Zadzwonił mój telefon , Dominika . Po krótkim namyśle szybko odebrałam :
-Halo ?
-K...Karolina ?- zapytała roztrzęsiona ?
-Tak co się stało ?!
-M...Malik m...mnie z...zgwałcił...
-Co !? Zabiję go ! Muszę kończyć , trzymaj się . - rozłączyłam się
Uderzyłam zaciśnięto dłonią w stół. Do kuchni wszedł Colin i Harry .
-Co się stało ?- zapytał mój brat
-Malik zgwałcił Dominikę - warknęłam
-Jak to ?!- zapytał - Skąd wiesz ?
-Dzwoniła ...
-Zadzwonić to i ja bym tak mógł- zaśmiał się
-A był byś tak roztrzęsiony i ryczał ?!
-Zabiję - mruknął Harry i wyszedł z kuchni
-Pogadaj z nim - powiedział Colin
Wzięłam głęboki wdech . Skierowałam się w stronę gabinetu Harr'ego . Zapukałam i po cichu weszłam do pomieszczenia . Siedział przy biurku na swoim krześle i coś popijał . Podeszłam do niego .
-Co się stało ?- zapytałam dotykając jego ramienia
Nic nie powiedział tylko posadził mnie na swoje kolana . Czułam od niego słaby, ale wyczuwalny zapach whisky , oraz mięty . Co tworzyło ładny zapach . Zaczął lekko przygryzać i ssać skórę na mojej szyi .
-H...Harry , co się stało ?- zapytałam
-Jakiś dziwny dzień, i jeszcze ten Malik - powiedział między pocałunkami składanymi na mojej szyi
-Dla mnie był dobry - powiedziałam z uśmiechem , odpinając guzik jego koszuli na co on uśmiechnął się cwaniacko
Ścisnął moje pośladki i wpił się w moje usta . Zdjął moją bluzę i rzucił ją gdzieś na podłogę . A moje blond włosy rozpuścił, rozwalając mojego warkocza . Po chwili siedziałam na jego biurku .
-Przyszłam tu z tobą porozmawiać , a ty mnie tu zaraz zgwałcisz - zachichotałam
-Mhm ...- zamruczał mi do ucha
-Mało ci po dzisiejszym ?- udałam złą
-Nie , ale zawsze można zrobić to drugi raz - przygryzł płatek mojego ucha
-Nie - odpowiedziałam krótko z uśmiechem na twarzy
Uśmiechnął się . Podszedł do swojego krzesła i zdjął swoją czerwoną bluzę . Podszedł do mnie i pomógł mi ją nałożyć . Zdjął mnie z biurka , kiedy miałam wychodzić ona wziął mnie na ręce . Na co zachichotałam . Zaniósł mnie do naszej sypialni . Położył na łóżku i zdjął swoją koszulkę i spodnie . Położył się na łóżku .
-Kocham cię - szepnął i pocałował mnie w policzek
Położył swoją głowę na mój brzuch , zaciągnęłam się zapachem jego bluzy i po jakimś czasie zasnęłam .
P.O.V. Domi
Siedziałam w moim ,, pokoju " a raczej więzieniu . Nic nie jadłam , nie spałam i nie chodziłam . Nie miałam na to siły . Czułam ból , który rozrywał mnie od środka . Schowałam się w ciemnym koncie obok dużej szafy .Nie chciałam aby zrobił to jeszcze raz . Kiedy próbowałam wstać , potwornie kręciło mi się w głowie . Do pomieszczenia wszedł ON .
-Hej - powiedział patrząc w kont gdzie siedziałam - Jak się czujesz , kochanie - uśmiechnął się cwaniacko
-Zostaw mnie !-warknęłam
Zaczął iść w moim kierunku , a ja krzyczałam chociaż i tak wiedziałam , że nikt mnie nie usłyszy .
-Weź to i idź z tym do toalety - podał mi test ciążowy , a ja siedziałam dalej na podłodze - Zapierdalaj do tej łazienki !- ryknął
Wstałam i poszłam do łazienki . Czekałam co pokaże test . A kiedy wynik był już widoczny , zamarłam ... Mam z tym bydlakiem dziecko ! Wstałam na równe nogi i z całej siły uderzyłam w lustro . Kawałki poleciały na ziemię , a z mojej dłoni leciała krew . Nie będę mieć z nim tego dziecka ! Szubko obmyłam dłoń pod zimną wodą i zabandażowałam ją . Wzięłam głęboki wdech i z gracją wyszłam z toalety . Ten bydlak siedział na moim łóżku i patrzył na każdy mój ruch .Zeszłam na dół , do kuchni . Z szafki wyjęłam tabletki na aborcję . Kiedy miałam już je wziąć , Malik złapał moją dłoń .
-Nie usuniesz tego dziecka !- ryknął
-Założymy się ?! ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz