środa, 17 grudnia 2014

Rozdział 34

Rozdział 34 ,, Rozmowa ciąg dalszy "

***********************************************************************************
W poprzedniej części .... Nie , nie wszystko jest dobrze ....
**********************************************************************************
Zastanawiałam się o co mu chodzi . Oparłam głowę o jego ramie . Przycisnął mnie do siebie jeszcze bardziej. Harry powiedział :
-Chodzi mi o to , że ....
- O co ? - popatrzyłam mu w oczy .
-Jesteśmy ze sobą już trzy lata , kocham cię bardzo , najbardziej na świecie . To z tobą chce spędzić całej moje życie . I chciał bym , żeby nic nas nie rozłączyło . Chociaż i tak jesteśmy nie rozłączni .
-Wiem .
-To może po śniadaniu pomyślimy o naszym ślubie ?
-Dobrze
Zjadłam takie śniadanie :


Harry był w salonie . Włożyłam talerz i kubek do zmywarki . Usiadłam koło Harre'go . Objął mnie ramieniem . Loczek zapytał :
-To co kochanie , rozmawiamy ?
-Tak , sama chciałam o tym porozmawiać ......
- Jak myślisz kogo możemy zaprosić ?
-Rodzinę , przyjaciół , znajomych . A gdzie zorganizujemy nasz ślub ?
-W kościele - uśmiechnął się łobuzersko
-W kościele to wiem , ale po uroczystości czyli przyjęcie ?
-W restauracji .
-Ale jakiej ?
- W  Restaurant magical dreams.
-Uwielbiam tą restaurację .
- Wiem ja też ją lubie , a jak myślisz kiedy możemy zorganizować ślub ?
-Sam nie wiem ....
-Może w wakacje a dokładniej dwudziestego lipca ?
-Dlaczego akurat tego dnia ?
- Bo ten dzień jest wyjątkowy ..
-Dlaczego jest wyjątkowy ?
-Bo wtedy poznałem największą miłość mojego życia czyli ciebie Karoline Jhons .
- Mhmmmm . - pocałowałam go .
Na dół zeszła cała ekipa ubrana tak :
Dziewczyny :
Ania :



Dominika :



Amelka :


Karolina :


Chłopaki :


Wszyscy rozsiedli się na kanapie . Ania zapytała :
-O czym tak gadaliście gołąbeczki nasze ?
-O ślubie - powiedziałam razem z Harrym
- Serio i co kiedy będzie ? - zapytała Amelka
-Będzie dwudziestego lipca . - powiedziałam
-Dlaczego akurat wtedy - zapytał Zayn
-Bo wtedy poznałem Karoline a dwudziestego pierwszego pocałowałem ja - uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek .
-Aha to na przygotowania zostało wam dwa i pół miesiąca - powiedział Liam
-Tak , a gdzie Darcy ?
-Na górze , a Harry dzisiaj musimy jechać do studia .
-Dobra .
Poszłam na górę i nie słyszałam dalszej rozmowy. Darcy bawiła się lalkami . Usiadłam obok niej . Jej pokój wyglądał tak :



A mała tak :



Przytuliłam ją . Darcy powiedziała :
-Mamo ce zrobic ciastka zrobimy ??
-Oczywiście córeczko a jakie sobie życzysz ?
-Cekoladowe ....
-Dobrze to chodź zrobimy ciasteczka .
Zeszłyśmy na dół . Nie było już nikogo . Dziewczyny nawet gdzieś pojechały . To może nawet dobrze . Spędzę więcej czasu z moją córką , chociaż i tak spędzam z nią dużo czasu . Wyłożyłam potrzebne składniki na blat  . Ja i mała świetnie bawiłyśmy się przy robieniu ciastek . Częściej razem z Darcy będziemy robić ciastka .
      
                                                         ***Godzina potem ***
Nasze wypieki wyglądały tak :


Razem z Darcy usiadłyśmy na kanapie włączyłyśmy jakieś bajki . Nagle do domu wparowała cała ekipa . Harry odrazy się na mnie rzucił ze swym uściskiem . Pocałował mnie i szepnął :
-Tęskniłem za tobą , nawet nie wiesz jak bardzo ...
-Ja też tęskniłam .
-To była tylko godzina ale strasznie tęskniłem .
-Dobrze , dobrze.
-A co tak pachnie ?
-Casteczka - powiedziała Darcy
-Mama robiła ?
-Nie ja i mama robiłysmy ciasteczka .
- Ooooo to napewno są pyszne .
-Tak , jak chcesz to spróbuj .
-Oczywiście zaraz wszyscy skosztujemy .
Wszyscy rozsiedli się na kanapie .Ja przyniosłam talerz z ciastkami . Spróbowali i byli zaskoczeni ich smakiem . Dominika powiedziała :
-Wyśmienite , na pewno same je robiłyście , nie kupowałyście ?
-Tak same robiłyśmy , prawda Darcy ?
-Tak mamusiu . - powiedziała i pocałowała mnie w policzek
- A ja to co ? - zapytał Harry
-Ty to tata , a co jestes kims innym ?
-Nie ale ja też chce buzi ...
-Eeeee .
-Co eeeee , daj tacie  buziaka .
Ja i Darcy dałyśmy z obu stron loczkowi buziaka w policzek . Hazza powiedział :
-No i to , to ja lubię . - wszyscy wybuchnęliśmy śmichem .

                                               ***Wieczór **
Przebrałam się w taką piżamę :
 

Poszłam do sypialni Darcy . Nie mogła spać . Zaczęłma jej śpiewać piosenkę chłopaków ,, Story of my life":



Written in these walls are the stories, that I can’t explain
I leave my heart open, but it stays right here empty for days

She told me in the morning, she don't feel the same about us in her bones
It seems to me that when I die, these words will be written on my stone

And I’ll be gone, gone tonight
The ground beneath my feet is open wide
The way that I've been holdin’ on too tight
With nothing in between

The story of my life, I take her home
I drive all night to keep her warm and time
Is frozen 

The story of my life I give her hope
I spend her love until she’s broke inside
The story of my life 


Written on these walls are the colours, that I can’t change
Leave my heart open, but it stays right here in its cage

I know that in the morning now, see us in the light upon the hill
Although I am broken my heart is untamed still


And I'll be gone, gone tonight
The fire beneath my feet is burning bright
The way that I've been holdin' on so tight
With nothing in between

The story of my life, I take her home
I drive all night to keep her warm and time…
Is frozen 

The story of my life, I give her hope
I spend her love until she’s broke inside
The story of my life 

 And I've been waiting for this time to come around
But baby running after you is like chasing the clouds

The story of my life, I take her home
I drive all night to keep her warm and time
Is frozen

The story of my life I give her hope 
I spend her love until she’s broke inside 
The story of my life 
 The story of my life
The story of my life
The story of my life



Mała usnęła . A ja poszłam do naszej sypialni . Loczek siedział i coś patrzył . Ja położyłam się do łóżka . Poczułam jak materac ugina się . To musiał być Hazza . Pocałował mnie w skroń a ja zasnęłam .


*****************************************************************************
Dzisaj jest dłuższy rozdział niż wcześniej. Wtedy nie miałam czasu . SORRY . Ale dzisiaj jest taki dłuższy. Jutro kolejny rozdział szykować się . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz