piątek, 15 maja 2015

Rozdział 132

Obudził mnie zapach świeżo mielonej kawy . Chciałem przytulić moją żonę , ale przecież ktoś musiał robić tą kawę . Przetarłem oczy i w samych bokserkach szedłem do kuchni , przy blacie stała moja krucha blondynka . Była w mojej koszulce i krótkich spodenkach . Włosy były odgarnięte na jej lewe ramie . Podszedłem do niej od tyłu i ucałowałem jej policzek .
-Dzień dobry - zamruczałem jej do ucha przygryzając płatek jej ucha
-Dzień dobry - odpowiedziała cicho się śmiejąc
-Kawa na dobry początek dnia ? - zapytałem
-Dokładnie , wyjąłeś mi to z ust . - odpowiedziała
Uśmiechnąłem się pod nosem . Odwróciłem ją w swoim kierunku , uśmiechnąłem się cwaniacko . Posadziłem ją na blat i musnąłem jej usta .
-I co teraz zrobisz ? - zaśmiałem się
-Nic - wzruszyła ramionami
-Nic ?
-Nic . - potwierdziła
Zaśmiałem się i wpiłem w jej usta .
                                         P.O.V. Domi
Obudziłam się w średniej wielkości pokoju z ogromnym czerwonym łóżkiem . Ściany również były czerwone . Wstałam i przebrałam się w czarne spodnie i czarną bluzkę . Włosy związała w wysokiego kucyka i wyszłam z pokoju , skierowałam się po schodach do kuchni . Musiałam stąd uciec , nie mogłam tu siedzieć z Malikiem . Może i czuł in coś do mnie , ale ja nie . Na stole zastałam talerz kanapek , wzięłam jedną i zjadłam ją .
-Hej - usłyszałam za sobą
-Hej - mruknęłam - Wypuść mnie stąd - zażądałam
-Nie - walnął ręką o stół
-Nie możesz mnie tu więzić , nie masz takiego prawa - kopnęłam stół
-A ty nie masz prawa do życia i co ? - zaśmiał się
-Pieprz się !
-Z tobą , chętnie ...
-Pierdol się ! - warknęłam i weszłam do swojego pokoju
Wyjęłam broń z mojej torby , jak nie po dobroci to po mojemu ... Musi mnie stąd wypuścić . Wzięłam plecak na ramiona i zbiegłam na dół . Zayn siedział na kanapie . Kiedy mnie zobaczył z bronią , cały zbladł .
-Nie idziesz za mną ! Dajesz mi wyjść i nic tobie nie będzie ! - warczałam przez zęby
-Nie zrobisz tego ...- stał obok kanapy i zaciskał ręce w pięści
-Zakład ? - zaśmiałam się i strzeliłam w jego lewą nogę
Nadal stał ale widziałam , że długo nie wytrzyma . Wybiegłam z domu , wsiadłam do samochodu i odjechałam z piskiem opon z podjazdu . Jechałam do naszej kryjówki .
                                  P.O.V. Zayn
Kurwa ! Postrzeliła mnie w nogę i uciekła ! Nie mogą znaleźć Black i Stylesa . Szybko zadzwoniłem do Nialla :
-Co jest ? - zapyta
-Domi ucieka do swojej kryjówki , postrzeliła mnie w nogę . Złapcie ja ! - warczałem do słuchawki
-Jedziemy !Trzymaj się tam Malik ! - krzyknął do słuchawki i rozłączył się
Opatrzyłem sobie nogę i wszedłem do salonu , usiadłem na kanapie i czekałem na efekty ekipy . Nie wiem skąd ona wzięła broń ... Kochałem .... Kocham ją i nie pozwolę jej odejść . Do domu weszli chłopacy , Luke ciągnął Domi za włosy . A ta go kopała . 
************************************************************************
Wiem , że krótki i nudny . Ale jutro/ pojutrze będzie dłuższy , obiecuję wam to . Dzisiaj miałam ciężki dzień , i pisany na szybko . Do następnego i jeszcze raz przepraszam :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz