środa, 24 grudnia 2014

Rozdział 39

Rozdział 39 ,, Wiadomość , święta "

Obudziłam się rano . W łóżku szpitalnym . Sama . Harry siedział za szklanymi dżwiami i rozmawiał z jakąś kobietą . Kiedy zobaczył , że nie śpie . Wszedł do sali i przytulił mnie. Powiedział :
-Kochanie masz gościa ...
-Kogo ?
-Tą panią .
-Kto to ?
-Nie wiem chcesz ją poznać ?
-Mogę , ale chce z nią być sama .
-Ok

Harry wyszedł a ta kobieta weszła . Chciała mnie przytulić ale się jej nie dałam . Powiedziała :
-Karolina , nie pamiętasz mnie ?
-Kim ty jesteś ?
- Jestem twoją ciocią ...
-Co ?! - krzyknęłam
-Jestem twoją ciocią , podmienili cię w szpitalu .
-Nie , nie chyba pani się coś pomyliło . To nie możliwe .
-Karolina ja nie kłamie , jestem twoją ciocią .
-Muszę jeszcze to przemyśleć , da mi pani swój numer telefonu ?
-Oczywiście 506-606-302
-Dziękuję .

                                           ***Godzina potem ***
Właśnie wychodziłam ze szpitala . Teraz pod pisywaliśmy dokumenty , aby wyjść ze szpitala . Potem pojechałam do domu . Gdy weszłam zamarłam . Dom był ślicznie ozdobiony . Dziewczyny od razu  się na mnie rzuciły z uściskiem . Potem opowiadałam im o wszystkim . Nagle Harry powiedział :
-Dziewczyny przebierajcie się zaraz wigilia .
-Ok - powiedziałyśmy i poszłyśmy na górę

Ja ubrałam się tak :



Ania tak :


Dominika tak :


Amelia tak :


I Karolina tak :



Gdy zeszłyśmy na dół . Chłopacy byli ubrani tak :



A Darcy ubrałam tak :


Gdy wszystkie zeszłyśmy na dół . Chłopakom opadły szczenki . Nagle zadzwonił dzwonek do dźwi . Poszłam otworzyć . A tam stała mama Harr'ego , ojczym Harr'ego , Gemma . I rodziny chłopaków . Rodziny dziewczyn nie przyjechały . Moi mieli być , ale się spóźniali . Ehh ..... Już siadaliśmy do stołu . Nagle zadzwonił dzwonek . Harry otworzył i mnie zawołał . Szybko poszłam . W dżwiach stał mój tata , mama i brat . Przytuliłam ich wszystkich . Rodziny się zapoznały . Zaczęliśmy jeść . Śmialiśmy się . Potem przyszła pora na prezenty . Darcy i Kuba rozdawali prezenty . Gdy wszyscy dostali prezenty . Wszyscy je rozpakowali . Ja dostałam :










itp . Wszyscy dostali po prezentach . Nagle zadzwonił mój telefon . To była ta kobieta . Odebrałam :
-Słucham ?
-Karolina , to kiedy możemy się spotkać ?
-Nie wiem na razie mam święta z rodziną .
-Z twoją przyszywaną rodziną .
-Nie prawda , nie kłam !! - krzyknęłam w słuchawkę
Rzuciłam telefon byle gdzie i pobiegłam na górę . Zamknęłam się w pokoju . Usiadłam na podłodze i zaczęłam płakać . Ktoś dobijał się do dżwi . Rzpoznałam ochrypiały głos . To Harry . W końcu chyba wziął klucz zapasowy i otworzył pokój . Ja miałam schowaną głowę w ręce . Nie byłam umalowana , rzadko się malowałam . Usiadł przy mnie i przytulił mnie.

*********************************************************************************
Ciąg dalszy wieczorem :-) 

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz