
Usłyszeliśmy krzyk . Szybko pobiegliśmy w jego stronę , czyli do pokoju gdzie przebywała Dominika . Po chwili staliśmy w drzwiach . Luke trzymał w ręce nóż , a po policzku blondynki spływałam czerwona ciecz .
-Luke - warknął mój mąż i jednym ruchem powalił blondyna na ziemię . Do pokoju wbiegła reszta .
-Co tu się dzieje ? - zapytał Colin
-Spójrz na Dominikę - wskazałam na dziewczynę
-Kto to zrobił ?! - zapytał bardzo wkurwiony Zayn
-Luke - syknął Harry , spojrzałam na dłoń mojego ukochanego . Miał rozciętą dłoń
-Harry , chodź - pociągnęłam go za zdrową dłoń
Zeszliśmy na dół do kuchni . Zaczęłam szukać apteczki , kiedy ją znalazłam wyjęłam z niej wodę utlenioną , waciki i bandaż . Opatrzyłam mojemu mężowi dłoń . Kiedy miałam odnieść apteczkę , Harry pociągnął mnie za nadgarstek . Siedziałam na jego kolanach . Uśmiechnął się zadziornie . Lekko musnął moje usta .Uśmiechnęłam się . Zawiesiłam swoje ręce na jego karku . Widać było po jego minie , że coś planuje .... Szybko podniósł mnie i położył na kanapie . Zaczął mnie łaskotać .
-Harry błagam cię , przestań - prosiłam
-Nie , lubię jak się śmiejesz .- uśmiechał się cwaniacko
-Hazz błagam !
-O co błagasz , kochanie ?
-Przestań , proszę!
-Co będę z tego miał ? - zapytał ciągle siedząc na mnie okrakiem
-A co chcesz ?
-Synka - zażądał
-Dobrze , jak urodzi nam się córeczka to zmienimy jej płeć - zaśmiałam się cicho
-Mi to pasuje - uśmiechnął się
-Mam już czasami dosyć fochów dziewczynek , może chłopacy mają inaczej . Lepiej się módl , bo prośba nic nie zdziała .
-Można i tak - cmoknął mnie w usta
Potem siedzieliśmy w salonie ja , dziewczynki i Harry w salonie i oglądaliśmy Smerfy . Darcy wybierała .
-Kochanie ...- szepnął mi do ucha mój mąż
-Słucham ? - zapytałam również szeptem
-Kocham cię - zaczął całować mnie po szyi
-Też cię kocham Harry , ale tu są dzieci - zaśmiałam się cicho
-No to co ? - wzruszył ramionami zaczął przygryzać i ssać moją szyję , na co zajęczałam
-Ej no , może nie przy nas - zaśmiała się Arvil
-Też mu to mówiłam - również się zaśmiałam - To ostatni dzień w Hiszpanii trzeba to wykorzystać , może gdzieś pójdziemy ?
-Ja wolę zostać tutaj . - odpowiedział Harry
-To idziemy ! - zarządziłam
Harry zajęczał , nie chciał iść . Pobiegłam na górę . Przebrałam się w białą koszulę i czarne spodnie , włosy pozostały rozpuszczone . Zeszłam na dwór . I cała nasza czwórka poszła na zwiedzanie Hiszpanii .
************
Zwiedziliśmy bardzo dużo miejsc w Hiszpanii na przykład : Ciudad de las Artes y las Ciencias, czyli Miasteczko Sztuki i Nauki w Walencji, Kanion rzeki Lobos w Soria, Palacio de Oriente w Madrycie, siedziba króla Hiszpanii, Park Regionalny Sierra de Gredos w Kastylii z górskim cyrkiem lodowcowym czy El Cabo de Gata, przylądek i park naturalny na południu Hiszpanii w Almerii. Była godzina osiemnasta trzydzieści . Wróciliśmy do domu . W salonie siedziała cała ekipa , nawet Dominika . Luke miał całą twarz obitą .
-Musimy pogadać ...- powiedział Malik
-Darcy , Arvil na górę - nakazałam , one od razu spełniły mój nakaz - Czego chcecie - warknęłam zaciskając dłonie w pięści , Harry kiedy to zauważył od razu znalazł się przy mnie i splótł nasze palce u rąk
-My tak tylko rozmawialiśmy , nie chcieliśmy tego zrobić - powiedział Ed
-Tylko , że .... Nie ważne - syknęłam
-Gadaj ! - nakazał Colin
-Nie będziesz mi mówił co mam robić ! - warknęłam
W głowie miałam słowa Luke Wszyscy , których kochasz , wkrótce będą martwi ... I coś zaświtało mi w głowie .
-Luke daj mi telefon .- nakazałam
Michael podał mi telefon blondyna . Weszłam w wiadomości , i po chwili dostałam paraliżu . Wiadomości były wysyłane z jego telefonu ...
-To są jakieś żarty ?!- krzyknęłam rzucając telefonem o ziemię -Pracowałeś z nimi ? Pracowaliście z nimi ?!- czułam jak łzy napływając mi do oczu
-Luke z nimi pracował , dowiedzieliśmy się o tym . Mieliśmy go zabić ale się wycofaliśmy - powiedział Calum
Poczułam ból w sercu , to on to pisał . To on doprowadzał mnie do płaczu , to przez niego się bałam . Zacisnęłam ręce w pięści . Podeszłam do niego i z całej siły uderzyłam do w twarz . Poleciał na ziemię . Zaczęłam go kopać w brzuch . Chciałam , żeby zginął za to co zrobił ! Poczułam silne ramiona ciągnące mnie do tyłu . Poddałam się , nie miałam już siły . Odwróciłam się i przytuliłam do mojego męża .
P.O.V. Domi
Już wiem co potrafi zrobić Karolina , i wiem , że mówiła prawdę mówiąc , że zabije mnie . Udowodniła to właśnie teraz . Pobiła Luke , teraz ten pajac zwijał się z bólu . Dobrze mu tak . Nie wiem dlaczego Malik mnie pocałował . Co ten gościu sobie myślał całując mnie . Czarną Wdowę!? Tą która nie ma uczuć ! Czy ten cały Zayn myślał , że przez to , że mnie pocałował poczuję coś do niego ? Jeżeli tak to , grubo się mylił . Ja nie mam uczuć i nigdy nie będę ich miała . Nic na to nie zdziałają . Poczułam czyjąś dłoń na swojej tali ... Spojrzałam w tamte miejsce . Była to dłoń tego pedała ! Szybko ją zdjęłam ze swojej tali i stałam na równe nogi . Podeszłam do ściany i o nią się oparłam ...
Rozdział jest taki mega krótki, sama pisze krótkie, ake ty to już pobijasz jakieś rekordy.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny i życzę Ci dużo weny.
Pozdrawiam.
www.secret-harrystyles.blogspot.com
Wiem ale mam teraz dużo nauki i musiałam się śpieszyć , pojutrze powinien być dłuższy a jutro też taki krótki . Ale to się zmieni , obiecuję :* Również pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuń