środa, 27 maja 2015

Rozdział 142

                             
                                      P.O.V. Karolina
-Kocham cię , nie chciałem tak mówić - szepnął
-Nie mam siły ...- cicho westchnęłam
-Ja też nie , ale musimy to wytrzymać , Razem ...
Spojrzałam w jego oczy . Były wypełnione bólem , strachem, bezradnością i miłością . Nie długo jego urodziny , muszę mu coś kupić .
-I tak ciebie kocham -pocałował mnie w nos
-Ja ciebie też - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i pocałowałam go w policzek .
-A tu ?!- wskazał na swoje malinowe usta , dając mi znak , że chce pocałunek w usta
-A za co ?- zachichotałam
Przewrócił oczami i delikatnie , jakby ustami dotykał płatek róży , musnął moje usta . Swoje ręce zawiesiłam na jego karku  jednocześnie pogłębiając pocałunek . Przez pocałunek czułam jak się uśmiecha . Swoje ciepłe dłonie umieścił na moich biodrach , przyciągnęłam go do siebie . Gdyby nie to , że groziło nam nie dotlenienie , całowalibyśmy się dalej . Oddychałam głęboko , jak mój mąż . Uśmiechał się ciągle
-A Darcy i Arl , mogły by tu przyjść ?- zapytałam
-Chyba tak - odpowiedział - Zaraz przyjdę .
Powiedział i wyszedł ze szpitalnego pomieszczenia . Widziałam przez szklane drzwi , że z kimś rozmawia .Kiedy się rozłączył widziałam jak szeroko się uśmiecha i wchodzi do sali .
-Za dwadzieścia minut będą tu dziewczyny - powiedział
-To dobrze - uśmiechnęłam się
Tak jak Harry mówił po dwudziestu minutach w sali zjawiły się moje córki . Arvil mnie przytuliła , a Darcy stała i patrzyła na mnie zaszklonymi oczkami .
-Co jest córciu ?- zapytałam cicho
-W...Wyglądasz s...strasznie - jąkała się , a mnie aż zabolało serce .
-Arl , możesz zostawić nas na chwile same ?- poprosiłam blondynkę
-Dobrze - odpowiedziała po chwili namysłu i wyszła rozmawiając z moim mężem , on spojrzał na mnie
-Darcy ... Wiem , że wyglądam strasznie ale nie musisz się mnie bać - powiedziałam cicho
Podeszła do mnie i przytuliła , czułam jak rękaw mojej koszuli po chwili jest mokry od łez .
-Mamo , tęskniłam ...
-Ja za tobą też skarbie - ucałowałam jej czółko
Mała leżała obok mnie na łóżku , głaskałam jej główkę i rozmawiałam .
-A dlaczego ci to zrobili i kto ?- zapytała
-Kiedyś wujek Zayn popadł w długi i potem nie miał jak oddać pieniążków i bardzo źli ludzie zaczęli go ścigać . Potem poszedł do X-factor i tam został sławny z twoimi wujkami i tatusiem . Niby wszstko poszło w zapomnienie ale nie dawno to wszystko wróciło .Pamiętasz jak porwali ciebie i Sarah ? To ci ludzie chcieli zrobić wam krzywdę , i przyszli do naszego domu ...
-I zrobili ci krzywdę i dziecku - powiedziała przytulając się do mnie
-Dokładnie tak - ucałowałam jej czółko  , dużo wie ...
-A wiesz , że wujek Colin pokazał nam pianino na górze i powiedział , że umiesz grać ... Zagrała byś mi jak wrócisz do domu ?
-Oczywiście skarbie . Ale najpierw jak wrócę to pogadam sobie z tatusiem i wujkiem - powiedziałam
Jak oni mogli ukrywać przede mną , że na górze stoi pianino ?! To jest moja pasja , ja gram to z serca . Widziałam jak Harry się lekko uśmiecha jak reszta . Wszyscy weszli do sali . W Colina i mojego męża uderzyłam poduszkami .
-Za co ?- zapytał Colin podnosząc poduszki z ziemi
-Jak mogliście ukrywać przede mną , że w domu jest pianino ?!
-Darcy ..- powiedział Harry kręcąc głową z uśmiechem - Miałaś nie mówić tego mamusi ...- pocałował ją w czółko a mnie w nos - Pianino to miała być taka , niespodzianka dla ciebie od Colina - powiedział Harry z uśmiechem
-Dzięki Darcy przynajmniej na zawał bym nie padła - zachichotałam
-Widzicie , najlepiej zostawiać je same - zaśmiała się Arl kiedy do sali wszedł lekarz
-Pani Styles ... - podał mi jakąś kartkę
Spojrzałam a tam pisało
Zapraszam panią Karolinę Styles na wizyty 
psychologiczno - psychiatryczne . Jest możliwość 
zaburzeń psychicznych z powodu utraty dziecka , 
które umarło na raka i z powodu poronienia i 
bardzo doszczętnego pobicia . 
                      Jamie Black . 
Lekarz wyszedł a ja patrzyłam na drzwi .
****************************************************************************
Bum ! A o to i rozdział 142 . Wiem teraz rozdziały są krótkie ale mam dużo nauki i muszę oceny poprawiać . Nie wiem do końca czy w piątek dodam rozdział bo idę na koncert i będę tam od 16:00 do 22:30 . A lekcje kończę o 14:35 więc zobaczę co uda mi się zrobić . Do kolejnego rozdziału miśki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz