Rano obudził mnie dźwięki sms-a . Był to sms od mojej mamy :
Karolina jak tam u was ,
i Darcy ? Dzisaj ja i tata
oraz twój brat będziemy
w Londynie , możemy
się spotkać ty , my , Harry ,
Darcy i reszta ?
Odpisałam :
Darcy umie chodzić ,siadać
itp . Ok możemy się wszyscy
spotkać w galeri show suckces "
Do zobaczenia :-)
Harry spał a była godzina 10:30 .Obudziłam go . A dokładniej pocałowałam go w nos . Otworzył oczy . I przyciągnął mnie do siebie. Powiedziałam :
-Moi rodzice przyjeżdżają i Kuba będą w londynie i idą z nami do galeri ok ?
-Dobrze dawno ich nie widzięliśmy .
-Prawde trochę za nimi tęsknię .
- Trochę ?
-Tak ...
-Tylko trochę ?
-No może więcej niż trochę .
-Widzisz ?
-Tak .
-Co ?
-Ciebie ....
Po tych słowach znalazłam się pod nim . Całował mnie namiętnie w usta . Potem zszedł mi do szyi i mruczał mi w skórę . Był bez koszulki . Widziałam jego mięśnie . Albo tors . Poczułam , że ściąga mi ramiączko od stanika . Powiedziałam :
-Mieliśmy zrobić to po ślubie ..
- Wiem ale ty jesteś zbyt pociągająca , nie che mi się czekać . ...
-Wiem ty też mnie pociągasz nawet bardzo ale się próbuję powstrzymać ...
-No właśnie widzę . Mówisz , że mnie widzisz , piżama z koronką , jesteś zbyt pociągająca .
-Ups ... nie wiedziałam .
-No tak .
- tak tak
- No tak
- No tak tak
Zaczęliśmy się śmiać . Powiedziałam :
-Lepiej całuj .
Zaczęliśmy się całować namiętnie . Potem znowu szedł do szyi , i mruczał mi w szyję .
***Pół godziny potem ***
Ubrałam się w to :

Harry w to :

A Darcy ubraliśmy w to :
Zeszliśmy na dół . Była godzina 14:30 . Zaczęlismy się szykować .
***Godzina potem ***
Bylismy w galeri . Moja mama była ubrana tak :
Tata tak :
A mój brat czyli Kuba tak :
Poszliśmy na gorącą czekoladę . Rodzice wypytywali nas o wszystko . Pytali czy mamy zamiar mieć jeszcze dzieci . Powiedzialiśmy , że jeszcze jedno na pewno . Tak naprawdę też pytali co planujemy robić po ślubie . Tak naprawdę z Harrym jeszcze o tym nie myślelismy . dopiero myślimy o ślubie a ci już o przyszłych latach .
CDN .....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz