niedziela, 7 grudnia 2014

Rozdział 25

Rozdział 25 ,,Głupi internet "

Nagle zaczął dzwonić mój telefon . Była to moja przyjaciółka z Polski Liva . Odebrałąm :
- Halo ?
-Halo Karolina ?
-Tak co się stało Livi ?
-Zobacz na internet i zobacz co piszą  !!
-Ok

Szybko weszłam na internet wpisałam swoje imie i nazwisko . Tam był blog , który był przeciwko mnie . I przciwko mojemu związkowi z Harrym . Załamłam się . Ktoś mnie nienawidził nawet nie wiem za co . Zaczęły mi lecieć łzy . Harry usiadł koło mnie . Pocałował mnie w skroń.I szepnął:
-Nie martw się , to tylko same kłamstwa ....
Nic nie odpowiedziałam byłam załamana .

                                          ***Pół godziny ***

Wszyscy przyszli do domu . Zobaczyli mnie na kanapie w nie najlepszym stanie ale też i nie takim najgorszym . Harry ciągle przy mnie siedział i obejmował . Wszyscy usiedli na kanapie . Ania zapytała :
-Co się stało ?
Nic nie odpowiadałam Harry powiedział :
-Jest blog na którym wszyscy ją obgadują i jeste załamana . - powiedział to i pocałował mnie w skroń .
-Co !?! - krzykneła na cały głos .
Zabrała mi komputer z przed nosa i zobaczyła to . A ja siedziałam tak :



Ania sama nie mogła sama w to uwierzyć . Każdy to zobaczył każdemu było przykro z mojego powodu . A ja , ja byłam osłupiała . Nie wiediałam czemu ktoś mnie nie lubi , czemu zamieszcza tam takie rzeczy o mnie . To była jakaś fanka One Direction ale taka co mnie nienawidziła byłam z Harrym . Poszłam na górę . Położyłam się na łóżku i przykryłam głowę poduszką  . Leżałam i myślałam co robie nie tak .



                                       ***Godzina potem ***
Przebrałam się w taką piżamę :


Usiadłam na kanapie . Do pokoju wszedł Harry .Usiadł za mną bo byłam do niego odwrócona . Poczułam , że ciągnie mnie do tyłu . Leżałam na nim . Obróciłam się do tyłu i wtuliłam się w jego tors . Powiedział :
-Nie martw się , jestem z tobą . Wszyscy jesteśmy z tobą .
-Wiem ... - powiedziałam szeptem
-To dlaczego się smucisz ?
-A jak ty byś się czuł , gdyby tobie pisali ?
-Pisali tak o mnie ..
-Kiedy ?! - zapytałam zdziwiona
-W 2013 wszyscy pisali o mnie złe i nieprawdziwe rzeczy to było przed koncertem w Szwecji ....
-Jak dałeś sobie z tym radę ?
-Normalnie wszyscy mi pomogli . A potem jakoś to zniosłem na wywiadzie i było dobrze .
-Ja wywiadu nie będę mieć , ale chcę żebyś był ciągle przy mnie .
-Będę przy tobie zawsze . Nigdy cię nie opuszczę .
-Wierzę ci .
-To dobrze .
Ciągle rozmawialiśmy , aż w końcu zasnęłam .

Obudziłam się o północy . Nie mogłam spać . Poszłam do salonu . Nie chciałam siedzieć na kanapie to usiadłam na podłodze z psami . Oparłam głowę o ścianę i zaczęły mi lecieć łzy . Harry chyba zorientował się , że mnie nie ma koło niego w łóżku . Szybko zszedł na dół . Kucnął przy mnie . Wstał  a ja wstałam i rzuciłam mu się w ramiona i przytuliłam się do niego :

Wziął mnie na ręce  i zaniósł mnie do naszej sypialni  . Posadził mnie sobie na kolana bym patrzyła w jego oczy . Powiedział :
-Co nie możesz spać ?
-Nie mogę wogóle spać
-To czemu nic mi nie powiedziałaś ?
-Spałeś ..
-To co , że spałem , było trzeba mnie obudzić i mi powiedzieć ....
Był na mnie troche zły . Nie obudziłam  go bo spał a ja nie chciałam mu przeszkadzać . Zaczęły mi płynąć łzy .Przytulił mnie mocno . Wtuliłam się w niego . Odchyliłam się od niego . spojrzałam mu w oczy . Zbliżyliśmy się do siebie i zaczęlismy się całować tak namiętnie :




















Harry mi pomagał . Nawet gdy było mi źle , smutno , nie dawałam sobie rady zawsze przy mnie był . Od chcwili zabicia wujka do teraz do chwili w której jakieś osoby są przeciw mnie . Nie chce go nigdy stracić . Moja podświadomośc mówiła ,, On się o ciebie martwi , troszczy , nikt wam nie może tego zniszczyć " . Pierwsze raz zgadzałam się z moja podświadomością . Szepnął mi do ucha :
-Nie martw się nigdy nie pozwole by ktoś cię krzywdził nigdy .
-wiem .
-Idziemy spać ?
Kiwnęłam głową na znak tak . Leżałam do niego odwrócona plecami . Za to on się we mnie wtulił . Objęłam jego rękę , która obejmowała moje tłowie . Czułam się z nim bezpiecznie . Ufałam mu i on mi . Wiedziałam , że nie pozwoli by stało się coś mi i Darcy . A ja nie pozwoliłabym , żeby stało się coś mu i Darcy .

                                                          ***Rano ***
Obudziłam się z lepszym humorem niż wczoraj . Harry leżał i patrzył na mnie . Przytuliłam się do niego . Nic nie mówiłam . Za to on powiedział :
-Jak się czujesz ?
-Trochę lepiej ...
-Tylko trochę no nie przygnębiaj mnie .
-Przykro mi ale tak jest , że jest mi trochę lepiej . - lekko się uśmiechnęłam .
-No właśnie widzę .

                                        ***Pół godziny potem ***
Przebrałam się w to :

Harry ubrał się tak :




Zeszliśmy na dół . Harry cały czas mnie obejmował w tali . Usieliśmy na kanapie . Ja byłam na jego kolanach . Siedziałam wtulona . wszyscy zeszli . Ania miała Darcy na rękach . Podała nam małą . Miałam ją na kolanach . Mała była przytulona do mnie . Musiało to ślicznie wyglądać . Ja na Harrym siedzę wtulona a Darcy wtulona we mnie .

                                                  ***Godzina potem ***
Ekipa znowu wzięła gdzieś Darcy a ja zostałąm sama z Harrym . Zaczęlismy się śmiać potem on wstał ja zrobiłam to samo . Nagle podniósł mnie i zaczęliśmy się całować :


Chyba wiedziałam o co chodzi . Ale nie było wogule inaczej . A dokładnie to . Całowaliśmy się tak z 2 minuty . Potem podparł mnie o ścianę . I tak całowałmnie nw usta i szyję . A w usta całowałtak namiętnie . Potem wziął mnie na ręce  i położył na kanapie . Zawisł nademną . Całował mnie w usta .Dobrze mi było nawet zapomniałam o tej sprawie z internetem .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz