Rozdział 59 ,, Mam dosyć !! "
Ktoś wszedł do kuchni . Ale nie patrzyłam . Płakałam nie chciałam aby ktoś widział mnie w takim stanie ...Poczułam na ramieniu czyjąś rękę . Otarłam łzy i odwróciłam się . Stała tam mama Hazzy i Harry . Powiedziała :
-Widziałam ...
-I co straszne ?
-Trochę ...
-Wiem ...
-Nie powinna tak się zachowywać w stosunku do ciebie jak i do reszty ....-powiedziała
-Wiem , ale ona tego nie rozumie . Ona ma to gdzieś co ja czuję ....
-Nie martw się , masz nas ...- powiedziała i mnie przytuliła
-Wiem , dziękuję ...
***Harry***
Mhmm..Patrzyłem na Karolinę i moją mamę . Widać było , że moja mama się o nią martwi . Dla Karoliny moja mama była dla niej mamą . Wiem , że jej matka nie widzi co jej robi . A jeśli widzi to widać , że robi to specjalnie . Dzisiaj dwa razy ją uderzyła . I krzyczała . Eh ..... To jest głupie ! Bo to boli Karolinę . Boli mnie , kiedy widzę ją w takim stanie .Boli to Kubę . Boli Darcy . Boli moją mamę . Boli Gemmę . Boli wszystkich . Ale nie jej mamę . Jej mama się cieszy z jej bólu . Pamiętam jak zobaczyłem Karolinę pierwszy raz ...Było to kilka lat temu . Otworzyła nam drzwi do swojego mieszkania . Była z Anią. A ja od razu się w niej zakochałem . następnego dnia pocałowałem ją kolejnego dnia . I tak się zaczęła nasza historia ....Nie zorientowałem się a Karolina była przy mnie i patrzyła na mnie . Mojej mamy nie było . Czyżby zostawiła nas samych ? Spojrzałem w jej oczy . Uśmiechnęła się . Przytuliła mnie :

Kocham ją . Jej matka mówi , że nie ale ona się myli ! Kocham ją całym sercem . I gdyby w naszej rodzinie było czwarte dziecko kochał bym ją tak samo . Nie ma innej opcji . Przez całe życie marzyłem o kimś takim jak Karolina . Zakochałem się w niej i nigdy nie odkocham ! Wiem , że jej matce nie podoba się druga ciąża Karoliny ale on jest dorosła ma 20 lat a ja 26 . Oboje jesteśmy dorośli . Więc ona nie ma prawa decydować o naszym życiu ! Po prostu nie ma ! Jesteśmy dorośli . Wiem jestem starszy od Karoliny ale jej to nie przeszkadza . A mnie nie przeszkadza , że ona jest młodsza . Na prawdę ją kocham i nigdy nie zostawię . Zapytałem :
-W porządku ?
Pocierała swoją głową . Czyli ona nadal płakała . Hmm.....Nie wiem . Jej matka nie da nam spokojnie żyć .
-Spójrz na mnie - powiedziałem
Spojrzała . Jej oczy były szkliste . Łzy nie leciały , ale widać było że to powstrzymywała ....
-Nie płacz ...-powiedziałem poleciało jej kilka łez ale potem zaprzestały - Wiem , że to boli ale przetrwamy to razem ..
-Wiem Harry , wiem ...
-No w końcu się odezwałaś ...-zaśmiałem się
-Ta w końcu ...
***Godzina potem ***
Właśnie leżymy w łóżku . Inni siedzą na dole . Nasze mamy i tata Karoliny poszli . My siedzimy na górze bo Karolina tak chciała . Chciała być sama ale nie chciałem jej zostawiać ... Nagle poczułem jej rękę w swojej:

Spojrzałem na nią . A ona na mnie . Uśmiechnęła się . Przytuliła mnie . I zasnęła .
***Rano perspektywa Karoliny ***
Obudziłam się sama w łóżku . A już myślałam że obudzę się w ramionach mojego ukochanego Hazzy . Ale nie ....Wstałam i przebrałam się w to :

Nagle wzięła mnie chęć na rysownie . Wzięłam mój stary zeszyt do rysunków i zaczęłam rysować . Po pół godziny narysowałam to :

Zeszłam na dół z zeszytem . Wszyscy siedzieli na kanapie . Usiadłam na kolanach Hazzy . I zaczęłam swoje dzieło . On się na mnie dziwnie patrzył . Ale e tam ....

Pokazałam mu moje dzieło . Spojrzał na mnie . I powiedział :
-Mamy kolejnego artystę !
-Co !? Kogo ?! - krzyknął Zayn
-Karolinę .
-Nie możliwe ...
-To zobacz...-powiedział i zabrał mój zeszyt
Były tam wszystkie moje rysunki . Z nimi , zwierzętami , modowe itp Na przykład takie ;






I wiele innych . Reakcja Zayna była ...
CDN
Ktoś wszedł do kuchni . Ale nie patrzyłam . Płakałam nie chciałam aby ktoś widział mnie w takim stanie ...Poczułam na ramieniu czyjąś rękę . Otarłam łzy i odwróciłam się . Stała tam mama Hazzy i Harry . Powiedziała :
-Widziałam ...
-I co straszne ?
-Trochę ...
-Wiem ...
-Nie powinna tak się zachowywać w stosunku do ciebie jak i do reszty ....-powiedziała
-Wiem , ale ona tego nie rozumie . Ona ma to gdzieś co ja czuję ....
-Nie martw się , masz nas ...- powiedziała i mnie przytuliła
-Wiem , dziękuję ...
***Harry***
Mhmm..Patrzyłem na Karolinę i moją mamę . Widać było , że moja mama się o nią martwi . Dla Karoliny moja mama była dla niej mamą . Wiem , że jej matka nie widzi co jej robi . A jeśli widzi to widać , że robi to specjalnie . Dzisiaj dwa razy ją uderzyła . I krzyczała . Eh ..... To jest głupie ! Bo to boli Karolinę . Boli mnie , kiedy widzę ją w takim stanie .Boli to Kubę . Boli Darcy . Boli moją mamę . Boli Gemmę . Boli wszystkich . Ale nie jej mamę . Jej mama się cieszy z jej bólu . Pamiętam jak zobaczyłem Karolinę pierwszy raz ...Było to kilka lat temu . Otworzyła nam drzwi do swojego mieszkania . Była z Anią. A ja od razu się w niej zakochałem . następnego dnia pocałowałem ją kolejnego dnia . I tak się zaczęła nasza historia ....Nie zorientowałem się a Karolina była przy mnie i patrzyła na mnie . Mojej mamy nie było . Czyżby zostawiła nas samych ? Spojrzałem w jej oczy . Uśmiechnęła się . Przytuliła mnie :

Kocham ją . Jej matka mówi , że nie ale ona się myli ! Kocham ją całym sercem . I gdyby w naszej rodzinie było czwarte dziecko kochał bym ją tak samo . Nie ma innej opcji . Przez całe życie marzyłem o kimś takim jak Karolina . Zakochałem się w niej i nigdy nie odkocham ! Wiem , że jej matce nie podoba się druga ciąża Karoliny ale on jest dorosła ma 20 lat a ja 26 . Oboje jesteśmy dorośli . Więc ona nie ma prawa decydować o naszym życiu ! Po prostu nie ma ! Jesteśmy dorośli . Wiem jestem starszy od Karoliny ale jej to nie przeszkadza . A mnie nie przeszkadza , że ona jest młodsza . Na prawdę ją kocham i nigdy nie zostawię . Zapytałem :
-W porządku ?
Pocierała swoją głową . Czyli ona nadal płakała . Hmm.....Nie wiem . Jej matka nie da nam spokojnie żyć .
-Spójrz na mnie - powiedziałem
Spojrzała . Jej oczy były szkliste . Łzy nie leciały , ale widać było że to powstrzymywała ....
-Nie płacz ...-powiedziałem poleciało jej kilka łez ale potem zaprzestały - Wiem , że to boli ale przetrwamy to razem ..
-Wiem Harry , wiem ...
-No w końcu się odezwałaś ...-zaśmiałem się
-Ta w końcu ...
***Godzina potem ***
Właśnie leżymy w łóżku . Inni siedzą na dole . Nasze mamy i tata Karoliny poszli . My siedzimy na górze bo Karolina tak chciała . Chciała być sama ale nie chciałem jej zostawiać ... Nagle poczułem jej rękę w swojej:
Spojrzałem na nią . A ona na mnie . Uśmiechnęła się . Przytuliła mnie . I zasnęła .
***Rano perspektywa Karoliny ***
Obudziłam się sama w łóżku . A już myślałam że obudzę się w ramionach mojego ukochanego Hazzy . Ale nie ....Wstałam i przebrałam się w to :
Nagle wzięła mnie chęć na rysownie . Wzięłam mój stary zeszyt do rysunków i zaczęłam rysować . Po pół godziny narysowałam to :

Zeszłam na dół z zeszytem . Wszyscy siedzieli na kanapie . Usiadłam na kolanach Hazzy . I zaczęłam swoje dzieło . On się na mnie dziwnie patrzył . Ale e tam ....
Pokazałam mu moje dzieło . Spojrzał na mnie . I powiedział :
-Mamy kolejnego artystę !
-Co !? Kogo ?! - krzyknął Zayn
-Karolinę .
-Nie możliwe ...
-To zobacz...-powiedział i zabrał mój zeszyt
Były tam wszystkie moje rysunki . Z nimi , zwierzętami , modowe itp Na przykład takie ;

I wiele innych . Reakcja Zayna była ...
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz