Rozdział 61 ,, Narodziny i Nowy Związek "
Poszłam do łazienki . Przejrzałam się w lustrze , na szczęście nie było żadnego śladu . I dobrze . Po moim policzku spłynęła łza . Mam jej już dosyć ! Boję się ! Boję tego że ona mi wszystko popsuje ! Znowu ubrałam się w buty i kurtkę . Poszłam do stajni za domem . Nie pojeżdżę bo ziemia jest zamarźnięta . Więc weszłam do stajni . Wysprzątałam bosky , siodlarnie i paszarnie . Potem nakarmiłam je i wygłaskałam . Usiadłam na ziemi i głaskałam Frozen Rose . Małego źrebaka Flicki i Spartana . Mój telefon zaczął wibrować . Odebrałam :
- Słucham ?
-Gdzie ty jesteś
- W stajni .
- Ok zaraz będę .
Rozłączył się a ja siedziałam . Jak mówił tak zrobił . Przyszedł z kubkami z gorącą czekoladą . Napiłam się a on mnie przytulił . Zasnęłam
***kilka miesięcy potem ***
Harry pojechał do swojej mamy . A ja siedzę na kanapie i co chwila się zginam . Jestem w siódmym miesiącu ciąży .Lou zawiózł mnie do szpitala . Potem przyjechała reszta. Tylko nie Hazza .... Po badaniach przyjechał Harry wszedł na salę i mnie przytulił . Pielęgniarka powiedziała :
-Zawieźcie ją na sale porodową !
- Chwila co ?!- zapytałam zdumiona
-Pani rodzi , musimy odebrać poród .
-A nie jest za wcześnie !?
-Jest ale inaczej mały się udusi !!
Zawieźli mnie na salę porodową i .....
***11 godzin potem Harry ***
Karolina śpi . Rodziła 10 godzin. Małego w ogóle nie widzieliśmy . Od razu go zabrali i od 11 godzin nic nie wiemy . Oczywiście . Martwię się , gdyż coś mogło mu się stać i ... Nie nawet nie mogę tak mówić . Na pewno jest wszystko dobrze ...
***Domi****
Martwię się o Karo....Razem z Harrym nic nie wiedzą . Małego od razu zabrali im z przed oczu . Ale mam nadzieję , że wszystk jes dobrze . Nagle Zayn pociągnął mnie za ramie . Zaciągnął mnie w jakiś kąt . Zapytałam :
-Co?
-Podobasz mi się .
-Zayn to nie Prima Aprilis ...
-Ale ja mówię prawdę . Kocham cię Ania o tym wie ...
- Aaa Niall ?
-Pieprzyć go ! - krzyknął i zaczął mnie namiętnie całować a ja odwzajemniłam pocałunek
Podobał mi się od dłuższego czasu . No ale był zarenczony z Anią więc nie chciałam psuć ich związku . Wiem , że to jest dziwne . Ale może Ania mogła by być z Niallem albo kimś innym . Bo kocham Zayna a on mnie więc może coś z tego będzie ... Kiedy wracaliśmy wszysyc na nas patrzyli .
A ja zapytałam :
-Co ?
-Przedchwilą przyszła pielęgniarka i Karolina i Hazz wybiegli z sali ..- powiedział Lou
-A co się stało ?
-Coś z małym , a i gratulacje Zayn i Domi - powiedziała Ania
-Dzięki ...
***Karolina***
Razem z Hazzą biegliśmy do sali . Kiedy dobiegliśmy zobaczyłiśmy malucha wyrywającego sobe te wszystkie kable ...
CDN
*********************************************************************************
To jest rozdział pisany z telefonu !! Tak to będzie wyglądać !! Mam nadzieje , że się wam spodoba . Ten rozdział dedykuję mojej przyjaciółce Dominice !! KC MAŁA XXDD pamiętaj !! Domi ...Żadna litera nie może być samotna !!
Poszłam do łazienki . Przejrzałam się w lustrze , na szczęście nie było żadnego śladu . I dobrze . Po moim policzku spłynęła łza . Mam jej już dosyć ! Boję się ! Boję tego że ona mi wszystko popsuje ! Znowu ubrałam się w buty i kurtkę . Poszłam do stajni za domem . Nie pojeżdżę bo ziemia jest zamarźnięta . Więc weszłam do stajni . Wysprzątałam bosky , siodlarnie i paszarnie . Potem nakarmiłam je i wygłaskałam . Usiadłam na ziemi i głaskałam Frozen Rose . Małego źrebaka Flicki i Spartana . Mój telefon zaczął wibrować . Odebrałam :
- Słucham ?
-Gdzie ty jesteś
- W stajni .
- Ok zaraz będę .
Rozłączył się a ja siedziałam . Jak mówił tak zrobił . Przyszedł z kubkami z gorącą czekoladą . Napiłam się a on mnie przytulił . Zasnęłam
***kilka miesięcy potem ***
Harry pojechał do swojej mamy . A ja siedzę na kanapie i co chwila się zginam . Jestem w siódmym miesiącu ciąży .Lou zawiózł mnie do szpitala . Potem przyjechała reszta. Tylko nie Hazza .... Po badaniach przyjechał Harry wszedł na salę i mnie przytulił . Pielęgniarka powiedziała :
-Zawieźcie ją na sale porodową !
- Chwila co ?!- zapytałam zdumiona
-Pani rodzi , musimy odebrać poród .
-A nie jest za wcześnie !?
-Jest ale inaczej mały się udusi !!
Zawieźli mnie na salę porodową i .....
***11 godzin potem Harry ***
Karolina śpi . Rodziła 10 godzin. Małego w ogóle nie widzieliśmy . Od razu go zabrali i od 11 godzin nic nie wiemy . Oczywiście . Martwię się , gdyż coś mogło mu się stać i ... Nie nawet nie mogę tak mówić . Na pewno jest wszystko dobrze ...
***Domi****
Martwię się o Karo....Razem z Harrym nic nie wiedzą . Małego od razu zabrali im z przed oczu . Ale mam nadzieję , że wszystk jes dobrze . Nagle Zayn pociągnął mnie za ramie . Zaciągnął mnie w jakiś kąt . Zapytałam :
-Co?
-Podobasz mi się .
-Zayn to nie Prima Aprilis ...
-Ale ja mówię prawdę . Kocham cię Ania o tym wie ...
- Aaa Niall ?
-Pieprzyć go ! - krzyknął i zaczął mnie namiętnie całować a ja odwzajemniłam pocałunek
Podobał mi się od dłuższego czasu . No ale był zarenczony z Anią więc nie chciałam psuć ich związku . Wiem , że to jest dziwne . Ale może Ania mogła by być z Niallem albo kimś innym . Bo kocham Zayna a on mnie więc może coś z tego będzie ... Kiedy wracaliśmy wszysyc na nas patrzyli .
A ja zapytałam :
-Co ?
-Przedchwilą przyszła pielęgniarka i Karolina i Hazz wybiegli z sali ..- powiedział Lou
-A co się stało ?
-Coś z małym , a i gratulacje Zayn i Domi - powiedziała Ania
-Dzięki ...
***Karolina***
Razem z Hazzą biegliśmy do sali . Kiedy dobiegliśmy zobaczyłiśmy malucha wyrywającego sobe te wszystkie kable ...
CDN
*********************************************************************************
To jest rozdział pisany z telefonu !! Tak to będzie wyglądać !! Mam nadzieje , że się wam spodoba . Ten rozdział dedykuję mojej przyjaciółce Dominice !! KC MAŁA XXDD pamiętaj !! Domi ...Żadna litera nie może być samotna !!
Karo , dotrzymuję słowa , a i u mnie literki są samotne , sorry , ale każdy ma inne wyobrażenia , czekaj na roz . Harry nie będzie martwy
OdpowiedzUsuńhttp://the-brutal-love.blogspot.com/
Jej !!!
OdpowiedzUsuń