Nagle wystawił mnie za barierkę . I powiedział :
-Spadasz czy robisz kolację?
-Spadam .
-Dobra - powiedział i lekko mnie puścił i szybko złapał
-Ale ja serio wolę spaść niż ci zrobić kolację , nie wiem co mam ci zrobić .
-Tosty .
-I tak wolę spaść .
-I tak wiesz , że cię nie puszczę .
-No wiem , ale lubię się z tobą droczyć .
-A ja z tobą .
Powolnym krokiem wróciliśmy do naszego tymczasowego domku . Poszłam na zakupy . Byłam w dużym markecie . Ludzie mi się przyglądali . Nie wiem czemu . Kiedy byłam przy chlebie podeszła do mnie jakaś dziewczynka i powiedziała :
-Czy mogę cię prosić o autograf ?
-A z jakiego powodu ?
-Bo jesteś sławna , a ja cie uwielbiam .
-A od kiedy jestem sławna ?
-Od wtedy kiedy na scenie zaśpiewałaś ze swoimi przyjaciółkami na scenie .
-Aaaa....
-To mogę prosić o autograf ?
-Oczywiście - powiedziałam i podpisałam jej moje zdjęcie .
-A mogę jeszcze prosić o zdjęcie z tobą i moją rodzina ?
-Oczywiście
Poprosiłam jakąś kobietę o zrobienie nam zdjęcia . Zdjęcie wyszło tak :
Mała dziewczynka przytuliła mnie i pożegnała . Dokończyłam zakupy . I poszłam w stronę domu .
***20 minut potem ***
Weszłam do domu . Położyłam zakupy na blacie . I poszłam do salonu gdzie przebywał Harry . Gdy usiadłam powiedziałam :
-Dzisiaj w markecie miałam dziwną sytuację .
-Jaką ?
-Mała dziewczynka poprosiła mnie o autograf , a potem o zdjęcie z nią i jej rodziną ...
-I to jest dziwne ?
-Tak .
-Mnie co drugi człowiek na ulicy prosi o autograf , a dla ciebie jest dziwne że dziewczynka prosi cię o autograf , serio ?
-Jesteś do tego przyzwyczajony , a ja ? Wcale .
-Hahahaha to się przyzwyczajaj .
-Spróbuję .
-Nie spróbuję tylko tak .
-Dobra .
-Grzeczna dziewczynka . - oboje wybuchnęliśmy śmiechem
Poszłam do kuchni . Zaczęłam nam robić tosty . Nie chciało mi się , ale taki był układ . I to Harry robi jutro , na moje szczęście . Jestem ciekawa co u mojej córki i reszty ekipy . Po kolacji zadzwonimy na skeypie do ekipy . A potem do Darcy i Ane ..... znaczy mamy Harr'ego . Gdy skończyłam robić nam kolację . Harry stał opary o futrynę dżwi . Chyba czekał na jedzenie . Hazza zjadł ze smakiem tosty jak i ja . Po kolacji wrzuciłam naczynia do zmywarki i uruchomiłam laptopa . Na skeypie czekała już nasza ukochana ekipa . zadzwoniliśmy i zaczęła się rozmowa :
-Hej gołąbki - powiedziała Amelia
-Hej ekipa , co tam słychać na wakacjach ?
-Śnieg ! - powiedziała Ania
-Haha . - zaśmiał się loczek .
-A u was - zapytał Niall
-Słońce świeci , kąpiel w morzu - uśmiechnęłam się
-Nie , no to są chyba jakieś żarty .
-Nie przykro mi . - powiedziałam i pokazałam im podwórko .
Ich miny były boskie , warte obejrzenia . Oboje z Harrym zaczęliśmy się śmiać . Nagle Dominika walnęła prosto z mostu :
-Uprawialiście seks ? -spojrzałam na Harr'ego a on na mnie
-Nieee - powiedzieliśmy i Hazza mnie przytulił .
-Tak jasne - powiedział Zayn
-No nie . - zaprzeczyłam
-Dobra , uznajmy że jest tak jak mówicie - wszyscy wybuchli śmiechem na wypowiedź Louisa
Gadaliśmy jeszcze z godzinę . Potem przyszedł czas na długo wyczekiwaną rozmowę z mamą i Darcy .
Kolejna rozmowa :
-Mama , tata ! - krzyknęła uradowana Darcy .
-Tak , kochanie - powiedział loczek
-Jak się czujesz Karolina na wakacjach ? - zapytała Ane ... znaczy mama ciągle mi się myli
-Dobrze , a jak mała nie nabroiła ?
-Nie ona to istny aniołek
-Ooooo - powiedział Hazza
-Co ?
-Nie nic - zaśmiałam się
-Dobra , co wy tam robicie ? - zapytałam mama
-Kąpiele , siedzenie w domu itp . - powiedziałam
-O to macie dobrze u nas jest lód i śnieg . Kiedy wracacie ?
-Za trzy dni . - powiedział loczek .
-Oooo no to udanych wakacji .
-Dziękujemy .
Ta rozmowa też ciągnęła by się w nieskończone , ale małej zachciało się spać . Mi samej zachciało się spać . Przebrałam się w taką piżamę :
Położyłam się do łóżka i zasnęłam .
***Następny dzień ***
Obudził mnie dzwonek mojego telefonu . Była to moja mama . Rozłączyłam nie miałam ochoty z nią rozmawiać . Nagle poczułam jakiś piękny zapach . Przebrałam się w to :
I weszłam do kuchni . Harry coś robił przy garnkach . Mmmm pieknie pachnie . Ciekawe co to ? Usiadłam na kanapie i zaczęłam oglądać telewizję . Leciały jakieś durne programy i seriale nie było nic normalnego . Nagle z kuchni wyszedł loczek . Spojrzał na mnie ze zdziwieniem . Zapytałam :
-Co ?
-Myślałam , że śpisz.
-Ale nie śpię , misiek .
-Właśnie widzę .
Zaśmiałam się . Usiadł koło mnie . A ja się do niego przytuliłam . Był ciepły . Albo się rozchorował albo się zagrzał przy patelni . Oby to drugie . Powiedziałam :
-Robiłeś coś przy patelni ?
-Tak a co ?
-Ciepły jesteś .
-A nie gorący ?
-W innym sensie jesteś .
-Wiem , ty też .
-Dzięki - zaśmiałam się
Poszliśmy do naszej jadalni .A na stole było ...... super śniadanie . Aż wstawiłam zdjęcie na instagrama i dałam taki opis :
,, Takie śniadanie tylko w Maiami , mój misiek umie gotować <3 <3 <3 <3 " Od razu było mnustwo komentarzy typu : ,, Smacznego " , ,, Zazdroszczę " albo ,, No to już tam jadę " . Śniadanie zjedliśmy ze smakiem . Potem rozsiedliśmy się na kanapie i oglądaliśmy komedię romantyczną .
***********************************************************************************
Bum i jest 43 rozdział !!! Zapraszam do mojej grupy na facebooku https://www.facebook.com/groups/913119595406820/ . Jutro kolejny rozdział szykować się miśki . No i dziękuję za 1334 wyświetleń ! Kocham was .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz