Poszłam na górę . Wyjęłam laptopa i zaczęłam przeglądać Facebooka . Miałam dużo wiadomości typu ,, Hej wiesz , że jesteś w telewizji ? " albo ,, Hej jak tam mija dzionek ? " itp . Nie odpisywałam . Siedziałam sobie na podłodze . W końcu do pokoju wparował Harry i powiedział :
-Na dół marsz .
-Nie
-Migiem .
-Nie
-Bo
-Bo nie .
-Sama tego chciałaś . - powiedział z łobuzerskim uśmiechem
Wziął mnie na ręce jak pannę młodą i zszedł na dół . Wszyscy się patrzyli . Chciałam znowu iść na górę , ale loczek mi nie pozwalał i blokował schody albo mnie trzymał . Cały wieczór gadaliśmy i śmialiśmy się , a Darcy spała. Potem poszłam do pokoju i spałam .
***Następny dzień ***
Obudziłam się rano . Harolda nie było . Przebrałam się w to :
Zeszłam na dół . Była cała ekipa oprócz Dominiki . Mała chyba spała . Zapytałam :
-Ej ekipa gdzie jest Domi?
-Pojechała - powiedział mój narzyczony
-Dokąd ?
-Nie wiem , ale wiem czemu .
-Czemu ?
-Pokłóciła się z Niallem i pojechała a kłótnia była nie przyjemna .
-Aha
Usiadłam i włączyłam telewizor . Akurat leciały wiadomości . Prezenter powiedział : Dziś po godzinie 10 :30 miał miejsce wypadek . Rozpędzony tir który jechał z prędkością 240 km na godzinę . Potrącił czarne BMW . Kierowca tira przeżył . Kierowca auta też przeżył ale jest w ciężkim stanie . Nie , nie to nie jest mężczyzna to kobieta . Zaraz zabierze ją karetka . Więcej wiadomości na ten temat już za chwile .
Zapytałam ekipy :
-Jakim samochodem pojechała Domi ?
-Czarnym BMW a co . Oooo ... - powiedział Zayn
-Kurwa !!! - krzyknęłam i wybiegłam do garażu .
Szybko odpaliłam czarne volvo :
Chciałam już ruszać ale przed maskę samochodu wyskoczył loczek . Zapytałam :
-Chcesz być kolejny w szpitalu?
-Nie , a gdzie jedziesz ?
-Do szpitala , do Domi
-Mogę z tobą ?
-Wskakuj .
-A mogę prowadzić ?
-Czemu ?
-Tak jakoś
-Dobra - powiedziałam i zwolniłam miejsce kierowcy .
***20 minut potem ***
Byliśmy na miejscu . Szybko wybiegłam z auta i pognałam ile sił w nogach do recepcji . Zapytałam :
-Gdzie leży Dominika Hill ?
-A pani to jej rodzina czy co ?
-Siostra
-Jest teraz na sali operacyjnej , ale morze pani na nią poczekać operacja zaraz się skończy .
-Dobrze dziękuje .
Poczekałam chwilę na Harre'go i szybko poszliśmy pod sale operacyjną . Czekaliśmy tam 10 minut . W końcu przyszła cała ekipa . Ania miała Darcy na rękach . Szybka ją wzięłam i ponownie usiadłam przy loczku . Mocno przytuliłam moją córkę . Mała powiedziała :
-Mamusiu nie martw się , ja i tatuś jesteśmy przy tobie .
Zamarłam . Usłyszeć takie słowa od swojej dwu letniej córeczki . No nie wierzę . Nagle wyszedł lekarz . Zapytał :
-Czy ktoś z państwa jest rodziną Dominiki Hill ?
-Tak ja , powiedziałam i wstałam na równe nogi oddając małą w ręce Hazzy .
- Poproszę panią do mojego gabinetu.
-Dobrze - powiedziałam i poszłam za doktorem .
Gabinet wyglądał tak :
Usiadłam na krześle . Lekarz powiedział :
-Czy wie pani , że pani Dominika jest w ciąży ?
-Teraz tak .
-No to dobrze a operacja poszła bardzo dobrze .
-A kiedy można do niej wejść ?
-Teraz tylko , że osobno .
-Dobrze dziękuję .
Poszłam do sali po operacyjnej . Usiadłam na krześle . Koło łóżka szpitalnego . I zapytałam :
-I jak się czujesz ?
-Dobrze .
-A wiesz , że ...
-Wiem co ?
-Jesteś w ciąży
-Naprawdę ?
-Nie żartuję - powiedziałam z sarkazmem
-Ale naprawdę ?
-Tak
-O boże jak ja się ciesze .
-Noo , a chcesz widzieć Nialla ?
-Nie , może w domu z nim porozmawiam
-ok
Gadałyśmy tak z pół godziny . Potem wchodziła cała reszta poza Niallem . Po szpitalu razem z ekipa pojechaliśmy po choinkę . Bo za trzy dni święta . Wybraliśmy dużą piękną choinkę . Gdy wróciliśmy do domu . I ubraliśmy choinkę wyglądała tak :
Była już 22:30 . Położyłam spać małą . A sama przebrałam się w taką piżamę :
I położyłam się do łóżka . Czekałam jeszcze chwilę na loczka . Kiedy przyszedł pocałowałam go , przytuliłam się do niego i zasnęłam .
*********************************************************************************
I oto rozdział . Wiem wczoraj i przed wczoraj nie było rozdziału . Bo nie było weny . Widzę , że jest was tu coraz więcej . Jutro kolejny rozdział . A we wtorek rozdział świąteczny . Czekajcie na jutro :-) .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz