To chyba jakieś żarty , nie pójdę do żadnego psychologa . To , że czasem mam myśli samobójcze i życie mi się wali to nie znaczy , że od razu jakiś facet musi wpieprzać w moje życie prywatne ... Harry wziął ode mnie kartkę i kiedy ją przeczytał pokręcił głową z uśmiechem i wyrzucił ją do kosza .
-I jak się czujesz ?- zapytała Arvil
-Dobrze - odpowiedziałam
-Boli ?- zapytał Colin dotykając mojego ramienia
-A to boli ?- wykręciłam jego dłoń
-Jak cholera - jęknął łapiąc się za bolące miejsce
-A mnie nic nie boli , oprócz brzucha - zaśmiałam się
-Czyli zrobiłaś mi to na złość ...
-Tak , muszę coś mieć od życia . - zachichotałam
-Za...- chciał coś powiedzieć ale przeszkodził mu w tym lekarz
-Może pani dzisiaj wyjść , ma tu pani wypis i do zobaczenia - powiedział uśmiechnięty
Wyszedł a ja się przebrałam i razem z moim bratem , mężem i dziewczynkami . Jechaliśmy do naszego domu , który dla mnie nie był bezpieczny . Oni mało mnie nie zabili , gdyby nie dziewczynki wiadomo co by ze mną było ... Kiedy byliśmy w domu i chciałam tam wejść , Harry pociągnął mnie za dłoń a oni poszli do domu .
Harry pociągnął mnie za dłoń i szliśmy przytuleni do siebie . Nie było mi zimno ale i tak miałam krótkie spodenki i biały podkoszulek . Harry był w niebieskiej bluzce i czarnych spodniach z dziurami na kolanach .
-Harry , gdzie idziemy ?- zapytałam
-Zobaczysz - pocałował mnie w czoło
-Boję się bo skoro idziemy w stronę lasu to... Ty współpracujesz ze Smithem !- pisnęłam
-Nie , nigdy - powiedział
-To gdzie idziemy ? - nie dawałam za wygraną
-To taka niespodzianka , a jak ci powiem to nie będzie już to niespodzianką .
Szliśmy tak przez las , kiedy ujrzałam pomost i rzeczkę , to był cudowny widok !!
-Wow- tylko tyle dałam radę powiedzieć
-Wiem - zachichotał i przyciągnął mnie do swojej klatki piersiowej
Spojrzałam w jego zielone , kocie oczy . Pochylił się nade mną i musnął moje usta . Mój kochany , czuły , troskliwy i opiekuńczy Harry jest zawsze przy mnie . Kocham go , takiego jakim jest . Kiedyś jak czytałam o nim w gazetach myślałam , że jest inny . Ale on razem z chłopakami zapukali do moich drzwi , okazali się inni niż pisały te debilne gazety . Przecież ja spotkałam swoja prawdziwą miłość w drzwiach , a takie są historie tylko w bajkach . Ale moje życie to nie bajka morderstwa , utrata bliskich , banie się każdego dnia i nie pewność . Każdego dnia boje się co może się stać albo myślę co się stało ...
-Chodź - pociągnął mnie za dłoń w stronę pomostu
Po chwili siedzieliśmy na nim i się śmialiśmy . Moja mina zrzedła kiedy zobaczyłam w pasku Harr'ego broń . Moje życie to istny horror ... I te słowa Luke , niech ten sukinsyn się smaży w piekle . Nienawidzę go , to wszystko co mówił , był w umowie ze Smithem i resztą , on działał przeciwko nas . Teraz nie wiem co się z nim dzieje ...
P.O.V. Ania
Nie wiem co tu się dzieje . Domi w szpitalu , Karolina poroniła . To jakiś koszmar ! Teraz siedziałam w salonie i czytałam książkę Wróć jeśli pamiętasz druga część Zostań jeśli kochasz ... Wciągnęły mnie te książki . Zawsze lubiłam czytać książki , od kiedy pamiętam czytałam książki na przykład : Lucy przyszła księżniczka , Pamiętnik nastolatki , Ania z Zielonego Wzgórza itp ... Byłam zaczytaną smarkulą , a teraz ? Jestem w jakimś gównie przez Malika . To on popadł w ten dług , to on nam tego nie powiedział , to on ściągnął na nas kłopoty , to on nas wszystkich bił i to on zgwałcił Domi .Nie mogłam czasem w to uwierzyć , w to jak nasze życie tak szybko się zmieniło . Byłam z Zayenm a teraz jestem z Jamesem . Jestem dziwna , życie jest dziwne . Do domu wszedł mój chłopak z naszą ekipą , oprócz Malika . Wszyscy rozsiedli się na wolnych miejscach , James usiadł obok mnie i złapał moją dłoń .
-Co z tym robimy ?- zapytał Louis
-Nie wiem , najpierw Domi a teraz Karolina . Robi się coraz gorzej - powiedziała Amelia
-Domi jest w szpitalu a Karolina wyszła kilka godzin temu . Nie rozumiem jednego ...- powiedziała zamyślona Karolina
-Czego ?- zapytał Niall siedzący obok Monicy
-Tego ,że dlaczego my wszyscy cierpimy na tym co zrobił Zayn . A on nic nie traci ... Zgwałcił Domi , przez jego zakład tracimy bliskich , wszystko się wali ...- dopowiedziała
-Malik zawsze był taki , ale nie sądziłem , że był na tyle zdolny aby popaść w długi i nałogi - powiedział Liam Oparłam głowę o ramię mojego chłopaka , a on pocałował mnie w czubek głowy .
-Czy Malik nie może spłacić tego długu i po sprawie ?- zapytałam
-Nie chodzi im już o pieniądze ... Chodzi im o zemstę , Malik kiedyś zabrał mu dziewczynę ...
-Jak to ?!- zapytaliśmy wszyscy
-Kiedyś Smith miał dziewczynę Cassidy , Zayn się w niej zakochał .Pisali listy , dzwonili i widywali się . Aż w końcu Zayn postanowił , że z nią ucieknie . Kiedy tak uciekali Smith i jego ludzie zaczęli ich gonić . I kiedy ich znaleźli Smith celował w Zayna , a trafił w Cassidy ... W tedy się załamał , a Malik uciekł . Nikt nie sądził , że będzie on w stanie tak szybko się ogarnąć w świetle reflektorów z zespołem One Direction . Smith szukał Malika wiele dni , miesięcy i lat . Aż w końcu go znalazł i chce się na nim zemścić . Chce aby on poczuł taki sam ból , kiedy straci kogoś bliskiemu jego serca .
-Boże , on jest okropny - powiedziałam z dziewczynami w tym samym czasie
-Jak on mógł ...- powiedzieli chłopacy
-W tedy i nadal jest dupkiem ..- powiedział James
Nie sądziłam , że Malik był takim dupkiem ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz