Rozdział 57 ,, Nowy dom , kocham cię "
Nawet nie wiem kiedy zasnęłam .
Obudził mnie hałas z dołu . Przebrałam się w to :
I uczesałam się tak :
Zeszłam na dół .Te hałasy dochodziły z kuchni . Weszłam tam . A tam Lou i Liam sypią mąką na siebie . A cała kuchnia to pobojowisko .Podeszłam do Lou . A ten sypnął mi mąką w twarz . Powiedziałam :
-Lou , nie żyjesz ....- sypnęłam mu mąką w twarz
-A ty Karolina teraz nie żyjesz ...-teraz on mi sypnął w twarz
Zaczęliśmy sypać na siebie mąką . Nagle ktoś mnie złapał od tyłu w tali . A ja sypnęłam mu w twarz . Usłyszałam tylko to :
-Mogłaś tego nie robić ....-Ta to musi być mój Harry
-Eh .....Harry .....skarbie co ty tutaj robisz ? - zapytałam
-Eeee.....mieszkam ? - zapytał z ironią
-A no tak.....
-Ha ha .....
-Eee a co tam u ciebie ?
-Dobrze .....
-Coś przerywa , porozmawiamy później . - powiedziałam i zaczęłam iść w stronę salonu
-Ej nie gadamy przez telefon ...- zaczął mnie gonić a ja uciekać
Biegałam po naszym domu jak oszalała . Nagle mój brat wyszedł z łazienki a ja na niego nie szczęsna wpadłam . skończyło się to tak , że oboje z moim bratem leżeliśmy na ziemi . Ja siedziałam . Harry do nas dobiegł i zaczął się śmiać . Powiedziałam :
-Nie śmieje się z leżącego !
strasznie bolał mnie brzuch . A dokładniej to niżej .....ale to nie ważne . Nagle zadzwonił mój telefon . Z dołu . Chciałam się podnieść ale Harry mi nie pozwalał ....a dokładniej mnie trzymał . Zapytałam :
-O co ci chodzi ?!
-O to , że ślicznie wyglądasz w takiej sukience , i nie chcę ci puścić ....
-Ale mój telefon dzwoni i ...
-I ja wiem kto to ...
-Kto to ?
-Twoja mama ....
-A tą jędzę to mam w dupie . - powiedziałam
Wstałam . Otrzepałam się i zeszłam na dół . W tej sukience wyglądam ładnie . A kok nawet dobrze mi wyszedł .....W kuchni było śniadanie . Pizza ....Mniam ....Szybko usidłam przy stole . A Lou powiedział :
-A ty co taka głodna ?
-Wiesz karmię siebie i maleństwo ....
-Weź , ja się boję mieć dzieci , powiedział Liam
Usłyszała to Amelka i powiedziała :
-Słucham ?!
-Kochanie , ja tylko żartowałem ....
-Tak , tak pierdol dalej !!- krzyknęła i usiadła koło mnie , przytuliłam ją
Nagle na dół zszedł Niall i powiedział :
-No dziewczyny mamy niespodziankę ....
-Jaką .-zapytałyśmy wszystkie
-Zobaczycie po śniadaniu , to niespodzianka dla wszystkich ....
-aha - powiedzieli wszyscy
***Po śniadaniu ***
Zapakowaliśmy przyczepę dla koni . Czyli dla Spartan Flicki i jej źrebaczka Frozen Princes . Tak wiem dawno o nim nie mówiłam . Ma już dwa lata . Nie jest jeszcze ujeżdżony . Ale co tam ....Zaczęliśmy gdzieś jechać . nagle zobaczyliśmy to :
Zapytałam :
-O co tu chodzi ?
-To nasz nowy dom . Jest o trzy sypialnie więcej . I sypialni gościnne ...W ogóle jest większy i jest miejsce dla twoich koni ....-powiedział Nill
-Juchu !!-krzyknęłyśmy z dziewczynami
-Wchodzimy do środka ? - zapytał Lou
-Jeszcze się nas pytasz - zapytałam
-Nie , to chodźmy
Poszliśmy szybko do naszej sypialni ....Boska !! Wyglądała tak :

-O boże ...-tylko tyle udało mi się powiedzieć
-Podoba się ?
-Ty się jeszcze mnie pytasz ?! - zapytałam i walnęłam się na łóżko
-Idziemy zobaczyć sypialnie Kuby i Darcy ?
-Jasne ! - krzyknęłam i poszłam za nim
Zaprowadził mnie do pokoju z napisem ,, Kuba ". Weszliśmy tam . A tam też olśniewająco ...:
-OMG ....-tyle powiedziałam
-BOMBA !! - krzyknął mój brat
-Tak , bomba młody - powiedziałam i walnęłam się z nim na łóżku
-Miło tak razem poleżeć , dawne czasy ...-powiedział mój brat
-Tak , dawne czasy powracają - po moim policzku spłynęła łza - idziemy do pokoju Darcy ? - zapytałam Hazzy a on pokiwał głową .
Zapukaliśmy . Weszliśmy . A tam to w ogóle królestwo małej :
-I chodź do jeszcze jednego pokoju ....-powiedział Harry
Czyżby pokój dla mojego chłopca ? Tak wiem o dziecku . Bo byłam u ginekologa wczoraj wieczorem , ale to tak przypadkiem , miałam straszne bóle .... Weszliśmy tam . a tam taki pokój :
Całkowicie oniemiałam .
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz