czwartek, 21 maja 2015

Rozdział 137

                                           
                                                   P.O.V.Harry
-Harry - słyszałem głos mojej żony
-Nie - odpowiedziałem krótko
-Kochanie wstań , zrobiłam naleśniki twoje ulubione - zachęcała mnie ale ja złapałem ją w tali i powaliłem na łóżko
-Śpimy- mruknąłem
-Nie śpimy , no spójrz na mnie - otworzyłem oczy i spojrzałem na moją przepiękną Karolinę . Była tylko w mojej zapiętej bluzie i czarnych majtkach z delikatnym uśmiechem
-Musisz być taka piękna ?- wychrypiałem w jej szyję
-Nie jestem Harry , tylko tak mówisz - odpowiedziała
-Przestań się ze mną kłócić w ten sposób . Dla mnie jesteś cudowna , a opinia innych się nie liczy .
-Słodzisz Harold - zachichotała
-Bo cię kocham i chcę żebyś wiedziała ile dla mnie znaczysz .- pocałowała mnie i pociągnęła za rękę podnosząc z łóżka . Zeszliśmy na śniadanie trzymając się za ręce , tak jak w tedy gdy nie mieliśmy dzieci i byliśmy młodzi
-Chodź się ze mną wykąpać - wziąłem ją na ręce i zaniosłem do łazienki . Już po chwili siedzieliśmy w wannie przytuleni do siebie .
-Nawet nie wiesz jak mi przy tobie dobrze-powiedziała
-Bardzo się cieszę myszko , jesteś taka chudziutka - całowałem jej kościsty obojczyk , brzuszek miała nie mały ale resztę ciała miała kościstą - Ale kocham cię taką jaką jesteś kochanie ... 
-Mhm...- mruknęła cicho , wiedziałem , że ona nie lubiła swojego ciała . Zawsze mówiła , że jest brzydka nie lubiła kiedy mówiłem , że jest piękna .
                                            P.O.V. Karolina
Harry strasznie mi słodził . Nie jestem piękna , nie jestem ładna . Po prostu małżeństwo zmusza go do takich rzeczy . Byłam chuda , tylko ciąża lekko mnie pogrubiała . Wyszliśmy z wanny . Przebrana w świeże ubrania zeszłam na dół , zastałam tam dziewczynki . Harry trzymający moją dłoń szedł obok mnie  .
-I jak się czujesz ?- zapytałam Arvil
-Jest ok - odpowiedziała
-To dobrze- posłałam jej lekki uśmiech , który odwzajemniła
-Ej a gdzie jest Colin ?- zapytał Harry
-Na tarasie , zadzwonił jakiś telefon i wyszedł i nie wraca - odpowiedziała Arl
-Idę , bo od czego ja tu jestem ?- mruknęłam i wyszłam na taras
Zobaczyłam jak Colin siedzi z twarzą w rękach .
-Ej bracie co jest ?- zapytałam 
-Dupny dzień - mruknął
-Dlaczego ?
-Nie ważne .
-Col...
-Powiedziałem , że nie ważne to nie ważne . Koniec tematu - odpowiedział i wyszedł a ja zostałam na tarasie w osłupieniu
Usiadłam na krześle i patrzyłam przed siebie . Nawet nie wiem ile tak siedziałam , ale poczułam coś na moich ramionach . Obejrzałam się do tyłu , stał za mną Harry z dwoma kubkami w ręku . Położył na moich ramionach koc .
-O czym tak myślisz ?- zapytał
-O co chodzi Colinowi ?- odpowiedziałam pytaniem na pytanie
-Sam nie wiem jest ciągle zamyślony , i nic nie mówi - odpowiedział mój mąż i usiadł obok mnie
Przytuliłam się do niego  i popijałam ciepłą kawę .
-Dobrze mi z tobą - powiedziałam
-Cieszę się - odpowiedział i pocałował mnie w czubek głowy
-Ale boję się ...
-Czego ?
-Tego , że nas zostawisz . Zostawisz dla innej rodziny - powiedziałam szeptem
-Nie zrobił bym tego , nigdy w życiu .
-A możesz mi coś obiecać?- zapytałam cicho
-Co ?
-Że w razie czego gdyby coś mi się stało to zajmiesz się dziećmi ?
-Co ty pierdolisz ?! - wstał i prawie krzyczał
-Ja Harry tego nie wytrzymuję ! Wszyscy którzy byli dla mnie ważni a przynajmniej nam pomagali nie żyją , a wiem , że nie tylko na nich zaprzestało ! Pamiętasz słowa Luke , że Wszyscy których kochasz , wkrótce będą martwi ? Ja nie dam rady jak coś stanie się tobie albo reszcie ja jestem na skraju załamania ! - prawie płakałam
-Nic takiego się nie stanie , rozumiesz ?- złapał mój podbródek - W razie czego obronię ciebie i dziewczynki , nie dam was nikomu skrzywdzić .- pogłaskał mój policzek
Wiedziałam , że nie kłamie . On obronił by nas własnym ciałem , ale kto by w tedy był przy nas ? Same nie dałybyśmy rady .
**********************************************************************
A o to i rozdział 137 . Mam nadzieję , że podobają wam się rozdziały . Czasem są krótkie ale ta szkoła a jeszcze teraz jestem chora więc teraz mogą być byle jakie . Przepraszam jeśli ktoś się zawiódł . I dziękuję wam za 5066 wyświetleń . Do kolejnego rozdziału :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz