne imiona ...
-Ha ha ja wymyśliłem dla drugiej małej , teraz twoja kolej ...
-Dobra ...Hmm niech pomyślę ...Logan ! -krzyknęłam
-Śliczne imię -powiedział Harry i pocałował mnie w skroń
-No wiem ...Prawda Logan ?

Mały zaczął się śmiać przez sen . My razem z nim .

                                                                     ***Tydzień potem ***
Dzisiaj wychodzę ze szpitala . I zobaczę Darcy . Stęskniłam się za nią . Razem z Harrym idziemy z Loganem do recepcji . Kiedy dostaliśmy wypis . Pojechaliśmy ulubionym Porshe911 do domu . Kiedy tam byłam dziewczyn przytuliły mnie tak jak chłopaki . Przywitałam psy . Ale nie było małej . Zapytałam :
-A gdzie Darcy ?
-Na górze , płakała ...
-Czemu ?
-Przyjeżdżasz ...

Poszłam na górę . Zapukałam i weszłam . Na łóżku była taka dziewczynka :


Jest podobna do naszej dwójki . Miałam mały prezent dla niej . Coś fajnego co zawsze chciała mieć . Usiadłam na łóżku i powiedziałam :
-Mała ...
-Mama ! -krzyknęła i rzuciła się na mnie z przytulasem

Tak się za nią stęskniłam . To jest nie wyobrażalne i nie do opisania ....Po prostu to ....Jest tęsknota nie do opisania .
-Mam dla ciebie prezent ...
-Jaki ...jaki ?!
-Zamknij oczka ....

Zamknęła . Za pleców wyciągnęłam pudełko . Powiedziałam :
-Otwórz oczy i prezent .

Otworzyła swe zielone oczy . Oczy ma po Harrym ,po mnie włosy . W ogóle dla mnie poszła ona w Hazzę . A dla niego poszła we mnie . I tak mamy dwie opinie . Ale kochamy ją i siebie . Gdy otworzyła jej oczy zabłyszczały .




To był pies zabawka . Przytulia mnie .

                                                                       CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz